Strona główna Wiadomości BP: W gastronomii jakość nie zna kompromisów

Stacja Benzynowa & Convenience Store - wywiad

BP: W gastronomii jakość nie zna kompromisów

Petrolnet.pl, Stacja Benzynowa & Convenience Store, 7 listopada 2017

Rynek kawiarni, nie tylko na stacjach paliw, przeszedł w ostatnim czasie znaczną ewolucję. Zgodnie z najnowszymi trendami postanowiliśmy zmodernizować kąciki, aby lepiej odpowiadały na potrzeby naszych klientów – mówi w rozmowie z naszą redakcją Paweł Grochal, Wild Bean Cafe category manager stacji BP w Polsce.

BP: W gastronomii jakość nie zna kompromisów

Autor: BP Europa SE Oddział w Polsce

Odpowiada Pan w BP za koncept gastronomiczny Wild Bean Cafe. Czy w związku z otwarciem sklepów „Piotr i Paweł po drodze” w trzech pilotażowych lokalizacjach – w Warszawie, Krakowie i Poznaniu – przeobrażeniu uległy także kawiarenki Wild Bean Cafe znajdujące się na tych stacjach?

Tak naprawdę po dwunastu latach obecności Wild Bean Cafe w Polsce pod koniec 2016 roku, zdecydowaliśmy, że nadszedł dobry czas, aby dokonać kolejnego kroku w ewolucji WBC. Z jednej strony zaplanowaliśmy metamorfozę brandingu. Zmianie uległ brand WBC, zmieniliśmy wystrój kącików gastronomicznych. Zwieńczeniem naszego planu, punktem przełomowym, było dodanie nowości do naszej oferty gastronomicznej. Ten proces dział się niezależnie od naszych poszukiwań partnera, z którym moglibyśmy zaproponować nowy format sklepu convenience.

Wild Bean Cafe stało się bardzo dobrze działającą marką, ale niezależnie od wszystkiego nadszedł czas, aby i ją odświeżyć. Rynek kawiarni, nie tylko na stacjach paliw, przeszedł w ostatnim czasie znaczną ewolucję. Zgodnie z najnowszymi trendami postanowiliśmy zmodernizować kąciki, aby lepiej odpowiadały na potrzeby naszych klientów.

Już po wejściu na stację klient powinien dostrzec, że pojawiły się cegiełki, drewniane fronty, czarne wykończenie mebli. Nowością są również elektroniczne menuboardy, które z jednej strony umożliwiają statyczną komunikację oferty, a z drugiej strony umożliwiają wyświetlania krótkich filmików, które tworzą atmosferę wokół Wild Bean Cafe.

Chyba najważniejszą zmianą w obrębie oferty gastronomicznej było uruchomienie programu Barista. Daje on możliwość skomponowanie własnej kawy. Konsumenci wybierają spośród dwóch rodzajów ziarna kawy. W naszej ofercie znalazły się dwie mieszanki stuprocentowej Arabiki: z jednej strony jest to intensywna Forza – ziarno, które cechują nuty ciemnej czekolady, karmelu czy orzechów makadamia, z drugiej strony jest to łagodna mieszanka, którą nazywamy Dolce – łagodna w smaku z nutami suszonych moreli oraz prażonych orzechów arachidowych, ale równocześnie ma moc stuprocentowej Arabiki.

Oprócz możliwości wyboru ziarna, z którego zostanie przygotowana kawa, klient może również wybrać rodzaj mleka. Oferujemy trzy rodzaje mleka: pełne, które jest dostępne w większości kawiarni na stacjach paliw, odtłuszczone oraz sojowe.

W ofercie pojawiły się również nowe style kawowe – mamy na przykład kawę flat white, która jest bardzo popularna w kawiarniach typu high street corners, czyli znajdujących się w centrach miast. Flat white pochodzi z Nowej Zelandii lub Australii, ale znalazła szerokie grono wielbicieli i w Ameryce, i w Europie – w końcu dotarła także do Polski. Jest mieszanką  espresso z pełnowartościowym mlekiem. Od cafe latte odróżnia ją zupełnie inna kremowa konsystencja uzyskana w trakcie ręcznego spieniania mleka i zdecydowanie większa zawartość naparu kawowego – to najmocniejsza kawa biała.

Właściwie można powiedzieć, że oferta Wild Bean Cafe dzisiaj bardzo podobna jest do tego, jak wygląda oferta kawiarni znajdujących się w centrach dużych miast. To powoduje, że klienci, którzy są w podróży, nie muszą rezygnować ze swoich ulubionych kaw i jesteśmy w stanie zaoferować im je właśnie na stacji. Chyba żadna z sieci paliwowych nie umożliwia klientowi skomponowania kawy według własnego pomysłu i zrobienia jej na zasadzie ręcznego spieniania mleka.

Czy te zmiany dotyczą całej sieci?

Na większości stacji, gdzie mamy logo WBC, spotka Pan ofertą Barista, dzięki której klient według własnego pomysłu komponuje kawy.

A co z pozostałymi napojami? Czy wprowadziliście Państwo jakieś nowości?

Na wielu stacjach pojawiły się wyciskarki do soku, dzięki czemu możemy zaproponować naszym klientom świeży sok z pomarańczy. Wprowadziliśmy również modne napoje orzeźwiające typu smoothies, które wpisują się w trend zdrowego jedzenia i picia.

Również są przygotowywane na miejscu?

To akurat są napoje gotowe. W najbliższym czasie – i to jest również element evolution, czyli stacji ze zmienionym wystrojem – pojawią się smoothies przygotowywane na miejscu z owoców, warzyw i soku.

W naszej kawiarence wytwarzamy na oczach klienta kanapki. Pieczywo do nich jest wypiekane na stacji, wszystkie komponenty również są przetwarzane i dodawane na miejscu. Dzięki temu możemy zaoferować ultraświeże kanapki ze składników najwyższej jakości. W dzisiejszych czasach to jest bardzo ważne dla klientów gastronomii. Atrybutami nowoczesnego QSR-a, czyli tzw. quick service restaurants, są takie elementy jak świeżość, autentyczność, indywidualne podejście do klienta, zgodne z jego oczekiwaniami. W naszych działaniach staramy się kierować właśnie tymi wartościami.

W Wild Bean Cafe również wypiekamy świeże rogaliki. Niedawno wprowadziliśmy do oferty drożdżówki. To bardzo tradycyjne produkty – a jednym z atrybutów QSR-a jest lokalność oraz odwoływanie się do tradycji, kuchni lokalnej. 

Jak, w zależności od regionu, odwołujecie się Państwo do lokalnej kuchni?

Oferta Wild Bean Cafe raczej jest spójna, to znaczy, że na większości stacji klienci mogą zakupić te same produkty, aczkolwiek, w zależności od lokalizacji, dostosowujemy ofertę do oczekiwań klienta. Inne dania będą dostępne na stacjach typu city, inna na stacjach autostradowych, jeszcze inna na tzw. przedmieściach. Tam, gdzie klient potrzebuje więcej czasu na odpoczynek, tak jak w przypadku stacji autostradowych, serwujemy gorące śniadania przygotowywane na miejscu. W tej chwili mamy w ofercie trzy tematyczne gorące śniadania – polskie, angielskie oraz francuskie. W ten sposób znowu odwołujemy się do konceptów kuchni międzynarodowej, bo jak się okazuje, Polacy są coraz bardziej otwarci na kuchnie świata. Zaczęliśmy więcej podróżować, a to sprawia, że klienci coraz chętniej sięgają po produkty, które znają z zagranicy. W porze lunchu na naszych stacjach autostradowych serwujemy dania obiadowe – wśród nich łososia pieczonego na miejscu czy żeberka barbecue.

Z tego, co mi wiadomo, pojawiły się także nowości w ofercie produktów typu fast food. W regale chłodniczym dostępne się kubełki z mini hot dogami.

Hot dogi w ofercie gastronomicznej na stacji stanowią tak właściwie jedną z najważniejszych kategorii. Jest tak dlatego, że hot dog jest bardzo wygodny dla kierowcy – łatwo się go je. Jest tak zwłaszcza w przypadku hot doga francuskiego – są obecne właściwie wszędzie na stacjach. Z tego powodu bardzo trudno jest wyróżnić się czymś niepowtarzalnym. W Wild Bean Cafe od czasu do czasu staramy się zaproponować naszym klientom nowe smaki hot dogów – do niedawne w naszej ofercie mieliśmy hot doga bawarskiego, podawanego w ciemnej bułce, ze specjalną, bawarską ostrą musztardą. W sierpniu br. ruszyliśmy z ofertą hot doga mexicano – serwowanego w bułce z domieszką mąki kukurydzianej oraz ziół używanych w kuchni meksykańskiej. Dodatkowo urozmaicamy go salsą meksykańską – i nie mówimy tu o jednym z sosów, które dodaje się do standardowych hot dogów. Prawdziwa salsa zawiera kawałki papryczki jalapeno, kawałki pomidorów – dzięki temu nasze danie może być autentyczne, zgodne z wymogami nowoczesnego QSR-u. Autentyczność zawsze nam przyświeca podczas przygotowywania nowych produktów.

To, o czym Pan wspomniał, hot dog serwowany w kubełku, rzeczywiście dopiero co pojawił się w naszej ofercie. Coraz częściej przemieszczamy się, w samochodzie podróżują całe rodziny, dlatego wykorzystujemy efekt dzielenia się jedzeniem w samochodzie. Hot dog w kubełku jest podzielony na małe, wygodne do chwycenia kawałki. Jego głównym składnikiem jest parówka Berlinka – produkt numer jeden wśród parówek, obdarzona w Polsce ogromnym zaufaniem, co jest kolejnym atrybutem naszej oferty. Myślę, że nasza nowa przekąska na drogę zyska wielu amatorów.

Jakie jeszcze zmiany zaszły w ofercie Wild Bean Cafe?

Cały czas pracujemy nad nową ofertą, wsłuchujemy się w oczekiwania naszych klientów, staramy się podążać za trendami. Jakiś czas temu wprowadziliśmy bułkę samo ziarno. Ten produkt jest odpowiedzią na trend poszukiwania przez konsumentów zdrowych artykułów spożywczych, będących dobrą alternatywą dla fast foodów. Kiedyś stacja była kojarzona przede wszystkim z hot dogiem, z zapiekankami, z ofertą produktów, które można szybko przygotować, ale niekoniecznie są zaliczane do zdrowych.

Naszą bułkę samo ziarno podajemy w trzech wariantach – z łosiem, włoską szynką dojrzewającą oraz twarożkiem ze szczypiorkiem i kiełkami rzodkiewki. Podążając za tym trendem poszerzyliśmy naszą ofertę również o owsiane ciastko typu granola z żurawiną. Ono nie jest słodzone cukrem, zamiast tego zwiera miód – świetnie pasuje do kawy.

W ofercie WBC pojawiły się również sałatki – cezar oraz grecka. Do tego doszły jeszcze świeżo przygotowywane na stacji jogurty z Muesli i konfiturami.

A jakie jeszcze trendy zaobserwowaliście Państwo wśród klientów? Czy oni spieszą się i zabierają jedzenia do samochodu, czy może postanawiają więcej czasu spędzić na stacji – na co odpowiedzią jest powiększenie przestrzeni restauracyjnej w przystacyjnym pawilonie?

Wszystko jest uzależnione od lokalizacji. Są takie stacje, których klienci bardzo się spieszą, a w związku z tym oferta adresowana do nich to convenience to go. Zdarzają się też lokalizacje, w których klienci traktują stacje oraz działające przy nich kąciki gastronomiczne jako prawdziwe kawiarnie – odbywają tam spotkania i wówczas zamawiają kawą na miejscu, w naczyniach z ceramiki. Jesteśmy chyba jedynym graczem na rynku paliwowym, który oferuje kawę w porcelanie. Większość naszych konkurentów opiera się raczej na opakowaniach na wynos.

Wszędzie tam, gdzie jest Wild Bean Cafe, możemy spodziewać się porcelanowej zastawy?

Powiedziałbym, że w znakomitej większości przypadków tak. Przy bardzo małych formatach, bo i takie stacje mamy, gdzie fizycznie nie ma miejsca na to, aby serwować kawę w ceramice, ograniczamy się do papierowych kubków.

Jak zadbać o to, by w przypadku dużej i rozproszonej sieci kawiarni działających przy stacjach na terenie całej Polski, dostarczane produkty niezbędne do przygotowania zdrowych dań na miejscu zawsze były świeże?

To jest największe wyzwanie, w szczególności jeśli zależy nam na jak najwyższym poziomie świadczenia usług. Tak jak wspomniałem, kąciki Wild Bean Cafe są obecne przy naszych stacjach już od dwunastu lat i udało nam się przez ten czas wypracować taki model obsługi i współpracy z naszymi dostawcami, aby rzeczywiście dopasować zadania logistyki do potrzeb danej lokalizacji. W związku z tym współpracujemy na dobrą sprawę z trzema dostawcami produktów świeżych. Większość stacji, zwłaszcza tych, na których serwujemy świeże produkty, jest obsługiwana kilka razy w tygodniu. Jednostki logistyczne, o których mówiłem, nie są wielkie, przez co koszt dostawy nie jest tani. Dla nas jednak kluczowa pozostaje jakość, w związku z tym staramy się dobierać takich dostawców, którzy będą w stanie spełnić to kryterium. W przypadku zapewnienia jakości nie ma miejsca na kompromisy.

A jakie zmiany zaszły na Państwa stacjach w obrębie wyposażenia w sprzęt niezbędny do przygotowania nowej oferty menu WBC?

Przede wszystkim w naszych kawiarniach pracujemy na profesjonalnych ekspresach obsługiwanych przez profesjonalnie wyszkolonych pracowników, abyśmy mogli serwować naszym klientom kawę najwyższej jakości. Maszyny, dzięki którym serwujemy nasze kawy, to prawdziwe Rolls Royce’y w swojej kategorii. Ich ceny osiągają wartość nowego rodzinnego samochodu, ale jak już wspominałem, unikamy kompromisów, jeżeli chodzi o dostarczenie konsumentom produktów najwyższej jakości. Pamiętajmy, że sprzęt obsługują pracownicy, którzy na stacji mają także wiele innych obowiązków. Dlatego wybierane przez nas maszyny muszę być dość łatwe w powtarzalnej obsłudze. Zbyt skomplikowane rozwiązania mogłyby wpłynąć na jakość podawanych produktów – a klienci niezależnie od lokalizacji, oczekują, że nasze dania i napoje będą smakowały tak samo dobrze.

Dziękujemy bardzo za rozmowę!

Wywiad z Pawłem Grochalem ukazał się na łamach magazynu "Stacja Benzynowa & Convenience Store" (wydanie wrzesień-październik 2017, s. 44-48).

STACJA BENZYNOWA & CONVENIENCE STORE
  NOWOCZESNE I PRAKTYCZNE CZASOPISMO WŁAŚCICIELI STACJI PALIW
!!! ZAWSZE BEZPŁATNY DOSTĘP DO PEŁNEGO WYDANIA !!!
link do aktualnego numeru: WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK

© BROG Marketing spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa. Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.

BROG Marketing © BROG Marketing Sp. z o.o. S.K. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Kliknij ZGADZAM SIĘ, aby ta informacja nie pojawiała się więcej.
Kliknij
TUTAJ, aby zapoznać się z naszą polityką prywatności oraz dowiedzieć się jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki internetowej.