Apexim AB: wracamy i zwiększamy zatrudnienie!

Udostępnij artykuł

Rozmowa z Michałem Pytko, prezesem zarządu Apexim AB

Dobra wiadomość dla klientów firmy APEXIM AB: jedna za drugą ponownie otwierają się stacje benzynowe. Jak potężną pracę trzeba było wykonać, aby firma mogła znów działać?

Michał Pytko: Otwieramy stacje paliw dzięki olbrzymiemu zaangażowaniu dużej liczby osób. Byliśmy w bardzo trudnej sytuacji, dlatego od razu powołaliśmy sztab specjalistów, prawników. Decyzja o zamknięciu stacji była dramatyczna, ale konieczna. Zabezpieczyliśmy także mienie we wszystkich placówkach. Trudną pracę wykonali pracownicy biura w Zielonej Górze. Ok. 3 tygodni trwało przywracanie bieżącej działalności firmy. Takiego czasu wymagało dopełnienie niezbędnych formalności. Najważniejsze, że firma i pracownicy zdali ten ciężki egzamin.

>>> Dlaczego zginął właściciel Apexim AB?

Stacje były zamknięte przez około trzy tygodnie od momentu tragicznej śmierci właściciela Adama Baranowskiego. W tej sprawie śledztwo prowadzi prokuratura. Powiedzmy o tym, jak przez ten czas wyglądał kontakt przedstawicieli firmy z pracownikami stacji? To ponad 180 osób. Czy wszyscy nadal mają zatrudnienie

Michał Pytko: Wszyscy dotychczasowi pracownicy są zatrudnieni. Kontakt z kierownikami stacji odbywał się na bieżąco. Ani przez chwilę dla nikogo nie było zagrożenia utratą pracy. Wprawdzie nasi pracownicy nie obsługiwali klientów, ale pilnowali mienia na stacjach, przeprowadzali inwentaryzacje. Dużo pracy miały osoby zatrudnione na dwóch stacjach w rejonie Bogatyni. Ochronili je przed powodzią. Gdyby woda wdarła się do sklepów, straty byłyby ogromne. Chodzi o majątek nie tylko w postaci towaru, ale też komputerów i serwerów… Nasi pracownicy mieli już jednak doświadczenia w takich sytuacjach, ratowali stacje podczas powodzi trzy lata temu.

>>> Przeczytaj także: Tajemnicza śmierć właściciela sieci stacji

Czy do firmy zgłaszali się klienci. Pytali co dalej?

Michał Pytko: Cały czas przed dystrybutory podjeżdżali kierowcy. Mamy grupę stałych klientów, którzy korzystają tylko z naszych stacji ze względu na bardzo dobre parametry paliwa i oni najczęściej pytali o termin otwarcia. Przez cały czas byliśmy także w stałym kontakcie z kontrahentami. Współpraca, zarówno z lokalnymi dostawcami, jak i koncernami paliwowymi nie została zachwiana. Wszyscy odnosili się do nas z bardzo dużą wyrozumiałością.

>>> Przeczytaj także: Stacje paliw – sprzedaż detaliczna: Raport 2013

W 2005 roku firma miała ponad 2,5 miliona klientów. Zdobywali Państwo Gazele Biznesu, wspinali się w górę na listach największych przedsiębiorstw w Polsce. Jakie dzisiaj ambicje ma firma?

Michał Pytko: Solidne fundamenty naszej firmy dały nam możliwość niezachwianego funkcjonowania w obecnej sytuacji. Dzięki temu optymistycznie patrzymy w przyszłość. Nadal się rozwijamy. W tym roku otworzyliśmy jedną stację w rejonie Polkowic, mamy zamiar uruchomić następną jeszcze przed końcem roku. W maju zatrudniliśmy 12 osób. W czerwcu kolejny raz zwiększyliśmy kadrę, tym razem aż o 30 osób, które będą obsługiwać stacje paliw. Optymizmem napawają nas także stali klienci, którzy znów korzystają z naszych usług. Chcę dodać, że dotychczasowe karty lojalnościowe będą honorowane, a dział handlowy z pewnością będzie organizował kolejne akcje promocyjne.

rozmawiał Wojciech Sadowski