Na spadki sprzedaży nie mogą za to narzekać dystrybutorzy artykułów motoryzacyjnych. Firmie LucArt zajmującej się sprzedażą olejów silnikowych, chemii samochodowej i akumulatorów udało się pozyskać kilku zagranicznych dostawców oraz… potencjalnych franczyzobiorców.
– Stajemy się coraz poważniejszym partnerem producentów, co przekłada się na korzystniejsze warunki zakupowe dla całej sieci LucArt – mówi Łukasz Kłosowski, właściciel firmy LucArt.
Pod marką LucArt działa aktualnie 5 sklepów własnych i dwie placówki franczyzowe, w tym otwarty na początku czerwca salon sprzedaży w Katowicach.
– Finalizujemy rozmowy z czterema partnerami. Do końca 2013 roku powstanie kilka kolejnych placówek na terenie całego kraju – mówi Łukasz Kłosowski. – Rzetelnie sprawdzamy każdą wskazaną lokalizację, aby wyeliminować potencjalne porażki biznesowe.
Franczyzobiorcą sieci LucArt może zostać pasjonat motoryzacji lub osoba posiadająca doświadczenie w tej branży oraz odpowiedni kapitał.
– Największa część środków trzeba przeznaczyć na pierwsze zatowarowanie. W związku z tym, całkowita kwota niezbędna do otwarcia tego biznesu jest płynna i oscyluje wokół kwoty 80 tys. zł – mówi Łukasz Kłosowski.
Firma nie pobiera opłat bieżących, opłata wstępna ustalana jest indywidualnie. W ramach współpracy LucArt pomaga w tworzeniu biznesplanu franczyzobiorcy, oszacowaniu potencjału miejsca oraz wyborze lokalu, we wszystkich działaniach marketingowych, a nawet w samym procesie sprzedaży i po sprzedażowej obsługi klienta.
