TYLKO U NAS | Parlament zakończył prace nad ustawą wprowadzającą 60-procentowy podatek od nadzwyczajnych zysków ze zbycia paliw ciekłych osiągniętych od marca do grudnia 2026 roku. Regulacja czeka teraz na decyzję Prezydenta RP. O tym, czy jej konstrukcja rzeczywiście odpowiada idei windfall tax, jak należy ocenić objęcie podatkiem okresu sprzed wejścia ustawy w życie oraz jakie konsekwencje nowa danina może przynieść firmom paliwowym, konkurencji i bezpieczeństwu rynku, rozmawiamy z Przemysławem Bryksą z kancelarii KDCP.

Czy w obecnym kształcie podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych rzeczywiście można uznać za klasyczny windfall tax, czyli daninę obejmującą nadzwyczajny zysk ekonomiczny, czy raczej jest to mechanizm fiskalny oparty na uproszczonym wskaźniku marżowym, który może nie oddawać realnej sytuacji poszczególnych przedsiębiorstw?
Podatek obciąża wszystkich podatników formalnie tak samo, ale nie tak samo dotkliwie. Dominujący podmiot krajowy — mimo że jest największym płatnikiem — może łatwiej zaabsorbować daninę dzięki skali, integracji pionowej, pozycji rynkowej i możliwości bilansowania wyniku. Prywatni importerzy są obciążeni relatywnie silniej wobec swojego kapitału, płynności i marży. Efektem jest osłabienie konkurencji, a nie korekta nadzwyczajnych zysków. Realnie – nadzwyczajne zyski mogły wystąpić w ramach łańcucha naftowego na operacjach wydobycia i sprzedaży ropy oraz na przerobie ropy na paliwa. Importerzy – jako biorcy ceny gotowych produktów paliwowych z rynku – jeśli osiągali zyski, to nie dzięki nadzwyczajnym możliwościom, lecz własnej sprawności, efektywności czy przewagach kosztowych.
Zobacz zapowiedź nowego numeru „Stacji Benzynowej & Convenience Store
Jednym z najbardziej dyskutowanych elementów ustawy jest objęcie podatkiem okresu od marca 2026 roku, mimo że przepisy mają wejść w życie później. Jak ocenia Pan ten mechanizm z punktu widzenia zasady zaufania przedsiębiorców do państwa, stabilności prawa podatkowego oraz zakazu działania prawa wstecz?
Objęcie zamkniętych miesięcy (od 1 marca) to, wedle stanowisk orzecznictwa TK oraz opinii konstytucjonalistów profesorów Ryszarda Piotrowskiego i Jacka Zaleśnego, retroaktywność właściwa, nie tylko retrospektywność – narusza pewność prawa i ochronę uzasadnionych oczekiwań. Obie opinie prawne, które były omawiane w mediach, prowadzą do zbieżnych wniosków w zakresie występowania istotnych wad konstytucyjnych. Dotyczą one przede wszystkim retroaktywnego charakteru regulacji, naruszenia zasady zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa, zasad prawidłowej legislacji, proporcjonalności i równości, ochrony praw majątkowych oraz sposobu przeprowadzenia procesu ustawodawczego.
Opinia prof. Piotrowskiego wskazuje ponadto, że ograniczenie deficytu budżetowego nie może samoistnie uzasadniać odejścia od standardów demokratycznego państwa prawnego, a fiskalne skutki ustawy pozostają w niewłaściwej proporcji do ciężarów nakładanych na podatników. Natomiast opinia prof. Zaleśnego rozwija również zastrzeżenia dotyczące jedynie formalnego przeprowadzenia trzech czytań projektu oraz faktycznego zastosowania trybu odpowiadającego procedurze pilnej wobec ustawy podatkowej. Wskazuje przy tym na ryzyko naruszenia art. 2, art. 21, art. 31, art. 64, art. 88, art. 119 i art. 123 Konstytucji RP.
Podsumowując – same zarzuty konstytucyjne są wystarczającą podstawą do odrzucenia ustawy przez Pana Prezydenta w formie weta.
Jakie mogą być praktyczne konsekwencje nowej daniny dla firm paliwowych, zwłaszcza dla niezależnych importerów i mniejszych podmiotów, które nie mają takiej skali działania, zaplecza kapitałowego i możliwości kompensowania obciążeń jak najwięksi gracze rynkowi?
Podatek może wywołać istotne ryzyko płynnościowe po stronie najbardziej obciążonych importerów paliw. W praktyce może to prowadzić do ograniczenia importu, zmniejszenia sprzedaży w kanale hurtowym oraz redukcji skali działalności detalicznej. Według szacunków branżowych ryzykiem może być objętych wiele stacji paliw należących do podmiotów najbardziej narażonych na nową daninę, co oznacza potencjalne skutki dla zatrudnienia, konkurencji lokalnej i dostępności paliw.
ZAPRASZAMY DO WSPÓŁPRACY – STACJE PALIW – SPRZEDAŻ DETALICZNA. RAPORT 2026

Czy podatek w proponowanej konstrukcji może wpłynąć na konkurencyjność rynku paliw w Polsce – na przykład przez ograniczenie aktywności części importerów, wzrost kosztów finansowania zapasów, mniejszą elastyczność zakupową albo dalszą koncentrację rynku?
Niezależni importerzy utrzymują presję cenową na skoncentrowanym rynku hurtowym. Jeśli nowa danina skłoni ich do ograniczenia działalności lub nawet jej zaprzestania, rynek stanie się jeszcze bardziej skoncentrowany. Mniejsza konkurencja zwykle zwiększa ryzyko wyższych cen i niższej elastyczności dostaw — to zależność ogólnorynkowa, a nie automatyczny skutek samej ustawy. Tak więc negatywne skutki tego rozwiązania odczują klienci.
Dodatkowo niezależni importerzy odpowiadają za część infrastruktury magazynowej i logistycznej oraz za obowiązkowe zapasy paliw. Obciążenie płynnościowe wywołane podatkiem może ograniczyć ich zdolność inwestycyjną, co bezpośrednio dotyka bezpieczeństwa dostaw — elementu infrastruktury krytycznej.
Rząd uzasadnia nowe przepisy potrzebą finansowania działań osłonowych i podziału kosztów nadzwyczajnej sytuacji na rynku paliw. Gdzie Pana zdaniem przebiega granica między uzasadnioną interwencją państwa w sytuacji kryzysowej a rozwiązaniem, które może podważać przewidywalność otoczenia regulacyjnego dla biznesu?
Pakiet „Ceny Paliwa Niżej” oddziaływał przede wszystkim na poziom cen detalicznych, a windfall tax dotyczy producentów i importerów, więc nie są to wprost te same segmenty. Istotą zarzutu jest sekwencja: państwo najpierw wywierało presję regulacyjno-polityczną na poziom cen i marż na rynku paliw, a następnie opodatkowuje wynik tego samego rynku jako nadzwyczajny zysk. Czy to jest logiczne?
Jak ocenia Pan sam proces legislacyjny wokół tej ustawy – tempo prac, zakres konsultacji, sposób uwzględniania uwag branży oraz ryzyko, że tak istotna regulacja podatkowa zostanie przyjęta bez pełnej oceny długofalowych skutków dla rynku paliw, inwestycji i bezpieczeństwa dostaw?
Choć to nadzwyczajne rozwiązanie zapowiadano od miesięcy, to nie dopuszczono przedstawicieli rynku do otwartych konsultacji – tych de facto nie przeprowadzono (termin był radykalnie skrócony). Przez te miesiące trwały konsultacje, jednak tylko w wybranych gabinetach. W Sejmie doszło do kuriozalnej sytuacji, gdy podczas obrad komisji nie dopuszczono do wolnego udziału chętnych w posiedzeniu, zaś jedynym przedstawicielom branżowych organizacji paliwowych skrócono możliwość wypowiedzi do 2 minut!
Dopiero dyskusja w Senacie była swobodniejsza – dzięki temu wskazano na podstawowe błędy ustawy, zaś przyjęta poprawka obnażyła tylko generalną wadę rozwiązania – bowiem ta spec-danina może przewyższać (łącznie z CIT) całość zysku osiągniętego przez przedsiębiorcę – to nie podatek, to haracz. Zatrważające było to, że nie tylko parlamentarzyści, ale i przedstawiciele rządu nie mieli i nie mają świadomości skali konsekwencji, jakie ta ustawa może przynieść. Ze względu na wszystkie wskazane zarzuty organizacje paliwowe oraz podmioty rynkowe zdecydowanie apelują do Prezydenta RP o zawetowanie tej ustawy.


© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.

