Akcyzowy problem CNG

Udostępnij artykuł

Wiele krajów podejmuje różnego rodzaju działania mające na celu wypromować paliwa gazowe jako przyjazne środowisku i ekonomicznie opłacalne paliwa samochodowe. Jednym ze stosowanych wobec LPG i CNG przywilejów jest zamrożenie podatku akcyzowego. W niektórych krajach europejskich obciążenie to zostało zniesione lub przynajmniej zagwarantowano utrzymanie go na stałym poziomie nawet do 2018 roku. W Polsce, nie bez przepychanek pomiędzy ministerstwem finansów a organizacjami branżowymi, również zostały podjęte tego typu działania – akcyza na CNG została zamrożona do października 2013 r. Jednak, mimo tego gestu ze strony rządu, nie zauważa się zwiększonego zainteresowania pojazdami zasilanymi tym gazem. Część specjalistów twierdzi, że to zdecydowanie za krótki okres, aby pobudzić rynek, inni twierdzą, że wina leży po stronie infrastruktury do tankowania gazu, której w Polsce jest jak na lekarstwo. Jak zwykle prawda pewnie leży po środku, natomiast pewne jest to, że zamieszanie wokół akcyzy nie pomaga CNG. Tym bardziej, że mimo, iż podatek jest zamrożony to cały czas rośnie…

Tony na gigadżule

Do 31 października 2013 roku stawki akcyzy na CNG pozostaną zamrożone, dzięki furtce jaką zostawiła polskiemu rządowi dyrektywa Unii Europejskiej. – Do dnia 31 października 2013 r. stosuje się zerową stawkę akcyzy, co wynika z art. 164 ust. 1 ustawy o podatku akcyzowym implementującym w tym zakresie art. 15 ust. 1 dyrektywy Rady 2003/96/WE – mówi Magdalena Kobos, rzecznik prasowy Ministerstwa Finansów. – Art. 15 ust. 1 dyrektywy Rady 2003/96/WE dotyczący możliwości przyznawania przez Państwa Członkowskie, pod kontrolą fiskalną, całkowitych lub częściowych zwolnień lub obniżek w zakresie poziomu opodatkowania niektórych wyrobów energetycznych, ma charakter fakultatywny. W przypadku przedmiotowych paliw silnikowych krajowy ustawodawca w art. 164 ust. 1 ustawy o podatku akcyzowym zdecydował o zastosowaniu, analogicznego w stosunku do gazu ziemnego przeznaczonego do celów opałowych, okresu stosowania zerowej stawki akcyzy – tłumaczy przedstawicielka resortu.
Jednak od 1 listopada 2013 stawka podatku akcyzowego na gaz ziemny może zostać „odmrożona”. Jak poinformowała Magdalena Kobos, według stanu prawnego wynikającego z ustawy z dnia 6 grudnia 2008 r. o podatku akcyzowym od 1 listopada 2013 r. CNG podlegałby opodatkowaniu w wysokości wynikającej z art. 89 ust. 1 pkt 12 lit. a tiret drugie, czyli od 1 stycznia 2010 r. 11,04 zł/GJ. I właśnie w tym ostatnim zdaniu kryje się zmiana akcyzy na gaz ziemny wykorzystywany do zasilania silników samochodowych. Otóż do końca ubiegłego roku stawka podatku akcyzowego wynosiła 100 zł za tonę i takie wartości spodziewano się płacić od listopada 2013 r. Jednak w zatwierdzonej pod koniec ubiegłego roku nowelizacji do ustawy akcyzowej zapisano już stawkę 11,04 zł za GJ (gigadżul). Co to oznacza dla branży? Czy jest to podwyżka czy obniżka wciąż zamrożonego podatku? Przyjmując kurs euro obowiązujący w przepisach unijnych w 2010 roku (czyli 4,2450 zł za 1 euro) oraz wartość opałową gazu ziemnego na poziomie 47,2 gigadżula za tonę oznacza to podniesienie stawki akcyzy do poziomu 521 zł za 1000 kg. Skąd tak drastyczna, ponad pięciokrotna podwyżka?

– Zmiana podyktowana została zachowaniem pełnej zgodności z dyrektywą Rady 2003/96/WE. W tabeli A załącznika I do tej dyrektywy minimalne poziomy opodatkowania mające zastosowanie do paliw silnikowych dla gazu ziemnego o kodach CN 2711 11 00 i 2711 21 00 wyrażone zostały w euro za gigadżul wartości kalorycznej brutto, chociaż przepisy dyrektywy dopuszczają możliwość wyrażania krajowych stawek opodatkowania w innych jednostkach, co miało miejsce w dotychczasowym stanie prawnym – tłumaczy rzecznik ministerstwa finansów. Wspomniana tabela, mówi, że minimalny poziom opodatkowania gazu ziemnego wynosi 2,6 euro za gigadżul, czyli po przeliczeniu według oficjalnego kursu opublikowanego w Dzienniku Urzędowym UE właśnie 11,04 zł/GJ.

Dyrektywa za, dyrektywa przeciw

Zarówno zamrożenie podatku akcyzowego jak i jego drastyczna podwyżka wynikają z tej samej dyrektywy – 2003/96/WE. Jak więc interpretować unijne przepisy i jaka przyszłość czeka rynek CNG w Polsce. Prawdopodobnie z odpowiedzią na to pytanie miałaby kłopot większość urzędników, zarówno unijnych jak i naszych krajowych. Biorąc jednak pod uwagę stan prawny na dzień dzisiejszy, należy przypuszczać, że od 1 listopada trzeba będzie zapłacić akcyzę na CNG na ustalonym niedawno poziomie, czyli 571 zł za 1000 kg. Jak to przełoży się na cenę produktu na stacji? Szacuje się, że cena 1 m3 gazu wzrośnie o 44 gr, co przy obecnych warunkach rynkowych skutkowałoby podniesieniem ceny netto 1 m3 CNG o ponad 23 proc. Czy taki poziom będzie do zaakceptowania dla rynku czy może rozwój zasilania gazem ziemnym zatrzyma się nad Wisłą już całkowicie? Czasu, aby odpowiedzieć na to pytanie jest już coraz mniej – niecałe trzy lata. Warto też zastanowić się nad innymi możliwościami promowania CNG, nie tylko poprzez obniżenie podatków. Ta sama Unia, która daje i zabiera (zamraża i podnosi akcyzę), daje wiele możliwości promowania ekologicznych źródeł zasilania pojazdów, chociażby poprzez zapisy dyrektywy 2009/33/WE „w sprawie promowania ekologicznie czystych i energooszczędnych pojazdów transportu drogowego”. Rozwój tego rynku wymaga jednak ścisłej współpracy przedsiębiorców, organizacji branżowych oraz oczywiście władz w Warszawie i Brukseli.