Ropa nadal płynie przez Cieśninę Ormuz. USA organizują nocne konwoje

Udostępnij artykuł

Cieśnina Ormuz nie jest całkowicie zamknięta, ale ruch tankowców odbywa się obecnie na zupełnie innych zasadach niż przed wojną. Ropa przepływa nocnymi konwojami, część statków wyłącza nadajniki AIS, a USA i Iran rywalizują o kontrolę nad jednym z najważniejszych szlaków energetycznych świata.

cieśnina ormuz

Według danych Kpler, przytoczonych 21 sierpnia przez agencję Reuters, dzień wcześniej przez Cieśninę Ormuz przepłynęło siedem statków towarowych – o połowę mniej niż w środę. Wśród zarejestrowanych jednostek nie było dużych tankowców VLCC ani statków przewożących LNG.

petrolnet google banner

Dane nie pokazują jednak całego ruchu. Reuters zaznacza, że nie uwzględniają statków płynących z wyłączonymi transponderami AIS. To właśnie takie „ciemne przejścia” mogą odpowiadać za znaczną część transportu ropy.

Nocne konwoje przez Ormuz

Według serwisu Axios amerykańskie wojsko miało utworzyć kontrolowany korytarz żeglugowy po południowej stronie cieśniny, bliżej wybrzeża Omanu. Każdej nocy ma nim przepływać od 15 do 20 tankowców. Dwóch przedstawicieli administracji USA przekazało, że w ten sposób na światowy rynek może trafiać około 10 mln baryłek ropy dziennie, czyli połowa wolumenu sprzed wojny.

Operacja ma obejmować zarówno wyprowadzanie załadowanych tankowców, jak i wprowadzanie pustych jednostek do portów Zatoki Perskiej. Informacje Axios pochodzą jednak od anonimowych amerykańskich urzędników i nie zostały w pełni potwierdzone przez niezależne dane żeglugowe.

Al Jazeera, również na podstawie danych Kpler, podaje, że od 1 do 19 sierpnia cieśninę przekroczyło 112 jednostek przewożących ropę, LNG lub LPG. W przypadku blisko 79 proc. z nich nie udało się jednoznacznie określić wykorzystywanej trasy.

USA i Iran walczą o kontrolę nad szlakiem

W Cieśninie Ormuz funkcjonują obecnie dwa konkurencyjne systemy tranzytu. Iran próbuje kierować statki trasą przebiegającą bliżej swojego wybrzeża i uzależniać przejście od wcześniejszej zgody. USA organizują natomiast ruch południowym szlakiem, po stronie Omanu.

Transport odbywa się selektywnie, przy dużym ryzyku militarnym i ubezpieczeniowym. Financial Times informuje, że stawki za obsługę najbardziej niebezpiecznych tras mogą sięgać nawet 550 tys. USD dziennie. Producenci wykorzystują również tankowce wahadłowe i przeładunki ropy poza Zatoką Perską.

czytaj bezpłatne wydanie baner
SB CS Okladka

Niepewność wokół Ormuzu wspiera ceny surowca. W piątek rano ropa Brent kosztowała około 93 USD za baryłkę. Rynek nie zakłada jednak całkowitego wstrzymania dostaw, ponieważ część ropy nadal dociera do odbiorców dzięki nocnym konwojom, alternatywnym terminalom i rurociągom omijającym cieśninę.

Cieśnina Ormuz nie została więc w pełni otwarta, ale nie jest również szczelnie zamknięta. Funkcjonuje w ograniczonym i nieprzejrzystym systemie, którego rzeczywista przepustowość pozostaje trudna do jednoznacznego oszacowania.

źródło: Reuters, Financial Times, Al Jazeera, Axios

NEWSLETTER PETROLNET ZAPISZ SIE

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.