Dystrybutory przyszłości

Udostępnij artykuł

W Polsce jak na razie żaden z dużych koncernów paliwowych nie zdecydował się na to, aby umieszczać na swoich stacjach multimedialne dystrybutory. Czasem można je spotkać na stacjach z szyldem dużej sieci, lecz nie są to stacje własne koncernu, ale stacje partnerskie, których właściciele podjęli samodzielną decyzję o inwestycji w taki sprzęt. W przypadku Shell na przykład multimedialne dystrybutory znajdują się na nie więcej niż 10 takich obiektach.

Wiele wskazuje jednak na to, że wkrótce sytuacja może się odwrócić, bo dystrybutory multimedialne mają bardzo duży potencjał, między innymi jako skuteczny nośnik reklamowy. Ekrany LCD i inne elektroniczne wyświetlacze są coraz bardziej widoczne na ulicach miast, w sklepach, punktach usługowych. Bardzo prawdopodobne, że kolejnym miejscem, na którym zagoszczą wyświetlacze będą właśnie stacje benzynowe.

Elektroniczne korzyści

Multimedialne dystrybutory niosą wiele różnych możliwości. Między innymi mogą pełnić funkcję informacyjną – oznajmiając klientom rozpoczęcie tankowania wybranego produktu. – Informacja głosowa może zapobiec także omyłkowemu zatankowaniu pojazdu innym, niedozwolonym rodzajem paliwa. Ponadto do treści informacji dodaje się zazwyczaj powitanie, pożegnanie, zaproszenie do kolejnych odwiedzin stacji, a także bardziej okazjonalne komunikaty jak: życzenia świąteczne lub dodatkową informację np. o aktualnej promocji – mówi Konrad Gajny, ekspert z firmy MMPetro. Nowoczesne dystrybutory to również doskonały nośnik reklamowy. Ekrany multimedialnych dystrybutorów można traktować jako „elektroniczne bilbordy” zastępujące tradycyjne bilbordy, plakaty i ulotki. Właściciel stacji może, na podstawie zawartej umowy np. z agencją reklamową, wydzierżawiać jej przestrzeń reklamową jaką jest wyświetlacz takiego dystrybutora. Może to stanowić dodatkowe źródło dochodu i pomóc w amortyzacji poniesionych kosztów. – Wydaje się, że potencjał reklamowy systemów multimedialnych na stacjach jest bardzo duży, choć nadal niedoceniany – ocenia Michał Władyszewski, dyrektor generalny w Pol-Germann Tokheim. – Przede wszystkim przekaz multimedialny będzie zawsze bardziej atrakcyjny dla odbiorcy i skuteczny, niż tradycyjne rozwiązania, np. plakaty. Ponadto klient przy dystrybutorze podczas tankowania najczęściej zwyczajnie się nudzi, czekając przeciętnie 1-2 minuty na napełnienie baku. Chętnie więc skoncentruje się na atrakcyjnym (kolorowy obraz i dźwięk) przekazie. Z tego względu skuteczność oddziaływania reklam będzie dużo większa, niż na przykład w przypadku tradycyjnych plakatów, zwykle tylko „omiatanych wzrokiem” – mówi Michał Władyszewski.
Nowoczesne multimedialne dystrybutory to aparatura, którą w łatwy sposób można dostosować do potrzeb właściciela stacji. Daje również możliwość łatwego zarządzania przekazem wyświetlanym na ekranie oraz komunikatami modułu głosowego. Właściciel stacji może sam tworzyć ‘clipy’ reklamowe i informacyjne i prezentować je klientom stacji. Źródłem sygnału audio-vdeo może być odtwarzacz DVD lub komputer PC na stacji. Inna możliwość, to centralne zarządzanie prezentacją przekazów w całej sieci stacji z wykorzystaniem sieci internetowych lub intranetowych.

Bardziej niż nowoczesne

Multimedialne dystrybutory to sprzęt nowoczesny, zgodny z tendencjami i kierunkami w jakich podążają współczesne formy reklamy. Jednakże konstruktorzy dystrybutorów chcą nas zaskakiwać i na rynku są już dostępne produkty który kojarzą nam się bardziej z filmami Science Fiction niż z rzeczywistością. Od niedawna firma MMPetro ma w swojej ofercie dystrybutor TruMedia umożliwiający tzw. pro aktywny marketing czyli dedykację odpowiedniego typu profesjonalnej reklamy określonemu widzowi. – Innowacyjność tego systemu polega na tym, że oprócz ekranów LCD i serwera zarządzającego, dystrybutor wyposażony jest w miniaturową kamerę identyfikującą osobę stojącą przed dystrybutorem. Identyfikacja polega na rozróżnieniu płci widza, przedziału wiekowego, rozmiaru publiczności (ilości osób), i innych cech osób stojących w pobliżu dystrybutora (np. rodzina, grupa przyjaciół) – tłumaczy Konrad Gajny z MMPetro. Dzięki temu przekaz reklamowy może być dokładnie dostosowany do konkretnego odbiorcy. MMPetro zapewnia, że system skonstruowany jest w sposób, który pozwala na ochronę prywatności klientów korzystających z dystrybutora. – System TruMedia jest całkowicie anonimowy, tzn. żadne informacje, które umożliwiłyby późniejszą identyfikację osób nie są zapisywane i archiwizowane – podkreśla Gajny. System ten otrzymał złoty medla na międzynarodowych targach Euroreklama 2006.

Multimedialne dystrybutory to oczywiście wydatek większy niż w przypadku dystrybutorów tradycyjnych. W przypadku produktów MMPetro koszt samego modułu głosowego, który chcielibyśmy dołączyć do zwykłego dystrybutora to 1000 zł netto. Może on być dołączony do różnych modeli oferowanych przez firmę (Petro Multi, Petro Mix), a nawet do dystrybutorów jednowężowych typu Petro Solo. Koszt modułów multimedialnych trudno jest jednoznacznie określić z uwagi na fakt występowania wielu konfiguracji. Zawiera się on w przedziale od kilku do kilkunastu tysięcy złoty – mówi Konrad Gajny z MMPetro. Cena dwustronnego zestawu ekranów Vidium 15” oferowanego przez Pol-Germann Tokheim to obecnie ok. 4500 euro. Dodatkowy koszt to okablowanie, odtwarzacz DVD/PC oraz splitter/wzmacniacz sygnału AV.
Producenci i dostawcy podkreślają, że dzięki temu, iż multimedialne dystrybutory cały czas są na stacjach nowością intrygują klientów i zachęcają ich do ponownego odwiedzania stacji. – Moduły głosowe w wielu zakątkach kraju wzbudzają spore zainteresowanie wśród tankujących klientów ściągając tym samym nowych, nie tankujących wcześniej na danej stacji z jakichś względów – zauważa Konrad Gajny z MMPetro.
Czy multimedialne dystrybutory to produkt na każdą stację? – Właściwie są one przeznaczone na prawie wszystkie stacje paliw – jednak zainteresowanie klientów to głownie stacje większe w większych miejscowościach wyposażone w trzy cztery wyspy z dystrybutorami – ocenia Grzegorz Stężalski z firmy Petronova.

Mimo korzyści i możliwości, jakie niosą ze sobą multimedialne dystrybutory, nie są one jeszcze popularne na polskim rynku. Pojawia się zatem istotne pytanie: Czy i jak szybko upowszechnią się one na stacjach paliw w naszym kraju? Jak na razie żadna z dużych sieci nie zdecydowała się na szersze zastosowanie tej technologii. – Niemniej jestem przekonany, że tego typu projekty są analizowane i rozważane. W ostatnich 2-3 latach zainteresowanie multimediami znacznie wzrosło. Wynika to zarówno z coraz lepszych dostępnych specyfikacji funkcjonalnych (rozmiar ekranów zwiększył się z 10” do obecnych 15”; aktualnie wdrażamy technologię 17-calową), jak i coraz niższych cen – podsumowuje Michał Władyszewski, dyrektor generalny w Pol-Germann Tokheim.
 

Opublikowano: 21.04.2010
Aktualizacja: 21.04.2010