Hurtownie utrudniają kontrole jakości paliw

Udostępnij artykuł

Pod koniec marca Polska Izba Paliw Płynnych skierowała oficjalne pismo do UOKiK, w którym domagała się objęcia szerszą kontrolą producentów, baz i hurtowni w zakresie jakości paliw. W odpowiedzi UOKiK skierował do izby pismo, w którym stwierdził, że prowadzenie kontroli nie jest możliwe w innym momencie niż pozwalają na to przepisy prawne np. w trakcie dokonywania przez przedsiębiorców blendowania paliw."Wynika to z faktu, że paliwo blendowane jest najczęściej na konkretne zamówienie klienta danej hurtowni lub bazy. Wówczas produkty znajdujące się w zbiornikach hurtowni czy bazie paliwowej tj. paliwo przeznaczone do blendowania i biokomponent nie są produktami ostatecznymi, natomiast produkt otrzymany po blendowaniu znajduje się w cysternie, gotowy do transportu. W takim przypadku przeprowadzenie kontroli jest możliwe wyłącznie na wniosek policji i w toku czynności wykonawczych przez policję" – czytamy w liście podpisanym wiceprezesa UOKiK.
Urząd przyznaje, że prowadzenie kontroli jakości paliw przez wojewódzkie inspektoraty Inspekcji Handlowej nie odbywa się bezproblemowo. Inspektorzy często spotykają się z utrudnieniami w prowadzeniu kontroli ze strony przedsiębiorców. „Sytuacje takie mają najczęściej miejsce podczas próby podjęcia kontroli przez inspektorów wojewódzkich inspektorów IH w hurtowniach i bazach paliwowych. Polega to najczęściej na utrudnianiu dostępu do zbiornika lub składaniu oświadczeń, że paliwo nie jest przeznaczone do obrotu lub też paliwo znajdujące się w zbiorniku zostało właśnie zareklamowane. W takich sytuacjach wymaga to prowadzenia dodatkowych czynności wyjaśniających, co tym samym wydłuża czas prowadzonej kontroli. Należy również nadmienić, że prowadzone remonty i celowa wymiana sprzętu w hurtowniach czy bazach paliwowych (np. króćców) powodują również trudności techniczne polegające na konieczności dostosowania sprzętu, którym dysponują inspektorzy wojewódzkich inspektoratów IH bądź laboratoria zewnętrzne, które w ramach podpisywanych umów, pobierają próbki ze zbiorników w hurtowniach lub bazach” – czytamy w liście UOKiK.