Jednoosiowe koszty, dwuosiowe zyski

Udostępnij artykuł

Stacje paliw już dawno przestały być miejscem służącym wyłącznie do tankowania paliwa. Każda dodatkowa usługa oznacza większy zysk dla właściciela stacji, ale warto pamiętać również o tym, że stacja z kompleksową ofertą, świadcząca różnorodne usługi i udogodnienia to obiekt, który znacznie silniej będzie przyciągał klientów i wpływał na wyniki finansowe firmy. Jedną z takich usług jest właśnie możliwość wypożyczania przyczep na stacji. Klienci, którzy potrzebują okazjonalnie przewieźć większy towar nie będą na tę okazję specjalnie kupować przyczepy, chętnie natomiast skorzystają z wypożyczalni, dla której stacja benzynowa jest bardzo dobrym miejscem.

Koncerny z przyczepami

Możliwość wypożyczenia przyczep istnieje obecnie na blisko 280 stacjach PKN Orlen. Koncern dysponuje w sumie 530 przyczepami jednoosiowymi do 750 kg., z maksymalną ładownością 610 kg. Dostarczanymi przez fabrykę przyczep Niewiadów oraz przez firmę Wiola. Na wypożyczanie przyczep postawił również norweski Statoil. Koncern dysponuje w Polsce blisko 400 przyczepami przeznaczonymi do wypożyczenia, które dostępne są na 162 stacjach sieci. W przypadku innych sieci, jak np. BP przyczepy oferowane są jedynie na stacjach partnerskich.

Odpowiednia lokalizacja

Powodzenie przedsięwzięcia w dużej mierze zależne jest od lokalizacji. Istnieją miejsca, które nadają się na ten cel znakomicie, ale są również takie gdzie wypożyczalnia przyczep nie będzie miała racji bytu. Przed inwestycją warto dokładnie przemyśleć czy w sąsiedztwie naszej stacji mieszka odpowiednio dużo osób, które mogą mieć potrzebę wypożyczenia przyczepki lub działają zakłady, które mogą stać się potencjalnymi klientami. Istotne jest również czy w sąsiedztwie nie działa już inna wypożyczalnia. – Konkurowanie z innymi wypożyczalniami doprowadza zwykle do zaniżania stawek do poziomu przy którym prowadzenie wypożyczalni przestaje być opłacalne – przestrzega Maciej Kowalski z firmy Thule Rental.

Bezpieczne inwestycje

Zakup nowych przyczep nie jest tani. Zgodnie z informacją uzyskaną w firmie Pol-Metal jednoosiowa przyczepka o wymiarach 2 m x 1,25 m x 1,5 m (plandeka) to wydatek ok. 4880 zł. Podobna przyczepka o długości 2,5 m kosztuje ok. 6100 zł. Dwuosiowa przyczepa o wymiarach 3,00 m x 1,50 m 1,80 m to koszt 8 174 zł. Przy zakupie lawety 4,00 m x 2,00 m trzeba się liczyć z wydatkiem 12 200 zł.
Istnieją jednak sposoby na uruchomienie wypożyczalni przyczep bez ponoszenia takich kosztów. Przykładem jest firma Thule Rental, użyczająca stacjom paliw przyczepy na zasadzie dzierżawy. Firma dostarcza. stacji zarejestrowane, ubezpieczone przyczepy, oznakowane w barwy i logo stacji, baner reklamowy, szkoli personel stacji w zakresie obsługi wypożyczalni, udziela gwarancji dla przyczep na cały okres dzierżawy i zapewnia ich serwis. – W zamian stacja paliw płaci dla Thule Rental miesięczny czynsz, którego stawka uzależniona jest od modelu przyczepy i wynosi od 160 do 550 zł netto. Umowa podpisywana jest na 36 miesięcy dla przyczep nowych lub 12 dla przyczep używanych. Po okresie najmu, stacji przysługuje prawo pierwokupu przyczep na preferencyjnych warunkach lub wymiany przyczep na nowe – wyjaśnia Maciej Kowalski z Thule Rental.

Przyczepy: Ile i czego

Istotnym pytaniem jakie musi zadać sobie właściciel stacji chcący wprowadzić na swoim obiekcie możliwość wypożyczenia przyczepy jest to jaki sprzęt powinien znaleźć się na danej stacji. Nie sposób wyznaczyć jednoznaczną regułę – dobór przyczep powinien opierać się na indywidualnych uwarunkowaniach danej stacji, gdyż zapotrzebowanie klientów jest bardzo różne w zależności od usytuowania i charakteru stacji. Eksperci podkreślają, ze najbezpieczniej jest zacząć od niewielkich przyczep jednoosiowych, a następnie w miarę potrzeb rozszerzać asortyment. – Punktem wyjścia przy zakładaniu nowej wypożyczalni przyczep na stacji paliw są przyczepy jednoosiowe o niewielkiej masie całkowitej. Do nich dobierane są cięższe przyczepy, takie jak lawety, przyczepy cargo, czy dwuosiowe przyczepyz plandeką. Bywają sytuacje, że właściciele stacji doskonale „czują” potrzeby swoich klientów i z góry wiedzą, jakiego typu przyczepy są im potrzebne – mówi Maciej Kowalski z Thule Rental.

Sezon na transport

Warto pamiętać, że prowadzenie punktu wypożyczania przyczep wiąże się z pewną sezonowością. Sezon z reguły trwa od wiosny do grudnia, a jego szczyt zależny jest od lokalnych uwarunkowań. Najmniej wypożyczeń ma miejsce w styczniu i lutym. W przypadku lawet nie obserwuje się natomiast zjawiska sezonowości. – Przyczepa tego typu albo się wypożycza przez cały rok albo wcale, w zależności od lokalizacji – mówi Maciej Kowalski z Thule Rental. – Na rotację lawet maja natomiast wpływ przepisy dotyczące zakupu i rejestracji aut z zagranicy – dodaje.
Dodatkowe inwestycje
Oprócz najważniejszego wydatku jakim jest kupno lub dzierżawa przyczep trzeba liczyć się z dodatkowymi wydatkami. Jednym z nich jest oznaczenie przyczep barwami sieci, dzięki czemu stanowią one jeżdżącą reklamę zarówno wypożyczalni jak i danej stacji bądź też sieci stacji. Do tego dochodzą również koszty ubezpieczenia OC oraz AC, a także przygotowania odpowiednich dokumentów niezbędnych do prowadzenia wypożyczalni.

Promocja

Warto, aby o nowej wypożyczalni dowiedziało się jak najwięcej potencjalnych klientów. Dobrym sposobem promocji jest wspomniane wyżej oznakowanie przyczep. Dobrze jest pomyśleć o dodatkowych możliwościach reklamy – Na początku można skorzystać z ogłoszenia w lokalnej prasie. Dobrym sposobem są też ulotki informacyjne umieszczone przy ladzie sklepu – poleca Maciej Kowalski z Thule Rental.

Warto pamiętać

Istnieje kilka spraw, o których warto wiedzieć decydując się na uruchomienie wypożyczalni przyczep na stacji paliw. Aby przyczepy służyły możliwie długo i sprawnie trzeba poważnie podejść do kwestii serwisowania sprzętu Niestety klienci często niewłaściwie użytkują przyczepy – najczęściej przeładowują co doprowadza do osłabienia bądź skrzywienia osi – podkreśla Beata Pastucha z Pol-Metal. – Ze względu na mniejsze lub większe uszkodzenia użytkowanych przyczep należy zaopatrzyć się w części zamienne typu błotniki, klosze, zaczepy itp. – dodaje.
Eksperci podkreślają, że im przyczepa jest lepsza i solidniejsza, tym mniej obsługi serwisowej będą wymagały i większa będzie też szansa na to, że klienci nie napotkają problemów podczas przewozu towaru co może skutecznie zniechęcić do wypożyczania przyczep w danym miejscu. – Ważną kwestią jest świadomość personelu i odpowiedzialne podejście do prowadzenia wypożyczalni przyczep. Chodzi o to by wypożyczalnia była w nieustannej gotowości do przyjęcia klienta, który w dzisiejszych czasach deklaruje coraz wyższe wymagania – podkreśla Maciej Kowalski z Thule Rental.
 

Opublikowano: 21.04.2010
Aktualizacja: 21.04.2010