Orlen: Problemy rafinerii w Możejkach

Udostępnij artykuł

Spółka nie zamierza inwestować w rurociąg ani w kolejne instalacje w Możejkach, zanim nie osiągnie porozumienia z rządem litewskim w kwestii długoterminowej współpracy. Jeśli do niego nie dojdzie, PKN bierze pod uwagę sprzedaż rafinerii.

Ministerstwo Skarbu chce, aby do września wyjaśniono sprawę odzyskania rentowności litewskiej rafinerii.
Zależy to m.in. od tego, czy rząd Litwy odbuduje w tym czasie tory kolejowe, którym rafineria taniej transportowała paliwa.

W 2006 roku rosyjski Transnieft zawiesił dostawy ropy do rafinerii w Możejkach, tłumacząc to awarią na odcinku ropociągu "Przyjaźń", którym rosyjska ropa płynęła do przejętej przez polski PKN Orlen rafinerii. Ropa do rafinerii Orlen Lietuva jest dostarczana obecnie tankowcami i koleją, co pogorszyło sytuację finansową rafinerii. Ponadto w 2008 roku państwowe Koleje Litewskie rozebrały, a obecnie zwlekają z odbudową części torów na trasie umożliwiającej krótszy i tańszy transport paliw z litewskiej spółki Orlen Lietuva na Łotwę.

W połowie marca 2010 roku resort skarbu prowadził rozmowy z litewskim rządem w sprawie logistyki dla należącej do Orlenu rafinerii w Możejkach.

Rząd litewski zadeklarował, że odbuduje tory, ale w ciągu 36 miesięcy.

Polska strona nie zgadza się z argumentacją rządu litewskiego, który twierdzi, że potrzebuje na odbudowę tych 19 km torów aż trzy lata. Tym bardziej, że rozebranie tego odcinka torów w 2008 roku zajęło raptem kilka dni. Polska strona oczekuje, że tory zostaną odbudowane w ciągu pięciu miesięcy.
 

Opublikowano: 21.06.2010
Aktualizacja: 21.06.2010