Szmatka i płyn czyszczący nie przyniosły dobrych efektów? Po klasycznym praniu trzeba czekać zbyt długo aż woda wyschnie. Już wkrótce dzięki urządzeniu Self Wash kierowcy odwiedzający stacje pozbędą się tych problemów. O nowym rozwiązaniu opowiada specjalnie naszej redakcji Krzysztof Traczyński z 7 Car Wash Polska.
Edwin Kaniuk: Panie Krzysztofie, od lat uczy Pan, jak prowadzić myjnie samochodowe i rozszerzać zakres usług na stacjach benzynowych. Pomógł Pan wprowadzić zmiany lub otworzyć myjnie w blisko 200 placówkach. Pana myjnie parowe pracują w 21 miastach w kraju. Czy istnieje gotowy przepis na rentowną i cieszącą się zainteresowaniem kierowców stację paliw?
>>> Już wkrótce "Stacje paliw – sprzedaż detaliczna – Raport 2014"
Krzysztof Traczyński: W zasadzie to stosunkowo proste zadanie. Standardy wyznaczają tu sieci takie jak Orlen czy BP. Nie zmienia to faktu, że konkurencja nie śpi i trzeba być na bieżąco, a to oczywiście kosztuje.
E.K.: Według danych POPiHN średnia marża detaliczna ze sprzedaży benzyny Eurosuper 95 w 2013 r. wynosiła 15 gr za litr, a po pięciu miesiącach br. spadła do 5 gr za litr. Dla właścicieli stacji oznacza to, że realnym źródłem ich przychodów muszą być inne usługi świadczone na stacji. Jak w tym aspekcie kształtuje się rynek?
K.T.: Dzięki podatkom w naszym kochanym kraju od wielu lat właściciele stacji paliw wiedzą, że z samej sprzedaży paliw nie da się utrzymać. Stacja oferująca sklep z barkiem, często także myjnię, to standard w Polsce. Ale czy to wystarczy w tych trudnych czasach? – Raczej nie, walka trwa nadal.
E.K.: Innowacyjność czy pozyskanie nowego klienta jest ważniejsze w tej walce?
K.T.: Wiadomo, że najważniejsze w każdej branży usługowej jest zdobycie stałego klienta i jego utrzymanie. Zadanie to komplikuje się, gdy w grę wchodzi odebranie klienta konkurencji. Tu przyjdzie nam z pomocą stworzenie wizerunku firmy, która będzie postrzegana jako innowacyjna, podążająca za trendami i oferująca nowości. Wygra jak zawsze ten lepszy i mocniejszy.
E.K.: Urządzenie Self Wash, pozwalające klientowi na samodzielne wypranie tapicerki w swoim samochodzie suchą, gorącą parą, a dodatkowo wymycie i odkurzenie wnętrza pojazdu, to niewątpliwie innowacyjny produkt.
K.T.: To prawda. Nasz zamysł był prosty. Wyprodukować maszynę, jakiej jeszcze nie było. Szybko zrozumieliśmy, że specyfikę rodzimego klienta odzwierciedla sukces myjni samoobsługowych na monety. Klient woli umyć samochód sam, bo będzie to od niego wymagało mniejszych nakładów finansowych. Często ma też przekonanie, że zrobi to szybciej i lepiej, niż pracownik myjni. Nie było natomiast na rynku maszyny, która umyje i upierze środek pojazdu. Wprowadzając Self Wash, zmieniliśmy sytuację na rynku.
E.K.: Jakie wynikają z tego zalety dla klienta?
K.T.: Wyobraźmy sobie sytuację, w której kierowca wyleje sobie coś na fotel i ma sporą plamę. Niech to będzie np. plama po mleku lub z oleju po śledziach. Ma wtedy „brzydko pachnący” kłopot. Do tej pory dysponował dwiema możliwościami. Pranie w myjni ręcznej na zimno za minimum 100 zł lub pranie na mokro – nie dość, że samemu to na dodatek z marnym skutkiem. Nasz Self Wash zmienia ten stan rzeczy. Pozwala na upranie zabrudzonego materiału za pomocą gorącej pary, a jednocześnie pozostawia suchą, czystą i zdezynfekowaną powierzchnię. W Self Wash połączyliśmy nowoczesną technologię skutecznego prania z atrakcyjnym i nowoczesnym designem. Maszyna została zaprojektowana w ten sposób, by przykuwała dźwiękiem, światłem i wyglądem uwagę kierowcy z odległości 25 m. Za kilka złotych kierowca będzie mógł sobie sam uprać fotel. Powinien chętnie korzystać z urządzenia, by pochwalić się jego skutecznością, a równocześnie polecić usługę znajomym. Takie rozwiązanie szybko wypromuje stację paliw, na której jest Self Wash.
E.K.: Czyli staromodna poczta pantoflowa nadal jest podstawą sukcesu.
K.T.: To chyba jedyna metoda marketingowa, której nie możemy sobie kupić. Trzeba na nią ciężko pracować. Ta maszyna nam w tym pomoże, a klient sam ciężko nad tym popracuje. (Śmiech)
E.K.: Równocześnie można trafić na informacje, że polski rynek usług dodatkowych w zakresie myjni (portalowych czy to samoobsługowych) został już nasycony, tego typu usługi stały się standardem. Czy znacznie przyczyniają się do generowania dodatkowych zysków na stacjach?
K.T.: Faktycznie ten segment jest już bardzo nasycony. Pozostawia on jednak dużą lukę dla maszyn pozwalających na wymycie i upranie wnętrza pojazdu. Jest sporo do zarobienia. Tu przychodzi z pomocą nasz Self Wash. Paradoksalnie jest bardziej rentowny niż myjnie samoobsługowe przeznaczone do czyszczenia karoserii. Jest tez świetnym uzupełnieniem myjni tunelowej czy alternatywą do wyeksploatowanych sekcji odkurzania na stacjach paliw.
(…)
Wywiad z Krzysztofem Traczyńskim z 7 Car Wash Polska ukazał się w czerwcowym wydaniu miesięcznika "Stacja Benzynowa & Convenience Store".
