Na rynku usług wykonywanych dla stacji benzynowych od początku roku zauważyliśmy zwiększający się popyt na modernizację zbiorników (montaż drugiego płaszcza i systemów monitoringu). Po wejściu w życie Rozporządzeń (Dz. U. nr 243, poz. 2063 oraz Dz. U. nr 113, poz. 1211) rozpoczęły się systematyczne kontrole stacji paliw wykonywane przez Urząd Dozoru Technicznego. Zbiorniki nieprzystosowane do obowiązujących wymogów są wyłączane z eksploatacji. W konsekwencji stacja paliw nie może sprzedawać paliwa, co wiąże się z oczywistymi stratami finansowymi i marketingowymi, czyli przede wszystkim stratą klientów. Zwlekający do ostatniej chwili właściciele zwracają się do firm modernizujących zbiorniki z prośbą o jak najszybsze rozpoczęcie robót. Najczęściej nie jest to jednak możliwe ze względu na zapełnione harmonogramy prac. Pozostaje oczywiście opcja wymiany zbiorników na nowe, lecz tu sytuacja jest podobna – firmy nie są w stanie dokonać modernizacji w trybie ekspresowym. Dodatkowe opóźnienia mogą zostać także spowodowane koniecznością uzyskania przez właściciela stacji odpowiednich pozwoleń (m.in. pozwolenia budowlanego w przypadku, gdy nowe zbiorniki mają mieć inną pojemność). Wszystkie te czynniki sprawiają, że wznowienie sprzedaży na stacji musi zostać przesunięte w czasie.
Jeśli chodzi o ceny usług związanych z przystosowaniem zbiorników do przepisów obowiązujących od tego roku, pozostały na podobnym poziomie w porównaniu z rokiem 2013, z lekką tendencją zwyżkową, spowodowaną presją czasu. Niestety nie da się precyzyjnie określić kosztu usługi wymiany czy modernizacji zbiornika, gdyż zależy on od wielu czynników, chociażby takich jak pojemność zbiornika. Natomiast operując danymi przykładowymi, jesteśmy w stanie podać wstępną wycenę. Modernizacja stacji posiadającej trzy zbiorniki o pojemności 20 m3, wraz z montażem elektronicznego systemu pomiaru poziomu paliwa, powinna kosztować właściciela ok. 90–110 tys. zł netto.
>>> Już wkrótce "Stacje paliw – sprzedaż detaliczna – Raport 2014"
Należy zauważyć, że mimo pewnej ilości stacji nieprzystosowanych do nowych przepisów, rynek modernizacji i wymiany zbiorników mimo wszystko będzie wykazywał tendencję zniżkową. Coraz więcej obiektów już spełnia wymagania określone w rozporządzeniu, a pozostałe po prostu będą musiały zakończyć swoją działalność. A w tym wypadku rozwiązana są dwa: albo zostaną zlikwidowane, albo, w przypadku atrakcyjnych lokalizacji, zostaną przejęte przez inne podmioty. Wówczas będzie je trzeba zmodernizować, co może potrwać, jak sądzę, od roku do trzech lat. Jeśli chodzi o nowe przepisy, które mogłyby wymusić na właścicielach dokonanie kolejnych zmian i modernizacji, to nie planuje się jakiś większych rewolucji prawnych. Można się spodziewać dodatkowych uwarunkowań dotyczących układów odzysku oparów z benzyn. Takie regulacje istnieją już w Niemczech, gdzie np. niesprawny układ odbioru oparów w dystrybutorze samoczynnie go unieruchamia, uniemożliwiając prowadzenie sprzedaży. Prawdopodobnie podobne przepisy dotrą także do naszego kraju, jednak trudno powiedzieć, kiedy dokładnie to się stanie.
Autorem tekstu, który ukazał się w czerwcowym wydaniu "Stacja Benzynowa & Convenience Store", jest Sebastian Ostasz, dyrektor ds. sprzedaży i rozwoju P.W. Tako.
To tylko część artykułu >>> Zapoznaj się z całym tekstem w wydaniu elektronicznym miesięcznika "Stacja Benzynowa & Convenience Store" – kliknij
