Jak wynika z informacji producenta, Princessa to druga najczęściej wybierana przez konsumentów marka batonów i wafli w Polsce. Co roku Polacy zjadają jej prawie 115 mln sztuk. – Koneserkami wafelków Princessa są przede wszystkim kobiety w wieku 25-35 lat, które poszukują codziennych, ale unikalnych przyjemności. Nowy wafelek jest jeszcze lepiej dopasowany do ich potrzeb, ponieważ powstawał przy współpracy z nimi, zgodnie z ich uwagami – twierdzi Joanna Piórko z działu marketingu słodyczy Nestlé Polska.
Princessa, jak większość batonów i wafli, jest artykułem impulsowym. Oznacza to, że klient nie umieszcza go na liście zakupów, ale wkłada do koszyka spontanicznie, pod wpływem chwili. Dlatego najważniejsza jest jego widoczność, czyli ekspozycja w sklepie i na półce. Po pierwsze, produkt powinien przykuwać uwagę kuszącym wyglądem – dlatego nowe opakowania wafelków Princessa
jeszcze bardziej podkreślają przyjemnościowy charakter produktu. Drugim istotnym czynnikiem jest dostępność. Produkty impulsowe powinny znajdować się w jak największej liczbie miejsc, w których przebywają konsumenci: przy kasach, pieczywie, czy napojach tak, aby konsument miał jak najwięcej okazji do znalezienia swojego produktu.
Kompletna metamorfoza objęła osiem wafelków Princessa (wersje standard i maxi): mleczną, czekoladową, orzechową i kokosową. Odnowie towarzyszyć będzie szereg działań marketingowych: nowa kampania reklamowa w TV, materiały POS, artykuły w prasie branżowej oraz działania PR. Sugerowana cena jednego wafelka (35g) to 1,15 zł.
