Na stacji paliw najlepiej sprzedają się słodycze

Udostępnij artykuł

Joanna Gruszka, Index Food

Jak pokazują najnowsze badania konsumenci poszukują nowości, są już zmęczeni tym samym asortymentem,
oferowanym wszędzie. Dlatego Index Food proponuje coś innego, co przyjemnie kojarzy się z zagranicznymi
wakacjami – szwajcarską czekoladę Toblerone, która jest synonimem wysokiej jakości szwajcarskich czekolad oraz szwajcarskie cukierki ziołowe Ricola. Na polskim rynku dostępne mamy 4 smaki Oryginalne ziołowe, Żurawina, Melisa i Alpin Fresh, które mają bardzo dobre wyniki spontanicznego postrzegania i zauważalności produktu na półce. Z badan wynika że wyróżniają się na półce – mają wygodne, kartonikowe
opakowanie na tle konkurencyjnych w puszkach czy torebkach.

Asortyment cukierków ziołowych Ricola w Polsce można podzielić na 2 grupy:

• funkcjonalne – na ból gardła:
– oryginalne ziołowe,
– dla palaczy – Alpin Fresh,
• dla przyjemności – słodkie: Melisa i Żurawina.

Czekolady, batony i wafle to najpopularniejsze produkty na stacjach benzynowych. Wielkość rynku słodyczy konfekcjonowanych szacuje się na ok. 8 mld zł (udział stacji paliw wynosi ok. 3–4%) z tendencją wzrostową pomimo spowolnienia dynamiki tego wzrostu. W Polsce rynek słodyczy znacznie rozwija się, ale przeciętny polski konsument nadal spożywa mniej słodyczy niż większości konsumentów UE, co stwarza duży potencjał dla producentów tej grupy produktów.

Największy udział w rynku słodyczy ma segment czekolad. Index Food oprócz czekolady Toblerone oferuje także nowość – paluszki Mikado. Są to biszkoptowe paluszki w polewie czekoladowej mlecznej lub ciemnej. Paluszki Mikado są oblane czekoladą poza jednym końcem, by uniknąć zabrudzenia palców. Są więc dobrą przekąską do chrupania w samochodzie.

Dobrą rotacje na stacji gwarantuje dobra ekspozycja produktu, dlatego nowości należy eksponować w najbardziej widocznych miejscach. Ktoś kto przyjdzie na stacje z zamiarem zakupu Snickersa znajdzie go chociażby na najniższej półce, natomiast nowość powinna być w zasięgu wzroku, a najlepiej polecana przez sprzedawcę. Z doświadczenia z innych państw wiemy, że mechanizm polegający na zachęcaniu kupującego przez kasjera do sięgnięcia po konkretny produkt zwiększa rotację 2–3 razy.