Będzie tanie paliwo? Nie, to prima aprilis!

Udostępnij artykuł

Jeszcze w tym roku ruszyć ma nowa stacja paliw zbudowana w miejscu dotychczasowego Orlenu. Wlodarze gminy postanowili zażegnac kryzys paliwowy w Grodkowie i wybudować własny "CPN". Jak zapowiadają, ma być tanio bo miasto nie może na niej zarabiać. Teren po Orlenie na Sienkiewicza na razie straszy pustką. Już wkrótce będzie tu ruch jak w Rzymie

Kierowcy, których dziś pytaliśmy, co sądzą o nowym pomyśle przecierali oczy ze zdumienia ale nie kryli radości:

– Byłoby świetnie, gdyby ta stacja powstała i nie chodzi tu tylko o ceny ale o to, że teraz zwyczajnie nie ma gdzie zatankować – nie kryje zadowolenia pan Maciek, którego spotkaliśmy dziś na jednej ze stacji.

– Wreszcie coś dzieje się w mieście. Brawo panie burmistrzu, wreszcie robicie coś dla ludzi – wtóruje mu pani Monika zaciekawiona tym, o czym rozmawiałem z właścicielem jednej ze stacji.

Jednak to nie pomysł burmistrza a części radnych z nowego opozycyjnego skrzydła Rady Miejskiej. 6 radnych nazwało swoją inicjatywę "Czas przemian". Jak dowiadujemy się w grodkowskim Urzędzie Miasta, projekt ten jest w fazie mocno zaawansowanej:

 – Trwają ostatnie rozmowy z Orlenem, który planuje zbycie działki, na której położona była stacja. Wszystko jest na dobrej drodze i po naszej myśli, wobec czego przewidujemy, że jeszcze przed wakacjami opracujemy projekt i zdobędziemy wszelkie pozwolenia. Jeśli tak się stanie, jest szansa, że stacja ruszy jeszcze w tym roku – tłumaczy Alicja Sztabowska z wydziału inwestycji grodkowskiego magistratu.

Ale jest jeszcze coś:

– Liczymy na to, że po tańsze paliwo będą zjeżdżać się do Grodkowa kierowcy z innych miejscowości: Nysy, Brzegu, Niemodlina czy Oławy, a może nawet dalszych. Jest to doskonała promocja dla miasta i "petroturyści" z pewnością będą zostawiać swoje pieniądze w sklepach, barach czy kawiarniach. Nie oszukujmy się, długopisy z napisem "będziesz tu wracał" nie sprawdziły się, ale przecież nie popełnia błędów tylko ten, kto nic nie robi – wyjaśnia pani Kasia z wydziału promocji gminy.

– Sam Pan pewnie wie, ile osób przyjeżdża do nas na targ i jaką dobra robotę robi on dla gminy. Mamy świetną reklamę całkowicie za darmo. Ba – na targu przecież zarabiamy. Teraz o Grodkowie będzie jeszcze głośniej – dodaje siedząca po drugiej stronie biurka pani Małgosia.

Największym atutem stacji ma być tanie paliwo i dostępność przez 24 godziny, 7 dni w tygodniu. Miasto nie będzie zarabiać na nowej inwestycji, toteż paliwo będzie można sprzedawac po cenie hurtowej a może nawet niższej – wszystko zależy od tego, jaki obrót generować będzie sklep. Cały przychód ma być wykorzystywany na wynagrodzenia dla pracowników i bieżące potrzeby. Jeśli w danym miesiącu stacja wypracuje zysk, będzie można sprzedawac paliwo po cenie niższej od ceny zakupu.

Pomysł grodkowskich radnych nie jest ewenementem. Kilka miesięcy temu podobny projekt był bliski realizacji w Opolu, gdzie miała powstać samoobsługowa stacja. Pomysł jednak upadl po protestach właścicieli pozostałych stacji w mieście. Bonifikaty stosuje też gmina Skarbimierz, której mieszkańcy podróżują autobusami brzeskiego PKS-u o połowę taniej. Z kolei w Nysie kierowcy, za okazaniem dowodu rejestracyjnego, jeżdżą komunikacją miejską bezpłatnie. Bezpłatne przejazdy na terenie miasta dla wszystkich mieszkańców wprowadzają także Żary.

Czy grodkowski projekt nie upadnie po protestach przedsiębiorców? Jak zapewnia Alicja Sztabowska, nic takiego nie wchodzi w grę. – Pomysł jest dokładnie przemyślany i nie cofniemy się. Nie może być tak, że grupka dosłownie kilku osób zablokuje korzystniejsze warunki dla wielu. W gminie mamy zarejestrowanych ponad 5 tysięcy pojazdów. Reguły demokracji są chyba dla wszystkich jasne. Żyjemy przecież w wolnym kraju i nikt nam tego nie zabroni – uspokaja.

Grodkowscy przedsiębiorcy także nie kryją rozgoryczenia. – Komuna się skończyła, co oni sobie wyobrażają? Człowiek oszczędza latami, zarywa noce, traci zdrowie i prawie nie widuje rodziny tylko po to, by teraz pójśc z torbami? Od tego są władze miasta by dbać o ludzi a nie pozostawiac ich na lodzie  – denerwuje się proszący na razie o anonimowość właściciel jednej z podgrodkowskich stacji. Największy żal ma zaś do burmistrza. – Jeśli Antoniewicz do tego dopuści to będzie jego ostatnia kadencja – zapowiada. Pytany, jak zamierza wówczas zmniejszyć poparcie dla burmistrza, którego po takiej inwestycji ludzie mogliby wręcz uwielbiać, półgębkiem odpowiada, ze ma na to swoje sposoby, po czym ciska złowieszczo brzmiącym tonem różne słowa rozpoczynające się od liter ch.., k.., s… .

Sprawa jest o tyle ciekawa, że kilkaset metrów dalej, przy obwodnicy powstać ma jescze jedna całodobowa stacja. Firma zamierzająca ją wybudować odmawia komentarza w sprawie. Dzięki nowej inwestycji zmniejszy się też bezrobocie. Wraz z kierownictwem, stacja ma zatrudniać około 30 osób. Jak widać, nie da się działać tak, by wszyscy byli zadowoleni. Wygląda jednak na to, że tym razem tych zadowolonych bedzie zdecydowanie więcej niż marudzących.

http://grodkownews.info/wiadomosci/2664-bedzie-tanie-paliwo-wlasciciele-stacji-zapowiadaja-protest