Adam B., jeden z najbogatszych ludzi w regionie, nie żyje. Należące do niego stacje benzynowe Apexim AB są zamknięte. Wczoraj nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że policja zatrzymała mężczyznę, który ma związek ze śmiercią biznesmena.
>>> Zamordowany Adam B. pozostawił imperium
Jak informuje "Gazeta Lubuska" ujawnienie zwłok to na razie jedyna konkretna i oficjalna informacja przekazana przez prokuraturę. – W środę rano ciało Adama B. znaleźli w mieszkaniu w Zielonej Górze pracownicy jednej z jego firm. "Gazecie Lubuskiej udało się nieoficjalnie ustalić, że policja w związku ze śmiercią biznesmena zatrzymała jednego z jego najbliższych ochroniarzy. To mężczyzna od dawna związany z firmą. Wcześniej zarządzał jedną ze stacji benzynowych należących do Adama B. Nie był jednak uczciwy wobec szefa.
>>> Przeczytaj także: "Dziki Zachód na stacji w Krajniku Dolnym"
Sprawa kradzieży paliwa trafiła do prokuratury, panowie się rozstali. Ale nie na długo, bo ochroniarz znów wkradł się w łaski Adama B. Był bardzo blisko, opiekował się swoim szefem, ciężko chorym człowiekiem na wózku inwalidzkim. To jednak nie jedyny możliwy wątek w sprawie…
Więcej o całej sprawie w piątek 7 czerwca w papierowym wydaniu Gazety Lubuskiej.
