Tym sposobem skończy się trwający już około dwóch lat kłopot mieszkańców z tankowaniem samochodów, a przy okazji – także z zakupami.
– Teraz kłopot mogą mieć sklepy szczycieńskie, które najprawdopodobniej jakąś część klienteli stracą. Uruchomienie marketu, w mojej ocenie, nie będzie natomiast mocno dolegliwe dla miejscowych niewielkich sklepów – powiedział "Tygodnikowi Szczytno" wójt Grzegorz Zapadka.
– Niektóre z istniejących już obniżyły ceny, inne poszerzają asortyment i ofertę handlową. Nie zawsze i nie wszystko będzie w markecie, więc brakujące towary mieszkańcy gminy kupią w innych sklepach, bo nie będą przecież jechali po nie do Szczytna czy Chorzel.
