Wszystko wydarzyło się 24 maja. Na stacji paliw z bliżej nieznanych powodów doszło do awantury, podczas której 36-letni mężczyzna, mieszkaniec Oleśnicy, wszedł na ladę i zaczął rzucać we wszystkie strony butelkami z wódką wybijając przy tym kilka szyb. Dobrze przeszkolony personel dość szybko wezwał policję. Zdając sobie sprawę z konsekwencji swoich działań, próbował uciec przez dziurę w jednym z wybitych okien, ale zatrzymali go policjanci.
Na szczęście nikt z obsługi stacji nie został poszkodawany. Nie wiadomo, czym było spowodowane zachowanie mężczyzny, okoliczności tej sprawy będą badane przez policję. Jednak już teraz można określić straty, które oleśniczanin spowodował, zostały wyliczone na około 25 tys. zł. Za przestępstwo uszkodzenia mienia grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. Stacja paliw Shell w Długołęce działa już normalnie.
