Dwaj mieszkańcy powiatu jarosławskiego nie musieli uciekać ze stacji bez płacenia za paliwo. Nie przyjeżdżali także samochodem z fałszywymi tablicami rejestracyjnymi.
Obsłudze stacji przedstawiali sfałszowane dokumenty, będące potwierdzeniem dokonania wpłaty na konto stacji za zakupione paliwo. W ten sposób udało im się oszukać właścicieli stacji w Gorzycach i w Adamówce. Za olej napędowy na pierwszej z nich powinni zapłacić 10 tys. zł, natomiast na drugiej 7 tys. zł.
Zarzuty postawiono już obu złodziejom. Usłyszał je także trzeci mężyczyzna, który pośredniczył w sprzedaży skradzionego oleju.
