Diesel staje się największym problemem rynku paliw?

Udostępnij artykuł

Diesel pod coraz większą presją. Zapasy spadają, marże rafineryjne biją rekordy

Globalny rynek oleju napędowego wchodzi w jeden z najbardziej wymagających okresów ostatnich lat. Zakłócenia pracy rafinerii w Rosji i na Bliskim Wschodzie, ograniczona dostępność gotowych produktów paliwowych oraz niskie poziomy zapasów sprawiają, że diesel pozostaje pod silną presją cenową. Coraz wyraźniej widać też, że o sytuacji na rynku nie decydują już wyłącznie notowania ropy. Równie istotne stają się moce przerobowe rafinerii, dostępność produktów oraz kondycja globalnej logistyki.

wydobycie ropa naftowa

Sytuacja na rynku diesla wyrasta dziś na jeden z najważniejszych problemów światowego rynku paliw. W ostatnich tygodniach uwaga inwestorów i odbiorców koncentrowała się przede wszystkim na rosnących cenach ropy naftowej, jednak coraz większego znaczenia nabiera to, co dzieje się na kolejnym etapie łańcucha dostaw – w rafineriach oraz na rynku gotowych produktów.

To właśnie tam napięcia są obecnie szczególnie widoczne.

Według przedstawicieli branży cytowanych przez Reuters światowy rynek stracił około 2 mln baryłek dziennie produktów pochodzących z Rosji oraz niemal kolejne 2 mln baryłek dziennie z Bliskiego Wschodu. Konflikty zbrojne i związane z nimi zakłócenia pracy rafinerii ograniczyły podaż diesla oraz innych produktów paliwowych trafiających na rynek międzynarodowy.

petrolnet google banner

Problemem nie jest już wyłącznie ropa

Obecna sytuacja dobrze pokazuje, jak istotna jest różnica pomiędzy dostępnością ropy naftowej a dostępnością gotowych paliw.

Nawet relatywnie duża podaż surowca nie gwarantuje bowiem odpowiedniej podaży benzyny czy oleju napędowego. Ropa musi zostać przetworzona, a do tego potrzebne są odpowiednie moce rafineryjne, sprawnie działająca infrastruktura oraz możliwość transportowania produktów na rynki, na których pojawia się niedobór.

Russell Hardy, prezes jednego z największych światowych traderów surowcowych – Vitol – zwracał podczas konferencji APPEC uwagę, że sytuacja na rynku ropy jest obecnie korzystniejsza niż na rynku produktów rafineryjnych. Bliski Wschód nadal eksportuje około 9 mln baryłek ropy dziennie, natomiast dostępność produktów gotowych pozostaje wyraźnie bardziej ograniczona.

Światowe rafinerie mają przy tym niewielkie możliwości szybkiego zwiększenia produkcji. W Stanach Zjednoczonych, które w ostatnich miesiącach stały się szczególnie istotnym dostawcą diesla na rynek międzynarodowy, wiele zakładów pracuje już przy bardzo wysokim wykorzystaniu mocy.

To ogranicza możliwość szybkiej reakcji na niedobory występujące w innych częściach świata.

czytaj bezpłatne wydanie baner
raport stacje paliw sprzedaz detaliczna petrolnet

Zapasy diesla pozostają na niskich poziomach

Skalę napięcia dobrze obrazują najnowsze prognozy amerykańskiej Energy Information Administration.

W opublikowanym 9 września Short-Term Energy Outlook EIA prognozuje, że zapasy paliw destylacyjnych w Stanach Zjednoczonych, których najważniejszą częścią jest olej napędowy, spadną we wrześniu poniżej 100 mln baryłek.

Jeszcze bardziej istotne jest to, że – według prognoz agencji – mają one pozostawać poniżej dolnej granicy pięcioletniego przedziału również w końcówce 2026 roku i przez znaczną część 2027 roku.

Zapasy spadły poniżej typowych poziomów już wiosną. Jednym z powodów był bardzo wysoki eksport produktów paliwowych ze Stanów Zjednoczonych, który częściowo kompensował ograniczoną dostępność dostaw z Bliskiego Wschodu, Rosji oraz Chin.

EIA wskazuje jednocześnie, że globalna produkcja paliw destylacyjnych w najbliższych miesiącach pozostanie niższa niż przed rokiem.

To ważny sygnał. Oznacza bowiem, że rynek nie tylko funkcjonuje przy obniżonych zapasach, ale również dysponuje ograniczonym potencjałem do ich szybkiego odbudowania.

Marże rafineryjne pokazują skalę napięcia

Jednym z najbardziej czytelnych wskaźników sytuacji na rynku są marże rafineryjne.

Tzw. crack spread obrazuje w uproszczeniu różnicę pomiędzy wartością gotowego produktu a kosztem surowca potrzebnego do jego wytworzenia. Gwałtowny wzrost tej wartości może świadczyć o tym, że popyt na gotowe paliwo jest znacznie silniejszy niż sytuacja na rynku samej ropy.

Na amerykańskim rynku spread dla diesla osiągnął w ostatnich dniach rekordowy poziom intraday 108,02 USD za baryłkę.

Już na początku września S&P Global informował, że benchmarkowy ULSD na amerykańskim wybrzeżu Zatoki Meksykańskiej osiągnął poziom 4,6973 USD za galon, najwyższy od rozpoczęcia przez Platts tej serii notowań w 2006 roku.

Jednocześnie amerykański eksport diesla i gasoil wzrósł w sierpniu do rekordowych 54,2 mln baryłek.

Presja nie ogranicza się jednak do rynku amerykańskiego.

Także europejskie rafinerie korzystają obecnie z wyjątkowo wysokich marż produktowych. Reuters wskazywał na początku września, że europejskie marże dla diesla sięgały nawet 78,91 USD na baryłce ponad notowania Brent.

To wyraźnie pokazuje, że źródłem napięcia nie jest wyłącznie cena surowca. Coraz większego znaczenia nabiera dostępność samego produktu.

Jesień i zima mogą dodatkowo zwiększyć presję

Najbliższe miesiące będą dla rynku szczególnie istotne.

Jesień to okres planowanych remontów części rafinerii, co czasowo ogranicza ich zdolności produkcyjne. Jednocześnie zwiększa się zapotrzebowanie na olej napędowy w rolnictwie, a wraz ze spadkiem temperatur rośnie również popyt na paliwa destylacyjne wykorzystywane do ogrzewania.

EIA przewiduje w związku z tym, że średnie amerykańskie marże na produkcji diesla mogą utrzymywać się powyżej 2 USD za galon od sierpnia do listopada.

Agencja zakłada późniejsze stopniowe uspokojenie rynku, ale taki scenariusz zależy między innymi od poprawy sytuacji transportowej w rejonie cieśniny Ormuz oraz odbudowy eksportu produktów z rafinerii Arabii Saudyjskiej i Kuwejtu.

Jeżeli ograniczenia utrzymają się dłużej, presja na globalnym rynku paliw destylacyjnych może okazać się silniejsza, niż zakładają obecne prognozy.

Europa jest szczególnie wrażliwa na niedobory diesla

Z perspektywy europejskiego rynku sytuacja ma szczególne znaczenie. Kontynent od kilku lat pozostaje strukturalnie uzależniony od importu części potrzebnego oleju napędowego.

Zakłócenia dostaw z Rosji i Bliskiego Wschodu sprawiają, że brakujące wolumeny trzeba pozyskiwać z innych kierunków. To z kolei oznacza nie tylko wyższe ceny samego produktu, ale także większe koszty transportu, ubezpieczenia oraz premii związanej z ryzykiem dostaw.

W efekcie nawet stabilizacja notowań ropy nie musi automatycznie prowadzić do równie szybkiego uspokojenia rynku diesla.

To istotne także z punktu widzenia Polski.

Ceny hurtowe i detaliczne oleju napędowego zależą oczywiście od wielu elementów – notowań produktów paliwowych na rynkach międzynarodowych, kursu złotego wobec dolara, obciążeń podatkowych, poziomu krajowych zapasów, polityki cenowej operatorów oraz konkurencji pomiędzy sieciami.

Obecne napięcia na rynku międzynarodowym oznaczają jednak, że presja kosztowa po stronie diesla pozostaje wysoka.

Sam Brent nie wystarczy do oceny rynku

W najbliższych tygodniach obserwowanie wyłącznie notowań ropy Brent może nie wystarczyć do właściwej oceny sytuacji na rynku paliw.

Coraz większego znaczenia nabierają notowania diesla i gasoil, wysokość marż rafineryjnych, poziom zapasów paliw destylacyjnych, wykorzystanie mocy przerobowych oraz tempo przywracania produkcji w rafineriach dotkniętych zakłóceniami.

To właśnie te elementy mogą zdecydować o tym, jak silna będzie presja cenowa w końcówce roku.

Jeżeli dostępność gotowych produktów nie poprawi się przed sezonem zimowym, diesel może pozostać jednym z najbardziej wrażliwych segmentów światowego rynku paliw.

Co więcej, nawet ewentualne uspokojenie notowań ropy nie musi automatycznie oznaczać równie szybkiej poprawy sytuacji na rynku oleju napędowego. Obecny kryzys ma bowiem nie tylko charakter surowcowy, ale przede wszystkim rafineryjny, produktowy i logistyczny.

Źródła: Reuters, U.S. Energy Information Administration – Short-Term Energy Outlook

PETROLNET newsletter banner

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.