Budowa stacji to pomysł gorzowska Platformy Obywatelskiej, która chce wykorzystać dobre relacje z nowym prezydentem i proponuje powrót do pomysłu budowy miejskiej stacji paliw. Benzyna czy olej napędowy byłyby tam tańsze, co – według pomysłodawców – wymusiłoby spadek cen paliw także na innych stacjach w mieście. Stację prowadziłby Miejski Zakład Komunikacji, z czego miejska spółka również czerpałaby korzyści. MZK już sprzedaje olej napędowy, ale ofertę można poszerzyć. Przypomnijmy, pomysł z miejską stacją paliw w Gorzowie sięga 2007 r. Wtedy w sprzedaż benzyny chciało zainwestować szefostwo Zakładu Utylizacji Odpadów. Miejska stacja paliw miała powstać przy ul. Składowej lub przy ówczesnym skrzyżowaniu ul. Wyszyńskiego i Górczyńskiej. Pomysł ostatecznie upadł, bo ówczesne władze uznały, że wydanie dużych pieniędzy bez gwarancji spadku cen paliw w mieście, będzie zbyt dużym ryzykiem. Nowy prezydent Jacek Wójcicki nie mówi nie, ale pomysł chce dobrze przemyśleć.
Analitycy rynku paliw podchodzą ostrożnie do pomysłów budowy miejskich stacji benzynowych. Widzą w nich jednak pewien potencjał. Miejskie stacje paliw działają w kraju ze zmiennym szczęściem. Nie wszędzie przynoszą spodziewane efekty.
