
Fot. Shutterstock
– Ponadto przeprowadzono czynności procesowe z udziałem kilkunastu innych osób. Ujawniono i zabezpieczono mienie podlegające zajęciu o łącznej wartości ok. 167 mln zł – informuje rzeczniczka Centralnego Biura Śledczego Policji Katarzyna Balcer.
W akcję zaangażowano 500 funkcjonariuszy wszystkich służb, przebiegała na terenie dziewięciu województw i objęła ponad 60 lokalizacji. Były to miejsca zamieszkania osób, biura ze zgromadzoną dokumentacją oraz siedmiu baz paliwowych.
W toku trwającego wiele miesięcy śledztwa prowadzonego pod nadzorem Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu funkcjonariusze CBŚP wspólnie z Kontrolą Skarbową ustalili, że grupa wykorzystując mechanizm tzw. „znikającego podatnika” sprowadza do Polski z innych krajów Unii Europejskiej paliwo, nie składając wymaganych przepisami prawa stosownych deklaracji, uchylając się tym samy od uiszczenia należnego podatku VAT.
Paliwo sprowadzone do Polski wprowadzane było do obrotu przy wykorzystaniu fikcyjnych tzw. karuzelowych transakcji wykonywanych w obrębie powiązanych ze sobą i współpracujących podmiotów. Dodatkowo w cały obrót zaangażowane były w charakterze „operatorów finansowych” podmioty w postaci różnego rodzaju stowarzyszeń nie mogące prowadzić tego typu działalności. Utrudniano w ten sposób stwierdzenie przestępczego pochodzenia paliwa jak i uzyskanych z tego procederu środków finansowych.
Zyski z nielegalnej działalności inwestowane były w różnego rodzaju legalne już przedsięwzięcia jak budowa osiedli mieszkaniowych oraz biurowców. Według policji grupa mogła sprowadzić do Polski blisko 500 mln litrów paliwa o wartości dwóch mld zł. Szacuje się, że Skarb Państwa stracił na tym 330 mln zł. Na poczet grożącym podejrzanym karom finansowym, dokonano zabezpieczenia majątków, będących własnością podejrzanych m.in. szeregu nieruchomości, pieniędzy – w tym przechowywanych na rachunkach bankowych oraz udziałów spółkach o łącznej wartości 167 milionów zł.
– Osobom zatrzymanym zostały przedstawione zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, przy czym dwie z osób usłyszały zarzut kierowania tą grupą – informuje Katarzyna Balcer.
Większość z nich usłyszała też zarzut ukrywania środków finansowych pochodzących z przestępstwa oraz uchylania się od obowiązków podatkowych, co jest zagrożone karą pozbawienia wolności do lat ośmiu. Wobec pięciu osób sąd zastosował środki zapobiegawcze w postaci tymczasowego aresztowania, a wobec pozostałych poręczenia majątkowe w kwotach do 100 tys. zł
