Tuż po ostatnim szkolnym dzwonku w wakacyjne podróże ruszą rodziny z dziećmi. A skoro dzieci, to królować będą słodycze, a wśród nich oczywisty symbol lata – lody. Zaopatrując się w nie, warto zorientować się w nowościach, by ofertę dostosować do będącej na bieżąco młodszej klienteli. Inną kwestią, którą należy wziąć pod uwagę, jest komfort spożywania lodów – mało który rodzic wpuści dziecko do samochodu z lodem na patyku, bezpieczniejsze będą rożki, a jeszcze bardziej kubki i tubki. Lato to również napoje – zatem absolutnie niezbędna będzie woda mineralna w różnych pojemnościach (pod kątem dzieci – także w butelkach z dziubkami), ale też napoje słodkie – soki i napoje gazowane. Poza tym pamiętać należy o słonych przekąskach, gumach, drażetkach, żelkach itp.
Wzmożona obecność dzieci na stacjach daje również szansę na sprzedaż drobnych zabawek (samochodziki, lalki, przytulanki) oraz „zabijaczy” czasu długiej podróży – np. ksią¬żeczki, łamigłówki. Z kolei rodziców zainteresować mogą artykuły pozwalające zachować higienę podczas podróży – chociażby wilgotne chusteczki, ale też leki OTC – w tym na chorobę lokomocyjną dla dzieci.
Wakacje to apogeum sezonu grillowego. W przeciwieństwie do majówki, w wakacje musi być ciepło i słonecznie – przynajmniej przez jakiś czas. Grille, akcesoria grillowe, węgiel, rozpałka, zapalniczka, naczynia jednorazowe – tego na stacjach zabraknąć nie może. Tema¬tem powiązanym są napoje alkoholowe – a szczególnie piwo, które w kilku gatunkach powinno znaleźć się w pobliżu działu grillowego (podobnie jak słone przekąski – paluszki, chipsy itp.), a dla zmęczonych podróżą czy też intensywnym wypoczynkiem – napoje energe¬tyczne (najlepiej marki własnej – jak Moya Energia) i izotoniki.
Inne, kojarzone z wakacjami produkty sklepowe na stacjach paliw to m.in. okulary przeciwsłoneczne, czapki z daszkiem (dla ochrony), mapy (z myślą o turystach), gazety i książki (dla zabicia nudy pasażerów).
Stacja paliw podczas wakacyjnych podróży pełni też rolę miejsca krótkiego odpoczynku – rozprostowania kości, skorzystania z toalety itp. To szansa, by klient skusił się na szybką przekąskę i kawę, czyli ofertę stacyjnego konceptu gastronomicznego takiego jak Caffe Moya. Dobrym pomysłem na czas wakacji będą zatem zestawy i promocje zachęcające do zakupu większej ilości np. hot dogów.
Intensywność wakacyjnego ruchu na stacjach zależy jednak od położenia danego obiektu. Najmniej skorzystają stacje miejskie – nie dość, że blisko mają konkurencję w postaci sklepów i marketów, to jeszcze wyludniające się na czas wakacji miasta pozbawią ich części stałych klientów. W dużo lepszej sytuacji znajdą się stacje na wylotówkach z miast i przy głównych trasach prowadzących w rejony turystyczne. Ale na prawdziwe wakacyjne żniwa liczyć mogą obiekty położone nad morzem, w górach czy nad jeziorami. Dla nieznających okolicy czy oszczędzających czas turystów stacje te pełnić mogą rolę głównego centrum zaopatrzenia w produkty spożywcze i używki. Obiekty takie pokusić się mogą o dalsze rozwinięcie wakacyjnej oferty sklepowej – chociażby o mięsne zestawy grillowe, przyprawy, owoce i warzywa, zupy w proszku i dania półgotowe, kawę rozpuszczalną i mieloną, ale też kosmetyki słoneczne, środki na komary, akcesoria plażowe itp. O ile warunki na to pozwolą, korzystne dla takich stacji byłoby również zaaranżowanie ogródka dla klientów konsumujących na miejscu.
Zaopatrując sklep w asortyment wakacyjny pamiętać należy jednak i o tej smutnej prawdzie, że wakacje kończą się szybko – po długim weekendzie sierpniowym wakacyjny ruch powoli zamiera. Przy zamówieniach należy zatem stosować umiar albo uzgodnić z dostawcą możliwość zwrotu niesprzedanego towaru – by nie powitać jesieni z zawalonym magazynem i finansowymi stratami.
Artykuł Marzeny Glinkowskiej ukazał się na łamach majowego
wydania miesięcznika "Stacja Benzynowa & Convenience Store"
