
Fot. Shutterstock
Redukcja kosztów operacyjnych oraz duża podaż mogą być kluczowymi czynnikami wzmacniającymi pozycję gazu ziemnego dla pojazdów na rynku. Według ostatnich badań, dzisiejsza liczba 23 tys. stacji oferujących LNG oraz CNG może wzrosnąć nawet do prawie 39 tys. w okresie dziesięciu lat.
– Na arenie paliw alternatywnych dla transportu, gaz ziemny okazał się jedną najbardziej popularnych alternatyw dla tradycyjnych paliw płynnych na wielu światowych rynkach, czy to w postaci CNG czy LNG – powiedział starszy analityk Navigant Research.
Analitycy na łamach raportu stwierdzają, że wdrażanie i rozwój gazu ziemnego na krajowych rynkach jest w dużej mierze uzależniony od polityki ich rządów w stosunku do paliw alternatywnych.
Pomimo zalet gazu ziemnego, gęstość globalnej infrastruktury jego tankowania jest bardzo zróżnicowana i jej poziom jest często zależny od rządowych programów motywacyjnych. Ponadto bez odpowiedniej liczby pojazdów napędzanych paliwami alternatywnymi, takimi jak CNG lub LNG, właściciele stacji paliw nie będą chcieli inwestować w nowy sprzęt niezbędny do wprowadzenia tych paliw do oferty swoich obiektów. To zamyka błędne koła, gdyż wąska sieć punktów dystrybucji zniechęci kierowców do zakupu aut napędzanych paliwami alternatywnymi.
