Po niedawnym otwarciu 40-kilometrowego łódzkiego odcinka autostrady A1, który połączył Trójmiasto z Łodzią, okazało się, że wydłużył on nie tylko autostradę, ale i pustkę bez stacji benzynowych i restauracji.
Dzięki otwarciu łódzkiego odcinka A1, ta droga bez jakiejkolwiek możliwości tankowania ma już 220 kilometrów i przebiega między Piotrkowem Trybunalskim i Lubieniem Kujawskim.
W związku z prasowymi narzekaniami na ten stan, Oddział GDDKiA w Łodzi podjął decyzję o umieszczeniu przy autostradzie dodatkowego systemu znaków informacyjnych o możliwości uzupełnienia paliwa
11 znaków D-23 na białym tle będzie umieszczonych w sąsiedztwie węzłów przy A1, z wyjątkiem węzłów: Łódź Północ i Łódź Południe – zapowiada GDDKiA na swojej stronie internetowej.
Będą one informowały, jak daleko jest do najbliższej stacji paliw usytuowanej przy autostradzie A1 oraz ile kilometrów musimy pokonać, aby zatankować samochód, zjeżdżając na najbliższym węźle. Znaki mają się pojawić "w ciągu kilku tygodni", co może oznaczać wrzesień 2016.
Jednocześnie, jak pociesza GDDKiA, jeszcze w 2016 mają zostać uruchomione stacje paliwowe na MOP-ach przy A1 w Krzyżanowie, na południe od Kutna.
Na zdjęciu: widok na 40-kilometrowy nowy odcinek A1 (fot. GDDKiA)
