Zapytanie posła Arkadiusza Marchewki z Platformy Obywatelskiej z 21 marca br. na temat planów fuzji spółek PKN Orlen i Grupy Lotos wiceminister Kurtyka skwitował jednym zdaniem: „Ministerstwo Energii nie prowadzi prac dotyczących połączenia ww. podmiotów”.
Poseł Marchewka dociekał, czy został już opracowany szczegółowy plan i harmonogram połączenia obu spółek. Pytał także, jakie korzyści i zagrożenia mogą wynikać z tego połączenia.
Od lutego temat fuzji Lotosu i Orlenu krążył po sejmie i w mediach. Temat nie pojawił się znikąd. Wywołał go Henryk Kowalczyk, przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów, mówiąc o możliwości połączenia obu spółek paliwowych. Kowalczyk stwierdził, że choć poziom udziału skarbu państwa w PKN Orlen jest bezpieczny, jednak trzeba go podnieść, a „połączenie Orlenu z Lotosem to pomysł, dzięki któremu w połączonej firmie wzrósłby udział procentowy skarbu państwa".
Krzysztof Tchórzewski, minister energii oświadczył wówczas lakonicznie, że rząd nie podjął jeszcze żadnych działań w tej sprawie. Nie okazał jednak zdziwienia zapytaniem ani też nie powiedział, że nie słyszał o takim pomyśle.
Kierownictwo obu koncernów zaprzeczało, że prowadzono jakiekolwiek rozmowy na temat fuzji. Jednak wielu przedsiębiorców z branży paliw było zaniepokojonych możliwymi scenariuszami rozwoju wypadków.
Teraz wiadomo, że fuzji nie będzie.
