Globalne marże rafineryjne wyraźnie wzrosły dzięki połączeniu mocnego popytu na paliwa, niskich zapasów produktów gotowych oraz wcześniejszego osłabienia cen ropy. Jak wynika z analizy Reutersa, rafinerie znalazły się w wyjątkowo korzystnym otoczeniu rynkowym, ale ten układ może nie utrzymać się długo.

Rafinerie korzystają z rzadkiego splotu czynników
Według Reutersa rafinerie na świecie odnotowały poprawę rentowności po ponownym otwarciu cieśniny Ormuz i szybkim dostosowaniu rynku ropy. Z jednej strony koszty surowca spadły po uwolnieniu części wolumenów, które wcześniej były zablokowane w regionie Zatoki Perskiej. Z drugiej strony ceny paliw gotowych pozostają wysokie, ponieważ globalne zapasy benzyny, oleju napędowego i paliwa lotniczego są nadal napięte.
Zobacz zapowiedź nowego numeru „Stacji Benzynowej & Convenience Store”
Dla rafinerii oznacza to bardzo korzystną kombinację: niższy koszt zakupu ropy i wysokie ceny produktów, które powstają w procesie przerobu. To właśnie różnica między kosztem surowca a ceną paliw decyduje o poziomie marż rafineryjnych.
Wysokie marże w USA, Europie i Azji
Reuters wskazuje, że benchmarkowy amerykański spread 3-2-1 crack, jeden z najważniejszych wskaźników rentowności rafinerii, wzrósł ostatnio powyżej 60 USD za baryłkę, osiągając rekordowy poziom. Marże rafineryjne mocno wzrosły także w Azji i Europie.
Szczególnie mocny pozostaje rynek benzyny w Stanach Zjednoczonych. Według analizy Reutersa amerykańskie marże na benzynie wzrosły od początku czerwca o ponad 60 proc., przekraczając 56 USD za baryłkę. Wpływ na to ma m.in. szczyt sezonu wakacyjnych podróży oraz niski poziom zapasów benzyny jak na tę porę roku.
Podobna sytuacja widoczna jest na rynku oleju napędowego. Europejskie marże rafineryjne dla diesla wzrosły powyżej 50 USD za baryłkę. Reuters zwraca uwagę, że globalne zapasy oleju napędowego mocno spadły w ostatnich miesiącach, przez co rynek ma ograniczoną odporność na kolejne zakłócenia podażowe.
ZAPRASZAMY DO WSPÓŁPRACY – STACJE PALIW – SPRZEDAŻ DETALICZNA. RAPORT 2026

Słabsza ropa pomogła rafineriom
Jednym z kluczowych czynników wspierających rafinerie było wcześniejsze osłabienie cen ropy. Po częściowym odblokowaniu przepływów z Bliskiego Wschodu na rynek trafiły duże wolumeny surowca, które wcześniej nie mogły zostać dostarczone z regionu Zatoki Perskiej.
Reuters wskazuje, że eksport ropy z Bliskiego Wschodu wzrósł w czerwcu do 12,35 mln baryłek dziennie, wobec mniej niż 8 mln baryłek dziennie w maju. W lipcu eksport ma według szacunków Kpler sięgnąć ok. 12,5 mln baryłek dziennie. Nadal jest to poziom niższy niż przed wojną, ale szybkie uwolnienie podaży stworzyło przejściową nadwyżkę surowca.
Ta sytuacja chwilowo obniżyła presję kosztową po stronie rafinerii. Jeżeli jednak nadwyżka zostanie w kolejnych miesiącach wchłonięta przez rynek, ceny ropy mogą ponownie wzrosnąć, ograniczając obecne korzyści dla zakładów rafineryjnych.
Rynek paliw pozostaje napięty
Najważniejszym elementem tej układanki pozostaje popyt na paliwa. Reuters podkreśla, że ceny produktów gotowych są nadal mocne, ponieważ zapasy po miesiącach zakłóceń pozostają niskie. Dotyczy to zarówno benzyny, jak i oleju napędowego oraz paliwa lotniczego.
W przypadku diesla dodatkowym czynnikiem ryzyka są ograniczenia w rosyjskim eksporcie, wynikające z problemów rosyjskich rafinerii po atakach ukraińskich dronów. Każde dalsze ograniczenie podaży oleju napędowego może utrzymywać presję na ceny produktów gotowych, nawet jeśli notowania samej ropy będą bardziej zmienne.
Korzystny układ może się szybko skończyć
Obecne warunki są dla rafinerii bardzo korzystne, ale trudno uznać je za trwałe. Jeżeli popyt na paliwa pozostanie silny, rafinerie będą potrzebowały większych ilości ropy. To z kolei może podnieść ceny surowca i stopniowo zmniejszyć obecne marże.
Reuters wskazuje, że taki układ nie jest łatwy do utrzymania w dłuższym okresie. Albo ceny ropy wzrosną, albo ceny paliw gotowych zaczną spadać, albo oba te procesy wystąpią jednocześnie. W każdym z tych scenariuszy wyjątkowo wysokie marże rafineryjne mogą zacząć wracać do bardziej typowych poziomów.
Co to oznacza dla rynku paliw?
Dla rynku paliwowego obecna sytuacja oznacza okres podwyższonej zmienności. Rafinerie korzystają z wysokich marż, ale ich przyszła rentowność będzie zależała od kilku czynników: cen ropy, poziomu zapasów paliw, sezonowego popytu, bezpieczeństwa dostaw oraz sytuacji geopolitycznej na Bliskim Wschodzie.
W krótkim terminie silny popyt na paliwa i niskie zapasy mogą nadal wspierać marże rafineryjne. W średnim terminie coraz ważniejsze będzie jednak to, czy przejściowa nadwyżka ropy z Bliskiego Wschodu zostanie szybko wchłonięta przez rynek. Jeśli tak się stanie, wzrost cen surowca może ograniczyć obecne korzyści rafinerii.
W praktyce oznacza to, że sektor rafineryjny znalazł się w bardzo dobrym, ale potencjalnie krótkim oknie rynkowym. Dla uczestników rynku paliw kluczowe będzie teraz monitorowanie relacji między cenami ropy a cenami produktów gotowych, bo to ona zdecyduje o trwałości obecnych marż.
Źródło: Reuters
Weź udział w naszym wydarzeniu – XXIV FOOD BUSINESS FORUM® 2026

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.


