Ropa powyżej 91 dolarów. Rośnie presja na rynek diesla

Udostępnij artykuł

Cena ropy Brent przekroczyła 91 dolarów za baryłkę. Rynek reaguje na malejące szanse porozumienia między USA i Iranem oraz utrzymujące się ograniczenia żeglugi przez cieśninę Ormuz. Dla branży paliwowej jeszcze ważniejszym sygnałem są jednak rekordowe marże rafineryjne i coraz większe napięcie na rynku oleju napędowego.

ropa wydobycie ceny

We wtorek 18 sierpnia ropa Brent drożała trzecią sesję z rzędu. W porannym handlu jej cena wzrosła do 91,76 dol. za baryłkę, osiągając najwyższy poziom od końca lipca. Amerykańska WTI kosztowała 85,55 dol.

Jak informuje Reuters, wzrosty są konsekwencją wygaśnięcia tymczasowego zawieszenia broni oraz braku postępów w rozmowach, które miały doprowadzić do przywrócenia normalnego ruchu tankowców przez Ormuz.

Rynek przygotowuje się na dłuższy kryzys

Według danych firmy Kpler, przytoczonych w analizie Reutersa, przed rozpoczęciem konfliktu przez cieśninę transportowano około 18 mln baryłek ropy i produktów naftowych dziennie. W sierpniu wolumen ten spadł do około 2 mln baryłek.

Część dostaw przekierowano przez terminal w Fudżajrze oraz saudyjskie porty nad Morzem Czerwonym. Alternatywne szlaki są jednak droższe, mają ograniczoną przepustowość i pozostają narażone na ataki w rejonie cieśniny Bab al-Mandab.

Napięcie potwierdzają dane Międzynarodowej Agencji Energetycznej. Globalne zapasy ropy zmniejszyły się w lipcu o 69 mln baryłek, a od początku konfliktu spadły łącznie o około 410 mln baryłek. IEA prognozuje, że w trzecim kwartale na rynku może wystąpić deficyt sięgający 1,8 mln baryłek dziennie.

petrolnet google banner

Problemem staje się dostępność diesla

Z perspektywy rynku stacji paliw coraz ważniejsza jest sytuacja w rafineriach. Globalny przerób ropy wyniósł w lipcu 80,9 mln baryłek dziennie i był o niemal 5 mln baryłek niższy niż rok wcześniej. Ograniczone dostawy z Bliskiego Wschodu oraz problemy rosyjskich rafinerii doprowadziły do rekordowego wzrostu marż na produktach gotowych.

Według Reutersa amerykański crack oleju napędowego, czyli różnica między wartością diesla a ceną ropy potrzebnej do jego wyprodukowania, osiągnął rekordowe 102,20 dol. za baryłkę. Zapasy destylatów w USA znalazły się natomiast na najniższym sezonowym poziomie od 1996 roku.

Częściowym wsparciem może być wzrost eksportu paliw z Chin. W lipcu chińskie dostawy diesla zwiększyły się o 88 proc. wobec czerwca. Łączny eksport produktów naftowych nadal był jednak o 12,9 proc. niższy niż przed rokiem.

czytaj bezpłatne wydanie baner
SB CS Okladka

Co to oznacza dla polskiego rynku?

Wzrost notowań Brent nie przekłada się bezpośrednio na ceny detaliczne w Polsce. Kluczowe pozostają również europejskie notowania produktów gotowych, kurs dolara, koszty transportu i polityka cenowa operatorów.

Obecna sytuacja zwiększa jednak ryzyko silniejszej presji na ceny oleju napędowego niż benzyny. Dla właścicieli stacji oznacza to większą zmienność kosztów zakupu oraz możliwość ograniczenia marż detalicznych, szczególnie jeżeli wzrost cen hurtowych będzie szybszy niż zmiany cen na pylonach.

ZAPRASZAMY DO WSPÓŁPRACY – STACJE PALIW – SPRZEDAŻ DETALICZNA. RAPORT 2026
reklama raport

Analitycy cytowani przez Reutersa zakładają, że w najbliższym czasie ropa może pozostawać w przedziale 80–100 dol. za baryłkę. Amerykańska EIA przewiduje natomiast stopniowe obniżenie ceny Brent do średnio 78 dol. w czwartym kwartale. Warunkiem jest jednak zwiększenie ruchu przez Ormuz oraz rozpoczęcie odbudowy światowych zapasów.

Najważniejszym sygnałem dla rynku nie jest więc samo przekroczenie przez Brent poziomu 91 dol. Znacznie poważniejszym problemem staje się ograniczona dostępność paliw gotowych – przede wszystkim oleju napędowego.

źródło: opracowanie własne petrolnet.pl na podstawie Reuters, IEA i EIA.

Weź udział w naszym wydarzeniu – XXIV FOOD BUSINESS FORUM® 2026
NEWSLETTER PETROLNET ZAPISZ SIE

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.