Międzynarodowa Agencja Energetyczna mocno pogorszyła prognozę dla światowego rynku ropy na 2026 rok. Globalna podaż ma spaść o 5,7 mln baryłek dziennie, podczas gdy jeszcze miesiąc wcześniej IEA zakładała spadek o 4,3 mln baryłek. Jednocześnie szybko kurczą się zapasy, a pełny powrót dostaw z regionu Zatoki Perskiej do normalnego poziomu ma nastąpić dopiero w 2027 roku.

Najnowsze szacunki Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) wskazują na dalsze pogorszenie sytuacji podażowej na światowym rynku ropy. Według opublikowanego 11 września raportu Oil Market Report, globalna podaż ropy w 2026 roku ma zmniejszyć się średnio o 5,7 mln baryłek dziennie, czyli o około 6 proc.

To istotna zmiana w porównaniu z poprzednim raportem. Jeszcze w sierpniu IEA prognozowała, że światowa podaż ropy spadnie w tym roku o 4,3 mln baryłek dziennie. Oznacza to, że w ciągu miesiąca przewidywana skala spadku zwiększyła się o około 1,4 mln baryłek dziennie.
Głównym powodem rewizji są przedłużające się zakłócenia dostaw z Bliskiego Wschodu oraz brak wyraźnego postępu w przywracaniu normalnych przepływów ropy z regionu Zatoki Perskiej.
Zapasy coraz mocniej równoważą rynek
Jednym z kluczowych sygnałów wskazywanych przez IEA jest szybkie wykorzystywanie światowych zapasów ropy.
Jak podaje Reuters na podstawie wrześniowego raportu Agencji, w sierpniu globalne zapasy zmniejszały się w tempie odpowiadającym około 3,1 mln baryłek dziennie. Zapasy odgrywają obecnie istotną rolę w równoważeniu rynku w sytuacji ograniczonej bieżącej podaży.
IEA ostrzega jednak, że wraz ze zmniejszaniem się dostępnych buforów bezpieczeństwa możliwości dalszego łagodzenia niedoborów będą coraz bardziej ograniczone. Agencja zwraca również uwagę na mocno obciążony światowy system rafineryjny.
Jeszcze w sierpniowym raporcie IEA informowała, że obserwowane globalne zapasy ropy spadły w lipcu o 69 mln baryłek, a od początku konfliktu były niższe o około 410 mln baryłek.
STACJE PALIW. SPRZEDAŻ DETALICZNA – RAPORT 2026 – już dostępny!
Pełna odbudowa dostaw z Zatoki dopiero w 2027 roku
Istotną zmianą w najnowszej ocenie IEA jest również przesunięcie terminu pełnej normalizacji podaży z regionu Zatoki Perskiej. Według Agencji powrót dostaw do normalnego poziomu jest obecnie oczekiwany dopiero w 2027 roku.
Sytuację komplikują zakłócenia żeglugi na kluczowych szlakach transportowych Bliskiego Wschodu oraz kolejne ataki na tankowce.
Cieśnina Ormuz pozostaje jednym z najważniejszych punktów światowego systemu dostaw energii. Przed rozpoczęciem obecnego konfliktu przez ten szlak transportowano około jednej piątej globalnych dziennych dostaw ropy i LNG.
IEA obniża także prognozę światowego popytu
Pogorszenie prognozy podaży nie oznacza jednocześnie wzrostu konsumpcji ropy. Wręcz przeciwnie – IEA kolejny raz obniżyła także przewidywania dotyczące światowego popytu.
Agencja oczekuje obecnie, że globalne zapotrzebowanie na ropę spadnie w 2026 roku o około 2,5 mln baryłek dziennie. Jeszcze w sierpniu prognozowano spadek o 1,6 mln baryłek dziennie.
Jedną z przyczyn osłabienia konsumpcji są wysokie ceny paliw.
Mimo słabszego popytu sytuacja na rynku pozostaje jednak napięta, ponieważ przewidywany spadek podaży jest znacznie większy. Różnica pomiędzy tempem ograniczenia podaży i popytu zwiększa znaczenie zapasów oraz dostępnych rezerw w światowym systemie naftowym.
Ropa pozostaje powyżej 100 dolarów
Napięcie fundamentalne znajduje odzwierciedlenie także w notowaniach ropy. Według danych Reutersa w piątek 11 września rano kontrakty na ropę Brent kosztowały około 105,98 USD za baryłkę, natomiast amerykańska WTI około 101,12 USD.
Mimo piątkowej korekty oba benchmarki zyskiwały w skali tygodnia ponad 10 proc. W ostatnich dniach cena Brent zbliżała się do poziomu 110 USD za baryłkę.
Rynek pozostaje bardzo wrażliwy na informacje dotyczące sytuacji na Bliskim Wschodzie. Reuters zwraca uwagę, że nawet doniesienia o możliwości czasowego porozumienia dotyczącego żeglugi przez Cieśninę Ormuz wywołują wyraźne reakcje cenowe.
Rynek paliw pozostaje podatny na kolejne zakłócenia
Najnowszy raport IEA pokazuje, że obecne napięcia nie wynikają wyłącznie z poziomu cen ropy. Coraz większe znaczenie mają fizyczna dostępność surowca, poziom zapasów, przepustowość rafinerii oraz możliwość bezpiecznego transportowania ropy i produktów paliwowych.
Dla rynku paliw oznacza to utrzymywanie się podwyższonego ryzyka cenowego także w sytuacji słabszego światowego popytu. Szczególne znaczenie będzie miało tempo odbudowy przepływów z Bliskiego Wschodu oraz sytuacja światowego sektora rafineryjnego.
Według IEA przy kurczących się zapasach i mocno obciążonym systemie rafineryjnym przedłużanie się obecnych konfliktów zwiększa ryzyko dalszego zacieśnienia rynku.
źródło: International Energy Agency – Oil Market Report, Reuters
Weź udział w naszym wydarzeniu – XXIV FOOD BUSINESS FORUM® 2026

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.


