B-100 nielegalnie bez opłaty paliwowej

Udostępnij artykuł

Ulga akcyzowa sprawia, że akcyza na biopaliwo B-100, tzw. biodiesel, wynosi obecnie 10 zł. Już niedługo akcyza wzrośnie do nieco ponad tysiąca zł, czyli o… 10 tys. procent. To oznacza koniec rynku tego biopaliwa w Polsce. Preferencyjna stawka akcyzy jest z punktu widzenia prawa traktowana jako pomoc publiczna, na której udzielenie zgodę musi wydać Komisja Europejska. Unia mogłaby zgodzić się na utrzymanie preferencyjnej stawki akcyzy na B-100, ale dokumentacja w tej sprawie krąży bez rezultatu i już w tej chwili widać, że do maja żadne decyzje nie zostaną podjęte.

W cenie paliw w Polsce znajduje się jednak jeszcze jeden „parapodatek”, którego nie płacą nabywcy biopaliw. Chodzi o tzw. opłatę paliwową. Zwolninie sprzedaży B-100 z tej opłaty również jest pomocą publiczną. Tymczasem nowe przepisy milczą na jego temat, czyli biopaliwo dalej będzie zwolnione z tej pięcioprocentowej opłaty, mimo że UE nie wyraziła zgody na tę formę pomocy publicznej.

Jest to potencjalnie bardzo niebezpieczna sytuacja, bo może okazać się, że polscy klienci korzystać będą z nielegalnej pomocy publicznej, za co grożą srogie konsekwencje finansowe. Sprawa jest bardzo skomplikowana, bo kwestię opłaty paliwowej reguluje ustawa o autostradach, która jest w gestii ministerstwa infrastruktury. Resort spytany o opłatę odsyła zaś do ministerstwa finansów twierdząc, że wszystkie podatki to sprawa urzędu przy Świętokrzyskiej. Pracownicy tego ministerstwa zaś odsyłają z powrotem do infrastruktury i tak koło się zamyka.