Opinia o zarobkach “stacyjników” rażąco błędna

Udostępnij artykuł

Od kilku lat w zakresie budowy nowych stacji paliw występuje stagnacja a pojedyncze obiekty stacji powstają jedynie wzdłuż nowych rozwiązań komunikacyjnych. Coraz częściej jeżdżąc po kraju można spotkać banery informujące, że stacja jest do sprzedania. Jak można sie tego domyślać, przyczyną zahamowania trendu budowy stacji są wątpliwe korzyści ekonomiczne związane z prowadzeniem takiego przedsięwzięcia. Zainwestowany kapitał, a są to nakłady inwestycyjne na jedną stację rzędu ponad 3 mln złotych, w chwili obecnej  nie można odzyskać. O korzyściach z zainwestowanego kapitału nie ma nawet co marzyć.

Opinia społeczna o „zarobkach stacyjników” jest rażąco błędna. Z badania przeprowadzonego w październiku 2012 r. przez TNS Polska na zlecenie PKN Orlen wynika, że 72 proc. kierowców ma świadomość, że cena gwarantuje zysk właścicielowi lub ajentowi. Większość społeczeństwa również tak uważa i wychodzi z założenia, że skoro ktoś prowadzi stację to na pewno mu się to opłaca. Tak powinno być ale tak niestety nie jest.

W obecnej rzeczywistości sprzedaż paliw jest przedsięwzięciem nierentownym. Stąd też stacje wkomponowane są w całą infrastrukturę handlowo – usługową i stanowią istotny element przyciągający klientów. Potwierdzają to prowadzący stacje paliw, którzy podają, że zamiast na paliwie zarabiają na kawie, hot dogach i sprzedaży towarów w sklepach na stacji. Rolę paliw płynnych można porównać do cukru, który sprzedawany jest w sieciach handlowych praktycznie bez marży a jego rolą jest przyciąganie klientów do robienia zakupów innych oferowanych tam towarów i usług. To francuzi pierwsi wykorzystali takie prawa rynku, sprzedając bez marży paliwo na stacjach zlokalizowanych w centrach handlowych. U nas sieci handlowe zaczęły również wprowadzać takie rozwiązania.  

Niepokojący jest fakt, że ceny paliw, jak również rentowność obrotu paliwami są wykorzystywane przez różne opcje polityczne do załatwiania swoich interesów czy też, jak w przypadku Prezydenta Rzeszowa do budowy własnego wizerunku, zwłaszcza w okresach przedwyborczych.

Prowadzący stacje paliw za pośrednictwem swojej organizacji, jaką jest Polska Izba Paliw Płynnych, podejmują różnorodne starania zmierzające do poprawy warunków swego działania. Jest to walka o przetrwanie w dosłownym tego słowa znaczeniu. Problemem wszystkich obywateli są wysokie ceny detaliczne paliw a problemem sprzedawców paliw są, poza wysokimi cenami paliw także zbyt niskie marże detaliczne realizowane na tym towarze. Wysokość marż w ostatnich latach kształtowała się na poziomie od 7 do 28 gr/litr paliwa i  nie pokrywa kosztów sprzedaży paliw. Właśnie ten element rachunku ekonomicznego budzi największe kontrowersje.

Jedni uważają, że marża aby tylko pokryć koszty, powinna być:

1) mniejsza niż 20gr/litr, tak uważa Prezydent Rzeszowa powołując się na nieokreślonego ekonomistę,
2) na poziomie 20-25gr/litr, traktując go jako minimalny, Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Hurtowego, co zostało zawarte na str. 28 jej  Raportu Rocznego 2011,
3) na poziomie 20 gr/litr, tak uważa dr. Jacenty Siewierski, co zapisano na str. 68 w Raporcie Paliwa Płynne 2011, wydanym i rozpowszechnianym przez PIPP,
4) na poziomie 31-38 groszy/litr, co podaje PIPP na spotkaniu z sejmową komisją gospodarki, które miało miejsce w dniu  10 października 2012r.
5) na poziomie 31-38 gr/litr, co podała PIPP na IV Debacie dla właścicieli stacji paliw,
6) na poziomie 20 gr/litr według Wojciecha Szymnczaka Dyrektora Departamentu Analiz Rynku UOKiK,
7) na poziomie 22 gr/litr w Raporcie Polski Rynek Paliw 2011, wydanym przez Information Market S.A,
8) na poziomie 35 gr/litr według Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego, komunikat prasowy nr 4/2102 z lipca 2012 i Szymona Araszkiewicza z Consultingu Information Market S.A.

Trudno nie zadać pytanie: skąd takie różnice i kto ma rację?
 
Znając rzeczywistość nie można obojętnie przechodzić wobec podawanych informacji, zadałem więc sobie trochę trudu aby wyjaśnić ten problem. Ze zdziwieniem stwierdzam, że wszystkie informacje w zakresie niezbędnych marż detalicznych na paliwach płynnych są wzięte „z sufitu”, nikt nie przeprowadził rzetelnej kalkulacji i wyliczeń, które przecież z dużą dokładnością można zrobić. Niewiele warte są również dane przekazywane przez PIPP gdyż oparto jej na nieweryfikowanych  ankietach otrzymanych od prowadzących stacje paliw.

Podstawowym błędem popełnianym przy określaniu wysokości marż jest brak jakichkolwiek wyliczeń. Z publikowanych materiałów dotyczących marż wynika, że łączona jest cała infrastruktura stacji paliw zamiast wyodrębnienia samego obrotu paliwami. Mówi się o obrocie paliwami a sięga do całych kompleksów handlowo – usługowych w składzie których jest też stacja paliw. A to są dwa różne przypadki. Mówiąc o godnej marży na paliwach należy analizować przychody ze sprzedaży paliw i porównywać je z kosztami tejże sprzedaży paliw. Co innego jest analizowanie rentowności stacji paliw gdzie bierze się pod uwagę wszystko co jest na stacji, wszystkie przychody (z kawą, kiełbaskami, olejami, automatami do gry i inne)  i porównuje z kosztami całej stacji a nawet całego kompleksu handlowo – usługowego.

Dobrze się stało, że PIPP zleciła wykonanie analizy i wyliczenie niezbędnej marzy na paliwach niezależnemu podmiotowi zagranicznemu. Mam nadzieję że opracowanie będzie poprawnie i fachowo sporządzone.
Zanim ten materiał zostanie nam przekazany chcę zaprezentować reasumpcję zawartą w opracowaniu sporządzonym na dokładnej analizie ekonomicznej. Może to  być wzorem dla wszystkich wyżej cytowanych organizacji sporządzających raporty i analizy.

Na uwagę zasługuje poniższa tabela, w której dokonano porównania wolumenu sprzedaży paliw i kosztu jednostkowego:

Z zamieszczonych danych wynika, że jednostkowy koszt sprzedaży paliw przypadający na każdy litr uzależniony jest od kosztów eksploatacji stacji oraz od wolumenu sprzedaży paliw o czym wszyscy zapominają wypowiadając się w  przedmiocie wysokości marż detalicznych na paliwach. W oparciu o informacje dotyczące: wartości sprzedaży detalicznej paliw, cen detalicznych paliw oraz ilości stacji paliw w Polsce studentka obliczyła, że średnia dobowa sprzedaż paliw w 2012roku na przeciętnej stacji wynosiła 4.852 litry a w miesiącu 145.560 litrów. Gdy taki wolumen sprzedaży był realizowany przez stację paliw to tylko na pokrycie kosztów jej funkcjonowania niezbędna jest marża w wysokości 35 groszy (51.620 złotych : 145.560 litrów).

Największa sprzedaż realizowana jest na stacjach koncernowych oraz zlokalizowanych przy autostradach w MOP-ch (miejscach obsługi podróżnych). Takie stacje mogą funkcjonować już przy marży 25 gr/litr. Większość stacji niezrzeszonych wykazuje jednak sprzedaż poniżej 3.000 litrów paliwa na dobę.
Stacja sprzedająca tylko 2.600 litrów paliwa/dobę aby pokryć swoje koszty musi realizować marżę na poziomie 65 gr/litr. Wynika stąd wniosek, że przetrwanie  małych stacji jest najbardziej zagrożone. Zasady ekonomi są bezwzględne i w sytuacji gdy urządzenia dystrybucyjne paliw są wykorzystane zaledwie w 20% to nie można liczyć na utrzymanie się na rynku.

Z cytowanego opracowania jednoznacznie wynika także to, że nie można  w sposób odpowiedzialny określać poziom marży detalicznej niezbędnej na pokrycie kosztów sprzedaży paliw w oderwaniu od wielkości sprzedaży.

W IV Debacie dla właścicieli stacji paliw PIPP przedstawiała jednostkowy koszt prowadzenia stacji wynoszący od 31 do 38 gr/litr przyjmując założenie, że średnia sprzedaż dobowa wynosi 6.600 litrów przy czym podany wolumen średniej sprzedaży został zawyżony co najmniej o 30 procent! Wynika to z porównania publikowanych danych statystycznych zakresie ilości paliw w sprzedaży detalicznej oraz ilości funkcjonujących w danym okresie stacji paliw. Najwyższa sprzedaż jest realizowana na stacjach sieciowych. Np. OLREN podaje, że w 2012r. średnia sprzedaż na ich stacji wynosiła 9.000 litrów i w następnych latach zamierzają zwiększyć sprzedaż dobową na stacji do 12.000 litrów.

Na podkreślenie zasługuje przedstawione rozgraniczenie niezbędnej marży na pokrycie kosztów sprzedaży paliw w różnych przedziałach wolumenów sprzedaży paliw. I jak do tej pory, jest to najlepsze opracowanie jakie na temat wysokości niezbędnych marż na paliwie natrafiłem. Dla stacji, która sprzedaje dobowo 2.600 litrów paliwa na pokrycie kosztów niezbędna jest marża w wysokości 65gr/litr natomiast dla stacji, która sprzedaje 6600 litrów paliwa niezbędna jest marża w wysokości 29 gr/litr. Wydaje się, że o tej elementarnej zasadzie jednostkowego kosztu w rachunku ekonomicznym jakby wszyscy „prorocy” od właściwej marży zapomnieli.

Podane wartości marż choć są poprawnie (rachunkowo) wyliczone to w rzeczywistości nie są właściwe! Kolejnym błędem powielanym przez wszystkich, na co uwagę zwróciła studentka, jest obciążenie marży realizowanej na sprzedaży paliw podatkiem VAT!  Jeżeli w obrocie paliwami płynnymi realizujemy marżę w wysokości 30gr/litr (np. zakup paliwa w cenie netto 4,35 zł/litr i sprzedaż w cenie netto 4,65zł/litr tj. 5,72 brutto – cena na dystrybutorze) to z różnicy ceny, którą określamy „marża” musimy odprowadzić podatek VAT wyliczony według podstawowej stawki 23%. Obowiązująca zasada rozliczeń podatkowych (podatku VAT) obciąża realizowaną marżę 23 procentowym podatkiem, a to oznacza, że z faktycznie otrzymanej marży pozostaje nam tylko 77% jej wartości. 

Porównanie w tabeli:

Jeżeli w dyskusji o marżach przedkłada się informację, że „tylko na pokrycie kosztów sprzedaży paliw potrzebna jest marża w wysokości 30 groszy” to oznacza to, że faktycznie zabiegamy nie o 30 gr/litr tylko o 23gr/litr.  Warto o tym pamiętać bo jest to istotny błąd merytoryczny powielany we wszystkich dyskusjach dotyczących marż. Dla jasności przypomnę, że w przypadku działalności handlowej, marża jest różnicą pomiędzy ceną sprzedaży towaru (netto) a ceną jego zakupu (netto).

We wszystkich raportach traktujących o marżach pomijana jest sprawa zysku a to właśnie zysk jest celem prowadzenia działalności gospodarczej. Domagając się godnej marży na paliwach wskazane jest połączenie kosztów obrotu paliwami z odpowiednim zyskiem jaki powinien być realizowany, choćby na poziomie zapewniającym odzyskanie zainwestowanego kapitału.

Główną przyczyną tego, ze marże są zaniżane, jest nieprawidłowe działanie Orlenu oraz tolerujący taki stan UOKiK. Orlen, państwowa firma wprawdzie nie jest monopolistą ale zajmuje dominującą pozycję na rynku. Wszystkie pozostałe podmioty produkujące i importujące paliwo oraz sprzedawcy w detalu kierują się wyznaczanymi przez Orlen parametrami cenowymi. Takie są prawa rynku i nikt tego nie zmieni. UOKiK ignoruje wnioski składane przez PIPP oraz indywidualne podmioty skarżące się na Orlen. Od co najmniej dwóch lat ten urząd obserwuje sytuację i zbiera informacje.. nic z tego nie wynika. Ja to rozumie: urząd podlega temu samemu rządowi, co Orlen.

Działania Orlenu w mojej ocenie są nie etyczne, niemoralne biznesowo i niegodne firmy która predysponuje do miana firmy nr 1 w Europie. Reasumując należy stwierdzić, że rząd kłamie mówiąc że wspiera małe firmy. Opisana sytuacja świadczy o tym, że swoimi firmami (Orlen) i instytucjami (UOKiK) rząd likwiduje firmy. Już są gminy w których nie funkcjonuje ani jedna stacja paliw.

Nasuwa się tez pytanie: po co są programy rozwoju przedsiębiorczości? Rozwoju społecznego miast i gmin? Bezpieczeństwa energetycznego? W Orlenie nie rządzi ekonomia: w tej firmie na pierwszym miejscu jest polityka. Jako przykład podam, że na jednej z 20 baz hurtowych ORLENU, tej która jest na Podkarpaciu jako jedynej w kraju nie stosowano opustów regionalnych. Na zarzuty dyskryminacji regionu odpowiadano, że to wynika z kosztów,.. jakich nie podawano. Od kilku miesięcy po nagonce polityków wprowadzono opusty.. okazało się że jednak można. 

W sprawie marż pozostaje tylko taka droga. UOKiK nam nie pomoże. Niewiele trzeba zrobić aby unormować sytuację na rynku. Wystarczy przecież aby Orlen przyjął zasadę, że ceny na jego stacjach zawierają określony poziom marży w stosunku do jego cen hurtowych. Wystarczy jedno zdanie w wewnętrznym zarządzeniu uprawnionej osoby. I tylko tyle … a może aż tyle?

Zakup   sprzedaż   rozliczenie
Cena netto towaru  5.000   7.000  marża   2.000
VAT 23%   1.150     1.610  VAT do zapłaty 460
   Sprawdzenie: 2000 x 23% = 460