Sprzedaż AdBlue w Polsce w całym 2010 roku szacowana jest na około 50 tys. ton. Według ekspertów rynek ten będzie się dalej rozwijał, dzięki wprowadzaniu na terenie Unii Europejskiej coraz ostrzejszych norm EURO dotyczących emisji szkodliwych substancji w samochodach. Póki co największymi odbiorcami AdBlue są firmy transportowe, gdyż to właśnie samochody ciężarowe, aby spełniać wymagania narzucone przez wspólnotę muszą być wyposażone w instalację SCR. W najbliższych latach technologia ta ma być spopularyzowana również w samochodach osobowych z silnikiem diesla. Konsekwencją tego będzie niewątpliwie dalszy rozwój polskiego rynku AdBlue, większa liczba stacji na których można kupić preparat, a także większe zapotrzebowanie na płyn. Właśnie z myślą o przyszłości polskie firmy chemiczne decydują się na inwestycje z w instalacje do produkcji 32,5 proc. roztworu mocznika. Jednak sama instalacja i uruchomienie produkcji nie gwarantuje sukcesu. Sprzedaż preparatu pod nieznaną na świecie marka – mimo zachowania spełnienia najwyższych norm jakości – nie gwarantuje wysokiej sprzedaży roztworu mocznika. Aby osiągnąć sukces finansowy i zainteresować produktem stacje paliw oraz odbiorców w firmach transportowych trzeba sprzedawać preparat pod nazwą znaną w całej Europie, czyli AdBlue. Nie każdy roztwór mocznika można jednak sprzedawać pod tą nazwą. Aby móc legalnie produkować i sprzedawać AdBlue wymagane jest uzyskanie certyfikatu nadawane go przez organizację VDA – Verband der Automobilindustrie.
Ostatnio na dołączenie do grona producentów AdBlue zdecydowały się Zakłady Chemiczne Police, które do tej pory produkowały 32,5 proc. roztwór mocznika pod nazwą Distarpol. – Licencja VDA nie wpływa na sam proces produkcji AdBlue. Licencja i marka AdBlue jest nijako potwierdzeniem, iż Zakłady Chemiczne "Police" S.A. są gwarantem spełnienia najwyższych norm jakościowych, a te w AdBlue są najważniejsze, gdyż nawet najmniejsze uchybienie może wpływać negatywnie na prace katalizatorów – Michał Kosobucki, Kierownik Działu Sprzedaży Chemikaliów z Zakładów Chemicznych "Police" S.A. – Police sam produkt jako Distarpol sprzedawały od roku 2006. Marka AdBlue jest jednak dużo lepiej rozpowszechniona na rynku, więc Police zdecydowały o dołączeniu do tego zaszczytnego grona. Być producentem AdBlue to znaczy produkować najwyższej jakości produkt – dodaje przedstawiciel firmy.
Długu droga do VDA
– Zakłady Chemiczne "Police" S.A. rozpoczęły starania o uzyskanie licencji na używanie marki AdBlue w lipcu 2009r. Po długotrwałym procesie zbioru potrzebnej dokumentacji oraz przygotowań do audytu został on przeprowadzony w grudniu 2009 r. – mówi Michał Kosobucki. – Podczas prowadzonego audytu sprawdzono poszczególne etapów produkcji AdBlue. Firma VDA potwierdziła tym samym iż produkowane przez Police AdBlue spełnia wszystkie najwyższe parametry i może być stosowane pod tą właśnie marką – dodaje przedstawiciel firmy.
– AdBlue jest tylko finalnym produktem w procesie produkcji mocznika oraz wody demineralizowanej. Mocznik do produkcji AdBlue jest bardzo czystym kryształem bez dodatków środków powlekających tak jak jest to w przypadku tego samego produktu czyli mocznika nawozowego – wyjaśnia ekspert.
W sumie cały proces, od złożenia aplikacji do firmy VDA dysponującej prawami do używania marki AdBlue, do końcowego etapu, czyli podpisania umowy licencyjnej trwał 10 miesięcy. – Najważniejsze elementy tego procesu to audyt, sprawdzian jakości produktu oraz podpisanie umowy na używanie marki. Poświęcony czas został wynagrodzony certyfikatem, licencją, a tym samym większą pewnością naszych klientów – podsumowuje Michał Kosobucki.
Ambitne plany Polic
Zakłady Chemiczne "Police" po uzyskaniu certyfikaty VDA nie planują jednak osiąść na laurach. Spółka planuje cały czas rozwijać produkcję AdBlue. – Nominalna zdolność produkcyjna instalacji AdBlue w Policach wynosi ok. 75 tys. ton rocznie i planuje się zwiększenie tej mocy w ciągu najbliższych dwóch-trzech lat do 120 tys. ton rocznie. Rozwój ten uzależniony jest także od tempa rozwoju rynku AdBlue m. In. w Polsce – mówi Michał Kosobucki.
Obecnie zdecydowana większość preparatu produkowanego w zachodniopomorskich zakładach trafia na rynki zagraniczne. – Około 30 proc. produktu trafia na rynek polski – mówi Kierownik Działu Sprzedaży Chemikaliów z Zakładów Chemicznych "Police" S.A. – Jeśli jednak porównamy gospodarkę niemiecką i polską oraz ludność obu krajów i zestawimy ją z 10 razy większym rynkiem AdBlue, możemy przewidywać, iż polski rynek AdBlue będzie się bardzo dynamicznie rozwijał w najbliższych latach, co napawa nas optymizmem – przewiduje Michał Kosobucki. – Kalkulując na chwilę obecną, poprzez swoich dystrybutorów, Police posiadają między 30 a 40 proc. udziału rynkowego – ocenia ekspert.
Umacniane pozycji na rynku z pewnością zależeć będzie m.in. od jakości preparatu nie tylko w trakcie produkcji, ale również w trakcie całego łańcucha dostaw AdBlue. – Police na rynku polskim współpracują z czołowymi firmami dystrybucyjnymi i właśnie to nasi dystrybutorzy kontrolują dostawy – mówi przedstawiciel Zakładów. – Z firmami mamy podpisane również sublicencje na używanie marki AdBlue. Duże firmy poprzez swoje doświadczenie gwarantują iż produkt z Polic utrzyma swą wysoką jakość nawet na końcu łańcucha logistycznego – podsumowuje Michał Kosobucki.
