Choć w ostatnich dniach na europejskim rynku średnich destylatów widoczne były spadki cen, sytuacja po stronie podaży nadal pozostaje napięta. Ograniczone dostawy z Bliskiego Wschodu, utrudnienia w transporcie przez Cieśninę Ormuz oraz niskie poziomy zapasów sprawiają, że fundamenty rynku wciąż są kruche.

Spadki cen poprawiły nastroje, ale nie sytuację podażową
W ostatnim tygodniu europejski rynek średnich destylatów, obejmujących przede wszystkim olej napędowy i paliwo lotnicze, odnotował spadki cen. Jak wskazuje UNIMOT, tendencja ta wynikała głównie z pierwszych sygnałów deeskalacji napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie oraz postępów w rozmowach dotyczących zawieszenia broni między Iranem a Stanami Zjednoczonymi.
Zdaniem Adama Sikorskiego, prezesa zarządu UNIMOT, poprawa nastrojów rynkowych nie oznacza jednak realnej poprawy fundamentów rynku.
LIDERZY RYNKU – DOSTAWCY DLA STACJI PALIW – RAPORT 2026
> kliknij, aby zapoznać się z BEZPŁATNYM pełnym wydaniem <
– Pomimo poprawy nastrojów rynkowych fundamenty rynku pozostają napięte. Fizyczna podaż surowców z regionu Bliskiego Wschodu nadal jest ograniczona, a ruch tankowców przez Cieśninę Ormuz utrzymuje się na poziomach istotnie niższych niż przed kryzysem – wskazuje Adam Sikorski, prezes zarządu UNIMOT.
Jak dodaje, w efekcie dostępność paliw w Europie pozostaje ograniczona, a poziomy zapasów należą do najniższych od czasu pandemii COVID-19.
Import diesla do Europy wyraźnie niższy niż miesiąc wcześniej
Z danych przytoczonych przez spółkę wynika, że import oleju napędowego do Europy w kwietniu szacowany jest na 3,33 mln ton. Dla porównania, w marcu było to 5,04 mln ton.
Obecnie najnowsze dostawy z Bliskiego Wschodu pochodzą głównie z portów nad Morzem Czerwonym w Arabii Saudyjskiej. To właśnie one stanowią dziś jedną z nielicznych realnych opcji eksportowych, podczas gdy przepływy przez Cieśninę Ormuz nadal pozostają ograniczone.
UNIMOT zwraca uwagę, że choć tymczasowe zawieszenie broni daje nadzieję na wzrost dostaw z regionu Zatoki Perskiej, ruch przez Ormuz wciąż nie wrócił do poziomów sprzed konfliktu i nic nie wskazuje na to, by miało to nastąpić szybko.
USA zwiększają dostawy, ale nie wypełniają całej luki
Większe dostawy do Europy napływają ze Stanów Zjednoczonych. W kwietniu ich wolumen wynosi 972 tys. ton, wobec 966 tys. ton w marcu. Wszystko wskazuje też na to, że może on osiągnąć lub nawet przekroczyć poziom 1,25 mln ton z lutego.
Mimo to, jak ocenia UNIMOT, Stany Zjednoczone nie są w stanie w pełni zrekompensować spadku dostaw z Bliskiego Wschodu. Luka podażowa względem tradycyjnych kierunków dostaw z tego regionu nadal wynosi około 1 mln ton.
Choć USA pozostają ważnym dostawcą dla Europy dzięki wysokiej samowystarczalności surowcowej, wolumeny eksportowe utrzymują się jedynie w pobliżu średnich historycznych. Dodatkowo również rynek amerykański notuje spadek zapasów przy utrzymującym się wysokim poziomie eksportu.
Szczególnie trudna sytuacja na rynku paliwa lotniczego
Według Adama Sikorskiego najbardziej wrażliwym segmentem rynku pozostaje obecnie paliwo lotnicze.
– Szczególnie wrażliwym segmentem rynku pozostaje paliwo lotnicze, którego zapasy w Europie utrzymują się na krytycznie niskim poziomie. Wysoka zależność od importu oraz brak stabilnych dostaw zwiększają podatność tego segmentu na zakłócenia logistyczne – zaznacza prezes UNIMOT.
Potwierdzają to również dane magazynowe. Zapasy paliwa lotniczego spadły o kolejne 7,6 proc. do poziomu 597 tys. ton, osiągając najniższy poziom od marca 2023 roku. To jednocześnie wynik o 29,4 proc. niższy niż rok wcześniej oraz o 31,3 proc. poniżej średniej pięcioletniej.
Zapasy diesla w ARA także wyraźnie niższe
Presję na rynku potwierdzają również dane dotyczące zapasów oleju napędowego w hubie ARA, obejmującym Amsterdam, Rotterdam i Antwerpię. W tygodniu kończącym się 16 kwietnia zapasy spadły tam o 6,8 proc. do poziomu 1,95 mln ton, według danych Insights Global.
To wynik o 9,6 proc. niższy rok do roku, co pokazuje, że mimo spadków cen rynek nadal funkcjonuje przy ograniczonym buforze bezpieczeństwa.
Problemy pogłębiają przestoje rafinerii i mniejszy eksport z Azji
Na sytuację podażową wpływają nie tylko zakłócenia logistyczne, ale również ograniczenia po stronie produkcji. Jak wskazuje UNIMOT, odbudowę produkcji paliw spowalniają niedobór odpowiednich gatunków ropy naftowej, a także planowane i nieplanowane przestoje rafinerii na świecie.
Dodatkowym czynnikiem pozostaje polityka krajów azjatyckich, w tym Chin i Indii, które ograniczają eksport diesla, koncentrując się na zabezpieczeniu własnych rynków krajowych.
Rynek pozostanie zmienny
W ocenie spółki w krótkim terminie należy oczekiwać utrzymania wysokiej zmienności cen. Kluczowe znaczenie będą miały dalszy rozwój sytuacji geopolitycznej, ewentualne zakłócenia logistyczne oraz sytuacja w rafineriach.
Choć ceny średnich destylatów w Europie spadły, ograniczona podaż i niskie zapasy nadal mogą ograniczać potencjał dalszych obniżek.
W średnim okresie kluczowe dla stabilizacji rynku będzie przywrócenie bardziej przewidywalnych przepływów surowców przez Cieśninę Ormuz oraz odbudowa globalnych zapasów paliw.
źródło: Unimot

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.

