Największy wpływ na wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem miały w tym okresie podwyżki cen żywności (o 1,2%), wzrost opłat związanych z transportem (o 0,8%), a także ze zdrowiem (o 0,5%), które podniosły wskaźnik odpowiednio o 0,27 pkt proc., 0,07 pkt proc. i 0,03 pkt proc.
Ceny paliw rosły bardzo szybko. Między lutym i marcem br. paliwa do prywatnych środków transportu stały się droższe o 1,1%. Wyższy przyrost (1,2%) odnotowano tylko w przypadku żywności i napojów bezalkoholowych. Paliwa były natomiast „bezkonkurencyjne” w zestawieniu kwartalnym. W pierwszych trzech miesiącach bieżącego roku były droższe aż o 15,6% niż w 2011 roku.
Efekty są wyraźnie widoczne pod dystrybutorami. Do przełamania psychologicznej bariery 6 zł/l brakuje już kilku groszy, a w przypadku paliw Premium próg jest coraz częściej przekraczany. Z ankiety przeprowadzonej na zlecenie ING Banku Śląskiego wynika, że akceptacja aktualnego poziomu cen przychodzi kierowcom z trudem – 55% z nich zadeklarowało obniżenie częstotliwości korzystania z samochodu. Kolejne 5% ograniczy korzystanie z własnego środka transportu, jeżeli ceny paliw wzrosną o 10%.
Analitycy Ministerstwa Gospodarki oczekują w kwietniu 2012 roku zbliżonego tempa wzrostu cen. W stosunku do marca br. powinny one wzrosnąć o 0,5 proc. W zbliżonym tempie powinny także rosnąc ceny żywności, zaś szybciej – paliw. W ujęciu rocznym wzrost cen w kwietniu 2012 r. powinien wynieść 3,8 proc. Podstawowym źródłem niepewności pozostaje sytuacja na rynku walutowym, a także mające swoje źródło w sytuacji politycznej zawirowania na rynku surowców.
