Zróżnicowane możliwości terminali płatniczych

Udostępnij artykuł

Stacje paliw należą do miejsc, w których najczęściej sięgamy po karty płatnicze. Dlatego gama usług finansowych, jakie są dostępne w tych placówkach, coraz bardziej się poszerza, wraz z wprowadzaniem nowinek technicznych – to wnioski z danych zebranych przez First Data Polska, właściciela marki Polcard, firmy, która obsługuje prawie połowę rynku terminali płatniczych w Polsce.

W 2011 r. terminale Polcard na stacjach paliw zarejestrowały ponad 75,4 tys. transakcji. W supermarketach wprawdzie było ich niemal dwa razy więcej (ponad 140 tys.). mimo to łączna suma transakcji wyniosła aż 9,67 mld zł, czyli niemal tyle, ile terminale Polcard zarejestrowały w supermarketach (9,81 mld zł). Oznacza to, że to właśnie stacje paliw są miejscami, w których dokonujemy jednych z największych – pod względem kwot – zakupów. By uświadomić sobie skalę tego zjawiska, wystarczy spojrzeć na statystyki np. branży hotelarskiej , która generuje wielokrotnie mniejszą liczbę transakcji i kilkukrotnie mniejsze obroty (tylko 2 mld zł) niż stacje paliw.

– Polacy oswoili się z płaceniem kartą na stacjach, dlatego dostawcy chcąc wykorzystać siłę tego przyzwyczajenia, proponują im dodatkowe usługi płatnicze. Dalszy rozwój płatności na stacjach polegać będzie nie tylko na zwiększaniu udziału kart w wartości obrotu, ale też w udostępnianiu nowych usług. Dlatego dziś za pomocą karty debetowej lub kredytowej na wielu stacjach paliw można skorzystać z całej gamy usług, takich jak wypłaty gotówki z kasy,  czy rozliczenia w obcych walutach. Właściciele stacji dbają o to, by oferować swoim klientom najnowsze rozwiązania, sprawiając, że płatności bezgotówkowe stają się jeszcze bardziej przyjazne konsumentom – wyjaśnia Janusz Diemko, prezes First Data Polska, właściciela marki Polcard.

Z punktu widzenia klientów najbardziej irytujące są kolejki przy kasach. Część osób reguluje płatności za paliwo, inne oczekują na możliwość zapłaty za niewielkie przekąski lub napoje. Nowoczesne systemy płatnicze są w stanie radykalnie skrócić czas realizacji transakcji o niewielkich wartościach. Rozwiązaniem są płatności zbliżeniowe. – Aby przyspieszyć i usprawnić obsługę klienta na stacji warto udostępnić płatności bezstykowe. Umożliwiają one posiadaczowi karty szybkie i bezpieczne dokonywanie płatności, bez konieczności umieszczania karty w terminalu, a przy transakcjach poniżej 50 zł nie jest wymagane potwierdzenie kodem PIN. Taka forma dokonywania płatności znacznie skraca czas dokonywania zakupu przy jednoczesnym zachowaniu najwyższego poziomu bezpieczeństwa – podkreśla Marek Paradowski, prezes eService S.A.

Płatności bezdotykowe szybko zyskują w Polsce popularność co potwierdza badanie przeprowadzone przez First Data Polska w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Polsce, Australii i wybranych rynkach Bliskiego Wschodu. – Z badania wynika, że Polska przoduje na tle Europy w obszarze płatności zbliżeniowych i zainteresowania jakie wzbudza ta forma płatności wśród konsumentów. Aż 57%  Polaków deklaruje chęć używania kart zbliżeniowych, w Niemczech jedynie 31% badanych chciałoby skorzystać z tej technologii, jeszcze mniej są nią zainteresowani mieszkańcy Wielkiej Brytanii (26%). Aż 70% pytanych w Polsce rozważyłoby używanie karty zbliżeniowej, gdyby przynajmniej 4 na 10 punktów handlowo-usługowych je honorowało. Co ciekawe, konsumenci wskazują, że najchętniej będą płacić zbliżeniowo w sklepach spożywczych i na stacjach benzynowych. Pomimo, że płatność zbliżeniowa powyżej 50 zł wymaga wpisania kodu PIN, to jednak sam fakt braku konieczności podawania karty sprzedawcy, a jedynie zbliżenie jej do czytnika wpływa na szybszą realizację płatności – dodaje Janusz Diemko.

Na wielu obszarach wiejskich poważnym problemem wciąż pozostaje ograniczona liczba bankomatów. Oczywiście stację benzynową można wyposażyć w bankomat, który zwykle skutecznie przyciąga klientów na stację, jednak to propozycja dla największych, sieciowych obiektów. Niedogodności związane z utrudnionymi wypłatami gotówki są w stanie ograniczyć nowoczesne terminale płatnicze.  – Usługa cash back, pozwala na wypłatę gotówki przy okazji dokonywania płatności kartą. Daje możliwość wypłacenia kwoty do 200 zł podczas transakcji sprzedaży przy użyciu kart płatniczej – wyjaśnia prezes eService S.A.

Usługa została wprowadzona do Polski kilka lat temu. Cieszy się jednak ograniczoną popularnością, mimo że liczba punktów z cash back (ponad 42 tys. w 2011 r.) znacząco przewyższa liczbę bankomatów (ponad 17 tys.) . – Jednym z powodów relatywnie niskiej popularności usługi cash back jest niewielka świadomość jej istnienia wśród konsumentów oraz siła przyzwyczajenia do pobierania gotówki z bankomatów. Dla popularyzacji tej usługi potrzeba działań edukacyjnych i większej promocji. Dla przykładu w Wielkiej Brytanii kasjerzy sieci Tesco każdorazowo pytają płacących klientów o chęć skorzystania z możliwości wypłaty gotówki z kasy. Dzięki aktywności obsługi sklepowej usługa tak dobrze zaadaptowała się wśród Brytyjczyków – zaznacza Janusz Diemko, prezes First Data Polska.

Podczas tegorocznych finałów Mistrzostw Europy w piłce nożnej do Polski zawita wielu zmotoryzowanych turystów. Kryzys nauczył wszystkich uważnego oglądania rachunków oraz szukania oszczędności. Płacenie kartą za granicą jest wygodne, jednak obarczone sporym prawdopodobieństwem zwiększenia ostatecznego obciążenia konta z powodu różnic kursowych. Problem rozwiązuje usługa płatnicza Dynamic Currency Conversion, popularnie znana jako DCC. To możliwość uregulowania rachunku w walucie karty.

– Dzięki DCC klient stacji benzynowej, który przyjechał np. z Wielkiej Brytanii do Polski na mecze EURO 2012 może zapłacić za paliwo i zakupy w funtach, a nie w złotych. Jej atutem jest brak dodatkowych opłat za przewalutowanie. Usługa DCC jest dostępna dla posiadaczy kart rozliczanych w najpopularniejszych walutach takich jak dolary, euro lub funty oraz korony norweskie, szwedzkie i duńskie – wymienia Janusz Diemko.
Najważniejszą zaletą DCC jest ustalenie kursu wymiany waluty w chwili dokonywania transakcji, co sprawia, że płacący widzi kwotę, jaką zostanie obciążony jego rachunek. – Wiedząc o dostępności DCC zagraniczny klient z pewnością chętniej ponownie skorzysta z usług stacji. Wprowadzenie DCC to dla stacji także możliwość obniżenia kosztów transakcji, ponieważ eService nalicza mniejsze prowizje od transakcji w walucie karty. Specjalnie z myślą o aktualnych potrzebach rynku eService udostępnia swoim klientom największy na rynku pakiet obsługiwanych walut, w tym wszystkie waluty europejskie. Zwłaszcza w okresie zbliżającego się Euro 2012 i zwiększającego się ruchu turystycznego może być to dla stacji prosty sposób na obniżenie kosztów – zauważa Marek Paradowski, prezes eService S.A.

Akceptacja usługi DCC jest powszechna na stacjach położonych przy zachodniej granicy Polski. Nieprzypadkowo. – Grono klientów tych stacji stanowią obywatele Niemiec, a w wielu przypadkach nawet 97% dokonywanych przez nich transakcji kartami jest rozliczanych w euro a nie w złotówkach. Tak fenomenalny wynik był możliwy przede wszystkim dzięki działaniom pracowników obsługi stacji i co najważniejsze, pełnej świadomości właścicieli stacji z korzyści, jakie niesie dla nich usługa DCC. Klienci są zadowoleni, bo w momencie zapłaty wiedzą, jaka jest wysokość rachunku i unikają kosztu przewalutowania,  a właściciel stacji zyskuje dodatkowy przychód dzięki dużo niższej prowizji z tytułu realizacji transakcji rozliczonej automatycznie w walucie karty a nie w złotówkach – podkreśla prezes First Data Polska.

Kolejnym rozwiązaniem, które stacje powinny wprowadzić do swojej oferty, jest sprzedaż doładowań telefonów komórkowych. – Możliwość nabycia kodów prepaid cieszy się bardzo dużą popularnością wśród konsumentów
i stanowi cenne źródło dodatkowego dochodu dla stacji. Jest to skuteczny sposób na przyciągnięcie nowych klientów, którzy przy okazji doładowania zrobią zakupy na stacji. eService oferuje uzupełnienie stanu konta telefonów wszystkich polskich sieci komórkowych: Orange, Plus, TakTak T-Mobile, Heyah, Play fresh – mówi Marek Paradowski prezes eService S.A.

– Z eService można doładować konto telefonu komórkowego zdalnie, podając sprzedawcy numer telefonu i kwotę doładowania oraz bezpośrednio przez użytkownika wprowadzając do telefonu kod wydrukowany z terminala. Klient ma zatem możliwość dokonania doładowania w dogodnym dla siebie czasie i miejscu, może także przekazać kod doładowania innej osobie. W przypadku doładowań online konto telefonu może być zasilone zdalnie, bez jego fizycznej obecności w trakcie transakcji doładowania – dodaje Marek Paradowski.

Transakcje doładowań realizowane są w bezpieczny sposób, a każda transakcja potwierdzana jest wydrukiem z terminala. Aplikacja do obsługi sprzedaży doładowań jest intuicyjna i prosta w obsłudze, co sprawia, że sama transakcja trwa kilka sekund, a jej przeprowadzenie nie wymaga żadnych dodatkowych umiejętności ze strony sprzedawcy.

Kolejną usługą, która sprawdza się na stacjach paliw jest możliwość powiązania płatności kartowej z konkretnym klientem czy produktem, za który nastąpiła zapłata. Oferowany przez eService tytuł płatności daje możliwość umieszczenia na wydruku z terminala dowolnej informacji w postaci kodu alfanumerycznego, np. numeru abonenta czy numeru rejestracyjnego, co pozwala na jego dopasowanie do konkretnej transakcji. Terminale eService wspierają również akceptację kart flotowych UTA. Rodzaj produktów, za który może zapłacić klient zależy od umowy klienta z wydawcą kart.

Pęd technologiczny w obszarze płatności przyspiesza. Tempo pojawiania się innowacji rośnie wraz z nowymi technologiami mobilnymi, instrumentami płatniczymi i rozwiązaniami po stronie akceptacji, które sprawiają że płatności są coraz bardziej przyjazne konsumentom. Obecnie nasza infrastruktura płatnicza znajduje się w światowej czołówce pod względem dostępności najnowszych rozwiązań, a Polacy znacznie chętniej sięgają po innowacyjne rozwiązania płatnicze niż ich zachodni sąsiedzi. –  Dobre przyjęcie kart zbliżeniowych w Polsce to dopiero początek szerszego procesu zmian. Następnym obszarem, w którym pojawi się kolejna fala innowacji są płatności mobilne. To rozwiązanie kluczowe dla niedalekiej przyszłości transakcji bezgotówkowych. Umożliwia ono regulowanie rachunków przy pomocy telefonu komórkowego – urządzenia, które praktycznie każdy nosi w kieszeni – podsumowuje Janusz Diemko, prezes First Data Polska.