Kolejnym efektem ma być ukrócenie sprzedaży alkoholu w miejscach, których głównym celem działalności nie jest sprzedaż tego rodzaju produktów.
Przeciwnicy projektu przypominają, że zainteresowani zakupem alkoholu bez trudu znajdą go w innych miejscach – super- i hipermarketach oraz mniejszych sklepach.
Jest też wielce prawdopodobne, że zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw wymusi podniesienie cen detalicznych paliw. Piwo jest drugą najważniejszą pozycją w koszyku zakupowym klientów stacyjnych sklepów – w 2011 roku miało 18,8% udziału.
Przeciwnicy projektu przypominają, że w innych krajach nie zaobserwowano związku między faktem sprzedaży alkoholu na stacjach paliw oraz liczbą pijanych kierowców.
Senatorowie podjęli inicjatywę ustawodawczą w tej sprawie. Dodajmy, że nie jest to pierwsze działanie w celu ograniczenia sprzedaży alkoholu na stacjach.
