“Dziki Zachód na stacji w Krajniku Dolnym”

Udostępnij artykuł

– Pojazdy wjechały na teren stacji przez prywatną posesję naszego szefa – mówi dla portalu Chojna24.pl jeden z pracowników spółki Setpol. Sam Stefan Tarnowski znajduje się w biurze stacji, nie ma zamiaru z niego wychodzić, twierdzi, że zablokowany został sygnał jego telefonu. – Przed przyjazdem ciężarówek, wzmocniono ochronę, zamaskowani ochroniarze zrobili blokadę z aut oraz zostali wyposażeni w tarcze i pałki. Jeden z pracowników stacji Setpol informował policjantów, że teren przez który chcą przejechać samochody to teren prywatny, pojawiły się dwa kolejne radiowozy. Policjanci jednak tylko się przyglądają i nie reagują. Pojawiły się również inne samochody oznaczone logiem Apexim AB – czytamy Chojna24.pl.

Przeczytaj także: Właściciel stacji powinien przemyśleć zagrożenia

– Złożyłem zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa: groźby karalne, naruszenie miru domowego, zabór mienia – wylicza na łamach Gazety Wyborczej mec. Wojciech Szóstak, prawnik Setpolu. – Bezczynność policji jest niezrozumiała. Ktoś wtargnął do zakładu i zajmuje go w sposób bezprawny. A funkcjonariusze ograniczyli się tylko do wylegitymowania tych mężczyzn. Nie przesłuchali ich, nie zabezpieczyli nagrań z monitoringu – czytamy. Na stacji w Krajniku Dolnym przeprowadzono w niedzielę wypompowywanie paliwa ze stacji do cystern Apexim AB. – Wygląda na to, że na teren wjechały dwie puste cysterny. Sytuacją w Krajniku Dolnym zainteresował się radny Rafał Skrzypek oraz Janusz Babiarz, którzy byli na miejscu.

Sytuacja na stacji Setpol zaostrzyła się w nocy z 20 na 21 kwietnia 2013 r., gdy w nocy pojawiło się tam kilkunastu uzbrojonych mężczyzn.  Byli to ochroniarze wynajęci przez właściciela terenu – firmę Apexim AB. Konflikt z dzierżawcą, firmą Setpol, trwa od kilku miesięcy. Sprawą interesują się media polskie i zagraniczne, gdyż z uwagi na położenie stacji w pobliżu granicy, jej klientami często są zachodni sąsiedzi.
Obiekt został zakupiony w 2012 roku przez firmę Apexim AB od gminy za 22 mln zł. Nowy właściciel kilkakrotnie wypowiadał umowę dzierżawy Setpolowi. Ta jednak – zgodnie z umową zawartą z gminą – ma prawo tam prowadzić działalność do lutego 2015 r.