Umacniający się od początku 2013 r. (o ponad 5,5%) kurs dolara amerykańskiego w ujemny sposób wpłynął na działalność operacyjną oraz przeszacowanie wartości zadłużenia Grupy Kapitałowej Lotos w przeważającej części denominowanego właśnie w tej walucie.
Dodatkowo warto zaznaczyć, że po pierwszych dwóch miesiącach br. konsumpcja paliw motorowych w Polsce spadła o 6,9% (7,6% benzyny; 5,6% olej napędowy), co wynika przede wszystkim z rozwoju „szarej strefy”, której udział wg Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego szacowany jest na 6-7% (dla oleju napędowego) oraz w części ze spowolnienia gospodarczego.
– Na rynek naftowy zawsze duży wpływ miała sezonowość, a pierwsze kwartały z reguły charakteryzowały się niższą sprzedażą wynikającą z ograniczonego popytu – wyjaśnia Paweł Olechnowicz, prezes Grupy Lotos S.A. – Do tego 29 marca rozpoczęliśmy planowany postój remontowy gdańskiej rafinerii, a jego wpływ na działalność firmy był odczuwalny już silnie w pierwszym kwartale. W marcu sprzedaliśmy mniej produktów, z których część trafiła do zbiorników, jako zapas, po to by realizować sprzedaż na określonym poziomie w kwietniu, już w trakcie postoju.
10 maja rafineria w Gdańsku wznawia przerób i produkcję. Poza pracami remontowymi, przeprowadzonymi w ramach postoju Lotos zrealizował m.in. szereg inwestycji zwiększających moce przerobowe poszczególnych instalacji oraz obniżających koszty operacyjne, co jeszcze bardziej zoptymalizuje pracę rafinerii i pozytywnie wpłynie na sprzedaż produktów w kolejnych kwartałach br.
Lotos zakończył kwartał wynikiem operacyjnym i netto na poziomie -25,6 i -147,3 mln zł.
