PKS zlikwidował stację paliw we Włocławku

Udostępnij artykuł

– Miała jednopłaszczowy zbiornik na paliwo, a takie, zgodnie z aktualnymi przepisami, mogą być używane tylko do końca roku – mówi Andrzej Wasielewski z zarządu KPTS. – Poza tym, nie jest nam już potrzebna. Mamy kartę flotową, dzięki której nasze autobusy mogą tankować paliwo na stacjach Orlenu w Polsce i za granicą – można przeczytać w ddwloclawek.pl. 

KPTS potrzebuje pieniędzy. Jednocześnie szuka oszczędności i liczy na wzmocnienie firmowej kasy kwotami ze sprzedaży nieruchomości. Nie jest to łatwe. Na utwardzony plac przy ul. Rysiej nie ma chętnych. – Cały czas trwają prace nad określeniem majątku, który jest nam zbędny – mówi Andrzej Wasielewski. Likwidacja stacji oznacza zwolnienia kilkuosobowej obsługi, ale Andrzej Wasielewski zastrzega, że w firmie zwolnień grupowych nie będzie.

>>> Przeczytaj także: Stacje paliw – sprzedaż detaliczna: Raport 2013

Radny województwa Stanisław Pawlak (SLD) zwraca uwagę, że nie wiadomo, w jakiej sytuacji finansowej jest KPTS. – Uważam, że w bardzo trudnej, bo dotąd nie poznaliśmy bilansu za ubiegły rok – mówi. Zarząd o finansach nie chce mówić, zasłaniając się tajemnicą handlową. Pawlak podkreśla, że spółka od ponad roku nie ma swojego logo. Na włocławskiej siedzibie nadal widnieje napis  "PKS Włocławek".

– Kiedy marszałek przejmował PKS-y, miała powstać firma konkurencyjna i samofinansująca się. Nic takiego nie nastąpiło – mówi radny Stanisław Pawlak. Radny SLD zapowiada, że na najbliższej sesji sejmiku wystąpi do marszałka o przedstawienie informacji o sytuacji finansowej KPTS.