Według serwisu zielonka2014.pl, od samego początku pomysł lokalizacji stacji paliw w projektowanym szlaku drogi wojewódzkiej nr 631 i jej przecięciu z drogą nr 634 był pomysłem absurdalnym, łamiącym wszelkie reguły, prawdopodobnie także prawne.
Dobrze pamiętam jak były burmistrz Zielonki pan Adam Łossan mocno protestował, ba udało się dzięki Jego stanowczości zablokować budową na prawie dwa lata. Niestety decyzje zapadły w innym ośrodku decyzyjnym i burmistrz Zielonki "przegrał". Stacja paliw została wybudowana, a wszyscy wtajemniczeni mówili, że na kilka lat bo w momencie rozpoczęcia realizacji przez Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich budowy drugiego śladu jezdni dwupasmowej od Warszawy Rembertowa do Zielonki dr.w nr 631 stacja zostanie zlikwidowana, a właściciel otrzyma dziesiątki milionów odszkodowania.
>>> Przeczytaj także: Stacje paliw – sprzedaż detaliczna: Raport 2013
Stacja paliw oficjalnie 24 czerwca br. została zamknięta, a sprawa zainteresowały się media. Czy to możliwe by była to przemyślana decyzja budowy, a następnie likwidacja za, którą zapłacą podatnicy milionowe odszkodowanie ? Kto odpowiada za decyzję zezwolenia na budowę stacji paliw w tym miejscu?. – Myślę, że sprawa ta prędzej czy później będzie miała swój finał. Pamiętam, że w 2010 roku jak niosła wieść gminna konsekwencja byłego burmistrza Zielonki pana Adama Łossana w egzekwowaniu prawa, w związku z lokalizacją ww.stacji paliw miała również inny podtekst. Zielonka nagle mimo obietnic nie otrzymała dotacji 9 milionów złotych na modernizację Szkoły nr 2 bo komuś prawdopodobnie w tej sprawie ( stacji paliw) bardzo przeszkadzał upór burmistrza Zielonki….. ?! O sprawie słynnej stacji paliw na pewno jeszcze usłyszymy./pw/ – czytamy w portalu zielonka2014.pl
