Pasymska stacja paliw była własnością koncernu Orlen. Jej kierownikiem był Marek Gawdziński. — Stację zamknęliśmy pod koniec grudnia — mówi.
Powodem zamknięcia było niedostosowanie do obowiązujących przepisów. W tej sprawie kilkukrotnie interweniował burmistrz, pisząc do Ministerstwa Gospodarki. W odpowiedzi czytamy, że przedłużenie okresu przejściowego nie jest możliwe, gdyż i tak ministerstwo wydłużyło go o 17 lat.
— Chcieliśmy modernizować stację, ale z wyliczeń Orlenu jasno wynikało, że to się nie będzie opłacało — mówi Gawdziński. Takim sposobem Pasym został bez stacji paliw. Jak jednak przekonuje były kierownik mieszkańcy nie powinni się martwić, bo taki stan rzeczy nie potrwa długo. — Od 18 lat pracuję w tej branży i nie zamierzam rezygnować. Postanowiłem otworzyć drugą stację. Powstanie w okolicach gimnazjum. Już mamy ustalone zjazdy z GDDKiA, oraz niezbędne pozwolenia. Prace zakończą się tuż przed lub na początku wakacji. Na nowej stacji poza paliwem będzie można zjeść posiłek i napić się kawy — kwituje.
