Ropa Brent pozostaje pod granicą 100 dolarów. Rynek jest coraz bardziej napięty

Udostępnij artykuł

Notowania ropy Brent ponownie zbliżyły się do poziomu 100 dolarów za baryłkę. Mimo eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie i ograniczeń w eksporcie surowca z regionu cena europejskiego benchmarku nadal pozostaje poniżej tej psychologicznej granicy. Sytuacja na rynku jest jednak napięta, a ryzyko dalszych wzrostów pozostaje wysokie.

tankowanie dystrybutor paliwo benzyna ropa

We wtorek, 8 września, kontrakty terminowe na ropę Brent osiągnęły w ciągu dnia poziom 99,46 dolara za baryłkę, najwyższy od 24 lipca. Następnie notowania nieco się obniżyły. Około południa czasu polskiego Brent kosztowała 98,39 dolara za baryłkę, rosnąc o ponad 1,4 proc.

petrolnet google banner

Amerykańska ropa WTI była w tym samym czasie wyceniana na 93,73 dolara za baryłkę. Wcześniej jej notowania wzrosły do 94,73 dolara.

Konflikt na Bliskim Wschodzie podbija ceny ropy

Jednym z najważniejszych czynników wpływających obecnie na światowy rynek ropy pozostaje sytuacja na Bliskim Wschodzie. Jak informuje Reuters, ceny wzrosły po atakach jemeńskich Huti na obiekty energetyczne w Arabii Saudyjskiej oraz w związku z kolejnymi napięciami dotyczącymi Iranu i Stanów Zjednoczonych.

Dodatkowym źródłem niepewności pozostaje transport przez cieśninę Ormuz. Jest to jeden z najważniejszych szlaków dla światowego handlu ropą i gazem. Ograniczenia w ruchu tankowców zwiększają obawy dotyczące bezpieczeństwa dostaw oraz wpływają na premię za ryzyko uwzględnianą w cenach surowca.

Dlaczego ropa nadal kosztuje mniej niż 100 dolarów?

Pomimo wyraźnych problemów z dostawami z Bliskiego Wschodu Brent nadal nie przekroczyła trwale poziomu 100 dolarów za baryłkę.

Według danych Argus przywoływanych przez Reuters eksport ropy z producentów na Bliskim Wschodzie spadł z około 18 mln baryłek dziennie przed rozpoczęciem konfliktu z Iranem do około 11 mln baryłek obecnie.

Część brakujących dostaw jest jednak kompensowana innymi kanałami. Producenci z Zatoki Perskiej wykorzystują alternatywne porty i trasy transportowe. Jednocześnie rośnie produkcja poza OPEC. Według Rystad Energy Stany Zjednoczone, Kanada i Gujana mogą w tym roku zwiększyć łączne wydobycie o około 1,4 mln baryłek dziennie.

Znaczenie ma również sytuacja po stronie popytu. Szczególnie istotne pozostają Chiny, największy importer ropy na świecie. Kraj dysponuje przy tym dużymi zapasami surowca, co częściowo ogranicza presję na natychmiastowe zakupy na rynku międzynarodowym.

czytaj bezpłatne wydanie baner
raport stacje paliw sprzedaz detaliczna petrolnet

Rynek paliw może pozostawać pod napięciem

Sytuacja na rynku produktów gotowych może być jeszcze trudniejsza niż na rynku samej ropy. Reuters zwraca uwagę między innymi na napiętą sytuację dotyczącą oleju napędowego, wynikającą z ograniczonej dostępności produktów, problemów logistycznych oraz sytuacji w sektorze rafineryjnym.

Oznacza to, że utrzymywanie się Brent poniżej 100 dolarów za baryłkę nie musi automatycznie oznaczać uspokojenia na rynku paliw.

Analitycy pozostają jednocześnie podzieleni w ocenach dalszego kierunku notowań. Morgan Stanley zakłada średnią cenę Brent na poziomie około 100 dolarów za baryłkę w czwartym kwartale 2026 roku. Goldman Sachs wskazuje natomiast na możliwość niższych poziomów pod koniec roku, choć bank podniósł wcześniejsze prognozy.

Najbliższe tygodnie będą więc w dużej mierze zależały od rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie, możliwości utrzymania eksportu z regionu oraz funkcjonowania kluczowych szlaków transportowych.

źródło: Reuters

PETROLNET newsletter banner

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.