Ropa gwałtownie drożeje. Rynek obawia się zakłóceń na kluczowych szlakach

Udostępnij artykuł

Ceny ropy naftowej wyraźnie wzrosły po kolejnej eskalacji napięcia na Bliskim Wschodzie. Rynek ponownie zaczął uwzględniać ryzyko ograniczenia transportu surowca przez cieśninę Ormuz oraz Bab al-Mandab – dwa strategiczne punkty światowego handlu ropą i paliwami.

mapa ormuz petrolnet

Notowania ropy Brent wzrosły o ponad 7 proc., przekraczając poziom 90 dol. za baryłkę. Podobną dynamikę odnotowała amerykańska ropa WTI, której cena zbliżyła się do 85 dol. za baryłkę.

Tak gwałtowna reakcja pokazuje, jak wrażliwy pozostaje rynek na informacje dotyczące bezpieczeństwa dostaw z Bliskiego Wschodu.

Cieśnina Ormuz znów w centrum uwagi

Największe obawy dotyczą cieśniny Ormuz, przez którą transportowana jest znaczna część światowych dostaw ropy i gazu. Według informacji przywoływanych przez „The Wall Street Journal” przepływy ropy przez ten szlak wyraźnie spadły.

Każde dalsze ograniczenie żeglugi mogłoby wpłynąć nie tylko na dostępność surowca, ale także na koszty frachtu, ubezpieczenia tankowców i organizację alternatywnych dostaw.

Rynek reaguje więc nie tylko na faktyczne zakłócenia, ale również na rosnące prawdopodobieństwo ich wystąpienia. W cenach ropy ponownie pojawiła się wysoka premia za ryzyko geopolityczne.

czytaj bezpłatne wydanie baner
SB CS Okladka

Zagrożony także szlak przez Bab al-Mandab

Drugim istotnym punktem jest cieśnina Bab al-Mandab, łącząca Morze Czerwone z Zatoką Adeńską. Szlak ten ma kluczowe znaczenie dla transportu surowców i paliw przez Kanał Sueski.

Problemy na obu trasach jednocześnie mogłyby poważnie ograniczyć możliwości sprawnego zaopatrywania Europy i innych rynków. Część dostaw musiałaby zostać skierowana na dłuższe trasy wokół Afryki, co oznaczałoby wzrost kosztów i wydłużenie czasu transportu.

Z punktu widzenia europejskiego rynku szczególne znaczenie ma dostępność oleju napędowego i paliw lotniczych, których ceny mogą reagować nie tylko na notowania ropy, ale również na sytuację w rafineriach oraz koszty logistyki.

Presja może dotrzeć także na stacje paliw

Sam wzrost cen ropy nie oznacza automatycznie proporcjonalnych podwyżek cen detalicznych. Na ceny paliw wpływają również notowania benzyn i diesla, kurs dolara, koszty importu oraz polityka cenowa producentów i operatorów stacji.

Jeżeli jednak napięcia na Bliskim Wschodzie będą się utrzymywać, presja kosztowa może stopniowo przenosić się na rynek paliw gotowych.

ZAPRASZAMY DO WSPÓŁPRACY – STACJE PALIW – SPRZEDAŻ DETALICZNA. RAPORT 2026
reklama raport

Najbliższe dni pokażą, czy obecny wzrost cen jest przede wszystkim reakcją na ryzyko, czy początkiem dłuższego okresu podwyższonych notowań. Kluczowe będą informacje dotyczące rzeczywistej skali przepływów przez Ormuz i Bab al-Mandab oraz bezpieczeństwa infrastruktury energetycznej w regionie.

źródło: The Wall Street Journal

NEWSLETTER PETROLNET ZAPISZ SIE

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.