Kawa na stacji i jej branding – czy warto?

Udostępnij artykuł

 

 

Kawa na stacji – czy obecnie to konieczność?

Osobiście uważam, że jeżeli ktoś nie ma w ofercie dobrej jakościowo kawy, to robi duży błąd. Jako przysłowiowy kawosz, wiem że kawa uzależnia i czasem musze ją po prostu wypić i do tego nie byle jaką, a dobrą.  Szczególnie w podróży samochodem lub drodze do pracy ważnym jest, by cały czas pozostać uważnym i czujnym. Po prostu nie można sobie pozwolić na zmrużenie oka, do którego obecnie tak zachęca zachodzące o już g. 15 słońce. Dlatego kawa jest też produktem częściowo sezonowym, choć na pewno nie aż tak jak lody czy grille.

Od strony komercyjnej natomiast jest to produkt na którym marża jest bardzo wysoka. Do tego w przypadku odpowiedniego podziału pomiędzy kawę a usługę jej przygotowania, może być ona obwarowana stawką VAT w wysokości jedynie 8%.  Dodatkowo w przeciwieństwie np. do hot dogów jest też produktem, który ma długi termin przydatności do sprzedaży i nie wymaga od obsługi dodatkowej pracy – klient w może się obsłużyć sam korzystając z automatycznego ekspresu, nie denerwując innych klientów czekających w kolejce. Przy odpowiednim zorganizowaniu więc jej sprzedaży jest to czysty zysk. Jak widać sprzedaż kawy czy herbaty ma więc prawie same zalety.

Zalety kubków z własnym nadrukiem – jakie korzyści dzięki temu może osiągnąć właściciel stacji?

Kubek z własnym logo to po prostu kolejny element brandingu jako całości. Pomimo że wszystkie paliwa pochodzą tylko z kilku źródeł, to jednak nikt nie chce ich kupować na stacjach typu „NoName”. Im tez brand jest bardziej rozpoznawalny tym klienci bardziej kojarzą go z jakością, a mniej koncertują się na jak najniższej cenie.

W przypadku stacji benzynowej jej logo na kubku podróżuje z klientem nawet do kliku godzin, lub zabierane jest do biura, gdzie widzą je inni współpracownicy. Nie jest to serwetka, którą w 5 sekund po użyciu wyrzucamy. Klient patrzy na logo przy każdym sięgnięciu po kubek, więc jest to dosyć długa w czasie ekspozycja na branding lub dowolny inny przekaz marketingowy – np. że u nas jakość paliw lub kawa jest najlepsza. Z punktu widzenia właściciela stacji kubka takiego nie należy traktować jako typowej jednorazówki, a jako praktycznie darmowe medium reklamowe, ulotkę którą klient sam roznosi dalej.

Mamy uzdolnionego grafika który potrafi nawet przygotować kubek w 3D i zdarzało się nawet tak, że projektując kubek, stworzyliśmy wersję logo, którą właściciel stacji zaczął stosować w całej oprawie graficznej.

Czy obrandowanie nawiązujące do Świąt i innych okazji może zwiększyć sprzedaż sezonową kawy?

Niekoniecznie, ale kreowanie świątecznej atmosfery na pewno wzbudza miłe uczucia, a przecież każdy kto prowadzi swój biznes chce być miło kojarzony przez klientów, bo w ten sposób gwarantuje sobie ich powrót. Sprzedaż kawy mogą za to zwiększyć tekturowe tacki na klika na kaw wynos oraz różne promocje, bądź też odwrotnie – promocja cenowa kawy dobrze opisana na kubku, może zwiększyć sprzedaż paliwa. Promocję o kawie za 2zł przy zakupie paliwa zobaczą inni pracownicy biura, bo kawa się przemieszcza razem z naszym klientem.

U nas każda najmniejsza partia kubków nawet 1000 szt. może mieć inny nadruk i nie kosztuje to nic extra, więc takie częste zmiany nadruków a więc i promocji czy nawet wzorów okolicznościowych są możliwe. W przypadku innych producentów należy się liczyć każdorazowo z kosztami przygotowania do druku nawet na poziomie rzędu kilku tysięcy zł.

LIDERZY RYNKU – DOSTAWCY DLA STACJI PALIW – RAPORT 2016
ZAWSZE BEZPŁATNY DOSTĘP DO PEŁNEGO WYDANIA
w wersji elektronicznej – kliknij

W jaki sposób skutecznie towarować akcesoria do kawy?

Na pewno najmniej atrakcyjną formą dostaw dla klienta jest zatowarowanie się, szczególnie jeżeli chodzi o tak objętościowy produkt jakim są kubki papierowe. Oczywiście kupienie większej partii towaru pociąga za sobą obniżenie kosztu jednostkowego o jeden lub parę groszy, ale przy cenie kawy w granicach kliku złotych, oszczędność ta zaczyna być wątpliwa. Trzeba się zastanowić czy rzeczywiście warto trzymać na zapleczu 2 palety towaru przez pół roku czy rok by oszczędzić kilkadziesiąt-kilkaset złotych – pomijam tu już zupełnie kwestie płynnościowe. Z kawą i herbatą na wynos związane jest też wiele innych akcesoriów które posiadamy w ofercie, bo czasem trzeba ją przecież posłodzić, pomieszać, dodać wieczko czy tackę na wynos.

Posiadając duże doświadczenie zawsze doradzamy klientom czego i w jakich proporcjach powinni zamówić. To samo tyczy się proporcji różnych pojemności kubków, by np. właściciel stacji nie został potem z polową palety kubków do espresso, która starczy mu na najbliższych 5 lat, bo w Polsce prawie się go nie pije, a jak już się pije to jednak bardzo rzadko na wynos. Najważniejsza dla nas jest długofalowa relacja z klientem z nie sprzedanie mu jak największej ilości towaru.

W jaki sposób dobry dostawca prowadzi logistykę swoich produktów?

My słuchamy naszych klientów i wychodzimy naprzeciw ich oczekiwaniom. Nauczyliśmy się tego współpracując z dużą ilością małych kawiarni, hoteli, cukierni, jak również stacji benzynowych. Wiemy, że nie mają oni magazynów czy dużego zaplecza, gdzie mogą przechowywać nasze produkty przez długi czas.

Dużo korzystniejszą formą dostaw w takich przypadkach są dostawy na żądanie (just in time dlivery) i korzystanie z magazynów dostawcy.

Tu na pewno wyróżniamy się wśród dostawców tego rodzaju produktów, dzięki zdobytemu doświadczeniu w obsłudze gastronomicznych sieci franczyzowych oraz dużemu centrum logistycznego z którego dostarczamy produkty na całą EU. Przykładowo jesteśmy w stanie w ciągu jednego dnia roboczego spakować i dostarczyć do 100 różnych lokali gastronomicznych paczki z zestawami kubków i akcesoriów do kawy. Każda paczka z inną zawartością, bo jeden lokal sprzedaje np. 300 a drugi 1000 kaw miesięcznie. Podobnie jest z stacjami benzynowymi – wszystko zależy od lokalizacji i może być to zarówno 500 jak i 3000 kaw miesięcznie.

Nowym, coraz szerzej stosowanym modelem dostaw przez franczyzodawców z którymi współpracujemy jest też przerzucenie odpowiedzialności za stan produktów bezpośrednio na poszczególne placówki, które same składają okresowe zamówienia bezpośrednio do dostawcy. Nie tylko odciąża to centralę, ale też i przyspiesza dostawy, co np. w krytycznym momencie braku towaru w placówce, powoduje dwukrotnie krótszą przerwę w sprzedaży. W takim modelu współpracujemy nie tylko z sieciami franczyzowymi w gastronomii, ale również i z placówkami bankowymi.

Nie staramy się koncentrować tylko na największych odbiorcach i dużych partiach towaru, pomijając tych niedużych i małe zamówienia. Dzięki takiemu podejściu jesteśmy w stanie zaoferować taką samą jakość usług i elastyczność zarówno dużym sieciom jak i pojedynczym placówkom. Myślę że takie podejście czyni nas zupełnie wyjątkowymi.

www.rainbowcups.eu

Wywiadu redakcji udzielił Tomasz Szebesta z firmy Rainbow cups.
Wywiad ukazał się w listopadowo-grudniowym wydaniu
miesięcznika "Stacja Benzynowa & Convenience Store"