Konsumpcja oleju napędowego po I kwartale 2014 wzrosła o 2 proc. w stosunku do I kwartału 2013. Tym samym trend spadkowy w konsumpcji paliwa do silników Diesla został zatrzymany, a prognozy gospodarcze na kolejne kwartały 2014 roku zapowiadają dalsze zwiększanie sprzedaży. Wiele zależy oczywiście od tego, jak na wprowadzone w końcówce zeszłego roku przepisy i zapowiedzi nowych sankcji zareaguje szara strefa. Dodatkowo coraz skuteczniejsze kontrole służb skarbowych oraz kampania medialna ujawniająca rozmiary i skutki działania szarej strefy powinny tą nielegalna działalność zredukować.
Dostawy rynkowe oleju napędowego wzrosły o 56 tys. m3. To wprawdzie niewiele, ale krok w dobrym kierunku. Wzrósł też oficjalny import, co świadczy o powrocie pewnej liczby przedsiębiorców na drogę uczciwości prawnej. Import uzupełniający wyniósł 8 proc. całości dostaw i był o 2 proc. wyższy niż przed rokiem. Oficjalne zapotrzebowanie krajowe na olej napędowy wyniosło nieco ponad 3 mln m3.
Spadek oficjalnego popytu na benzyny silnikowe, w stosunku do 3 miesięcy 2013, wyniósł 4 proc. Wzrósł za to oficjalny import benzyn i to o 29 proc., i w konsumpcji krajowej stanowił 15 proc. przy 11 proc. w I kwartale roku 2013.
Znacznie wzrosła krajowa sprzedaż gazu płynnego LPG, a szczególnie autogazu. To paliwo alternatywne dla benzyn silnikowych i stąd, miedzy innymi, słaby wynik sprzedaży benzyn. Zapotrzebowanie na LPG było o 9 proc. większe niż przed rokiem i wyniosło ponad 1 mln m3. Rynek autogazu był w omawianym okresie porównywalny z rynkiem benzyn silnikowych podczas, gdy w I kwartale 2013 stanowił 82 proc. tego rynku. Gaz płynny LPG w znakomitej większości pochodzi z importu. Po I kwartale 2014 udział importu w zaopatrzeniu rynku wyniósł 88 proc.
W stosunku do poprzednich kwartałów osłabł nieco rozwój rynku paliwa lotniczego JET. W I kwartale 2014 zużyto w kraju o 3 proc. mniej tego paliwa niż przed rokiem. Zmniejszeniu uległy też dostawy z zagranicy, choć i do tej pory były wolumenowo niewielkie. Dostawy na krajowy rynek, mimo że ten w ostatnim roku mocno się rozwinął, są nadal dużo mniejsze niż sprzedaż tego paliwa realizowana przez rafinerie poza Polskę.
Wyjątkowo łagodna zima w I kwartale 2014 nie sprzyjała zakupom paliw opałowych. Rynek lekkiego oleju opałowego zmalał o 27 proc. w stosunku do sprzedaży z I kwartału 2013. I choć nieco wzrosły zakupy z importu, to i tak ten kierunek dostaw stanowił tylko 9 proc. zaopatrzenia dla odbiorców.
W nieco mniejszym stopniu zmalał popyt na ciężki olej opałowy. Spadek rynku został oszacowany na 2 proc. i można powiedzieć, że zdecydowana większość potrzeb krajowych została zaspokojona przez rodzimych producentów, a uzyskane w produkcji nadwyżki wysłano tradycyjnie za granicę.
Ogółem konsumpcja 6 głównych gatunków paliw (BS, ON, LPG, LOO, JET i COO) była na prawie identycznym poziomie, jak w I kwartale 2013 roku. Import paliw zaspokajał potrzeby krajowe na poziomie 24 proc. czyli o 2 punkty procentowe wyżej, niż w tym samym okresie 2013.
