Moya w Arabii Saudyjskiej

[SPECJALNIE DLA NAS!] Mamy przyjemność kolejny raz rozmawiać z Filipem Puchalskim, dyrektorem operacyjnym Moya, członkiem zarządu Anwim. Jednak okoliczności tego wywiadu są nieco inne niż zwykle. Złapaliśmy Filipa Puchalskiego na Półwyspie Arabskim, gdzie aktualnie przebywa. Czy oznacza to, że Anwim prowadzi rozmowy biznesowe z szejkami naftowymi?
Specjalnie dla portalu Petrolnet, wprost z Arabii Saudyjskiej – Filip Puchalski, dyrektor ds. operacyjnych sieci Moya, członek zarządu Anwim.
Redakcja: Panie Filipie, dzieli nas ponad 5 tys. kilometrów. Znajduje się Pan w Arabii Saudyjskiej. Czy oznacza to kolejne obszary dywersyfikacji zaopatrzenia Anwim w paliwa?

Filip Puchalski: (Śmiech). Nie, tym razem powód jest zupełnie inny, choć być może któregoś dnia zawitamy do Arabii Saudyjskiej także w celach biznesowych. Dzisiaj jestem tu w zupełnie innej roli. Jak zapewne Pan pamięta, w ramach naszych działań marketingowych jesteśmy partnerem parku rozrywki Energylandia. Mamy tam swoją strefę, która obrandowana jest niebiesko-czerwonymi barwami Moya. Oprócz tego jesteśmy sponsorem także Energylandia Rally Team – zespołu rajdów terenowych, którego kierowcami są właściciel parku rozrywki – Marek Goczał i jego brat, Michał. Panowie wspaniale rozwijają swoje umiejętności – notują coraz lepsze wyniki w krajowych rajdach. Przyszedł zatem czas na debiut w Rajdzie Dakar – jednym z najtrudniejszych, najbardziej wymagających wydarzeń tego typu, który co roku przyciąga śmiałków gotowych w spiekocie, pyle i piasku rywalizować między sobą. W tym roku impreza ta odbywa się w Arabii Saudyjskiej. Logotyp Moya nie tylko widoczny jest na dwóch pojazdach zespołu. Jako partnerzy otrzymaliśmy także możliwość towarzyszenia teamowi podczas tych zmagań, z czego bardzo chętnie skorzystaliśmy.

Dla mnie to również okazja do poznania bliżej rodziny Goczałów, ponieważ razem z nami są Agata, małżonka Marka oraz ich szesnastoletni syn, Eryk, niezwykle utalentowany kierowca, który ma za sobą sukcesy w motorsporcie, a przed sobą wielką przyszłość rajdową. Korzyści z tej współpracy dla naszej sieci są oczywiste – jesteśmy obecni na największym rajdzie na świecie, wspieramy naprawdę zgrany zespół, który tworzą także niezwykle doświadczeni piloci rajdowi, dakarowe legendy – Rafał Marton i Szymon Gospodarczyk, którzy są dla nas wszystkich pilotami po tym rajdzie.

Od początku rajdu Dakar zespoły Energylandia Rally Teamu sprawują się naprawdę świetnie. Zarówno w oficjalnych przekazach jak i kuluarach mówi się o nich, że są sensacją rajdu. To umiejętności i pasja kierowców, ale i ogromne doświadczenie pilotów naszych załóg, dają nam każdego dnia powody do dumy.

Podczas rajdu zadebiutował Pan zupełnie w nowej roli…

To prawda. Jestem pasjonatem sportu od dziecka, także motorsportu. Obecność tutaj to spełnienie moich marzeń, jestem bardzo szczęśliwy, że tu jestem. Klimat całej imprezy jest absolutnie niepowtarzalny. Wyjątkowe emocje, wspaniała rywalizacja, a w tym wszystkim nieprawdopodobna wręcz życzliwość. Zarówno organizatorów, gospodarzy, jak i konkurujących ekip. Pogoda jest bezlitosna – w dzień ostre słońce – niewyobrażalna spiekota. Wieczorem zaś przejmujący chłód. A my wiecznie w pyle i piasku – codziennie przemierzamy wraz z uczestnikami setki kilometrów. W każdej godzinie, którą spędzamy razem z członkami naszego zespołu czuć motto Energylandii, czyli Rodzinnego Parku Rozrywki. Rodzina to tutaj słowo klucz. Historia, wartości jakie prezentuje rodzina Goczałów i nieschodzący z twarzy uśmiech, niezwykle mi imponują. Czujemy chemię, a to dla takiej współpracy jest najważniejsze.

Tymi emocjami chcieliśmy podzielić się z naszymi klientami, fanami i przyjaciółmi, dlatego tworzymy materiały wideo z codziennych zmagań na rajdzie. Zatem, można powiedzieć, że faktycznie zadebiutowałem w roli nie tylko reportera, ale także operatora kamery. Zachęcam wszystkich do śledzenia naszych relacji na kanale Moya TV na portalu YouTube!

Materiały faktycznie są ciekawe, wszyscy możemy nieco poczuć ten klimat. Jednak rajd wkrótce się skończy i nastąpi powrót do rzeczywistości. Jakie Państwo macie plany rozwojowe na ten rok?

To prawda, choć przed nami jeszcze tydzień rywalizacji. Ubiegły rok był dla nas bardzo pomyślny pomimo pandemii. Udało nam się zrealizować wszystkie plany zarówno jeżeli chodzi o przychody, jak i rozwój sieci stacji paliw. Jeszcze przed końcem roku przekroczyliśmy liczbę 300 obiektów Moya. W 2021 roku nie zamierzamy zwalniać tempa – do końca roku planujemy zwiększyć liczebność sieci do 370 obiektów a w 2024 roku chcemy mieć w naszej sieci 500 stacji. Obecnie kontynuujemy wdrażanie samoobsługowych stacji eMila, zakupionych od BM Reflex.

Spodziewamy się, że ten rok będzie jednak spokojniejszy i stabilniejszy od poprzedniego. Mamy nadzieję, że dzięki szczepionkom pandemia będzie powoli wygasać, a my, podobnie jak cały rynek paliw, będziemy mogli spokojnie budować sprzedaż zarówno paliw, jak i produktów pozapaliwowych. Z pewnością czeka nas ciekawy czas.

Dziękujemy za rozmowę i życzymy powodzenia na trasach rajdowych!

Dziękuję i do zobaczenia w Polsce!

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.