Nie spodziewam się, aby taki scenariusz był możliwy do urzeczywistnienia szczgólnie w aktualnej sytuacji, gdy deficyt budżetu państwa sięga kilkudziesięciu mld zł, a ceny ropy na światowych giełdach rosną z dnia na dzień. Poza tym pokaźne wpływy uzyskane z podatków naliczanych od sprzedaży paliw stanowią bardzo istotną pozycję w państwowej kasie. Paradoksalnie obniżenie stawek podatkowych na paliwa wcale nie musiałoby spowodować drastycznego ograniczenia wpływów zasilających budżet państwa.
Niższe ceny paliw zachęcają do dokonywania większych zakupów, które przekładają się także na zwiększenie środków zasilających budżet państwa. Obserwując reakcje rynku na wprowadzenie podwyżek cen paliw łatwo można zauważyć, że zawsze powodują one ograniczenie sprzedaży tego surowca zarówno na rynku detalicznym jak i hurtowym. Tracą na tym nie tylko producenci oraz dystrybutorzy paliw, uszczerbku doznaje także budżet państwa, gdzie trafiają mniejsze wpływy pochodzące z podatków.
Z taką sytuacją będziemy mieli do czynienia, jeśli ceny paliw wzrosną powyżej 5 zł za litr. Już opłaty na poziomie 5 zł/l skutecznie odstraszają kierowców – taka sytuacja miała miejsce w styczniu br. Spadek sprzedaży paliw skłonił koncerny paliwowe do obniżenia cen. Z tego powodu jestem przekonany, że większość spółek z sektora paliwowego w przypadku ograniczenia obciążeń podatkowych wprowadziłaby także obniżkę cen paliw, aby zachęcić klientów do tankowania ich paliwa.
W Polsce do pierwszej poważnej podwyżki cen paliw doszło w 2005 roku, wówczas ceny paliw przekroczyły pułap 4 zł za litr. Po chwilowym szoku klienci szybko zaakceptowali nową sytuację. Stały i utrzymujący się na wysokim poziomie udział podatków w cenie paliw powoduje, że opłaty za jego zakup dokonywane przez kierowców nie są bezpośrednio uzależnione od zmian cen ropy naftowej.
Łączny udział podatków w cenie oleju napędowego wynosi ok. 46 proc., natomiast benzyny aż 53 proc., co oznacza, że ponad 50 proc. ceny 1 litra paliwa trafia do budżetu państwa. Koszt wytworzenia 1 litra paliwa w rafinerii wynosi 1,9-1,7 zł. Na cenę benzyny w Polsce składają sie nastepujące czynniki: koszt zakupu przez hurtownika (42 proc.), marża dystrybucyjna stacji benzynowej (5 proc.), akcyza (32 proc.), VAT (23 proc.)
i opłata paliwowa (2 proc.).
Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku cen oleju napędowego, gdzie 49 proc. ceny końcowej stanowią koszty zakupu surowca przez rafinerię. Kolejne 5 proc. pochłania marża dystrybucyjna, do tego należy doliczyć podatki pośrednie naliczane, jak w przypadku benzyny. Dla porównania w Stanach Zjednoczonych podatki zawarte w cenie stanowią maksymalnie 1/4 ceny paliwa.
