Odpowiedzialność na stacji paliw

Udostępnij artykuł

 

 

Można tym samym uniknąć niemiłych konsekwencji finansowych ewentualnych zaniedbań.

Co do zasady za wszelkie szkody, które klient poniesie na stacji paliw w ten czy inny sposób, odpowiedzialność poniesie właściciel. Z jednej strony powstaje więc zagrożenie strat pieniężnych na skutek odpowiedzialności cywilnej, z drugiej zaś utrata dobrego imienia prowadzonej działalności.

Właściciel stacji powinien stworzyć klientom bezpieczne warunki korzystania z usług oferowanych w danym obiekcie. Dotyczy to zarówno samego budynku stacji, wraz ze wszystkimi urządzeniami, jak i budynków przyległych oraz terenu, na którym się znajdują. Jeżeli więc w związku z niedochowaniem jakiegoś obowiązku powstała szkoda, należy liczyć się z tym, iż trzeba będzie ponieść tego konsekwencje.

Taka odpowiedzialność może wynikać zarówno z zawinionego działania przedsiębiorcy, ale również z tzw. odpowiedzialności na zasadzie ryzyka. Ostatnia wynika z samego faktu prowadzenia działalności gospodarczej i nie jest bezpośrednio wywołana działaniem właściciela firmy. Inną formą jest także odpowiedzialność w wyborze, która polega na odpowiedzialności przedsiębiorcy za osoby, którym powierzył wykonanie określonych prac.

Wyczerpujące wyliczenie wszystkich zdarzeń, które mogą skutkować konsekwencjami cywilnymi, jest właściwie niemożliwe. Ważne jest więc, aby zabezpieczyć się przed ewentualnymi roszczeniami klientów i osób trzecich, dotkniętych w ten czy inny sposób naszym biznesem. Rekomendowanym rozwiązaniem są ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. Na skutek zawartej umowy to nie przedsiębiorca ponosi koszt odpowiedzialności a ubezpieczyciel.

Pamiętać jednak należy, iż umowy ubezpieczeniowe należą do bardzo skomplikowanych. Nie zawsze bowiem tańsza polisa jest najlepsza. Często wyłączone są spod jej obowiązywania różne zdarzenia, co zmniejsza ryzyko ubezpieczyciela, zwiększa natomiast ryzyko ubezpieczonego. Tak więc oprócz ceny warto dogłębnie przeanalizować zakres zdarzeń objętych ubezpieczeniem oraz wysokość tzw. franszyzy redukcyjnej, czyli wartości, do której ubezpieczyciel nie odpowiada. Przy bardziej skomplikowanych rozwiązaniach lub większej ilości ubezpieczeń warto skonsultować się ze specjalistą np. brokerem ubezpieczeniowym.

(Tekst publikujemy dzięki uprzejmości Anwim, właściciela sieci Moya)

Autorem artykułu jest Maksymilian Graś.
Tekstu ukazał się na łamach majowego wydania
miesięcznika "Stacja Benzynowa & Convenience Store"

 

 

STACJA BENZYNOWA & CONVENIENCE STORE 
– ZAWSZE BEZPŁATNY DOSTĘP DO PEŁNEGO WYDANIA 
– link do aktualnego numeru