Na stacjach sprzedają się głównie oleje w małych opakowaniach (najpopularniejsze są te 1-litrowe), przeznaczone na dolewkę, zazwyczaj wykonywaną na miejscu. Chociaż oleje wciąż są pozycją obowiązkową w asortymencie przystacyjnego sklepu, nie powinny w nim zajmować wiele miejsca. Sklep powinien być zaopatrzony w podstawowe rodzaje olejów, idealnie z różnych półek cenowych – aby dostępny był olej droższy i jego tańszy odpowiednik.
Trzeba również pamiętać, że o wiele lepiej sprzedają się oleje mineralne i półsyntetyczne, przeznaczone do starszych samochodów, bądź samochodów z większym przebiegiem, od olejów syntetycznych, dedykowanych do samochodów nowych, które najczęściej są serwisowane w ASO. Nie warto magazynować zbyt dużych ilości towaru w stosunku do osiąganego obrotu, tworzyć niepotrzebnych, zajmujących dużo miejsca zapasów. Należy natomiast przeszkolić załogę stacji z wiedzy, do jakiego silnika lać można poszczególne oleje, tak aby mogli oni doradzić klientom, którzy często sami nie wiedzą, który olej wybrać.
Sens oferowania w sprzedaży olejów innych niż samochodowe zależy przede wszystkim od lokalizacji stacji. Obiekty na terenach wiejskich bądź w mniejszych miasteczkach mogą pokusić się o ofertę olejów do maszyn rolniczych, budowlanych i ogrodniczych – stacje paliw są bowiem często najbliższym miejscem, gdzie takie oleje mogą nabyć. Generalnie jednak należy pamiętać, że zwykły olej kupowany jest na stacjach coraz rzadziej, tym bardziej zatem olej specjalistyczny będzie produktem niszowym, a zakup jego większej ilości okaże się zupełnie niepotrzebnym zamrożeniem kapitału, który właściwiej byłoby ulokować w asortyment szybciej rotujący.
Artykuł ukazał się w kwietniowym numerze miesięcznika "Stacja Benzynowa & Convenience Store".
>> Zapoznaj się z najnowszym wydaniem "Stacja Benzynowa & Convenience Store" – kliknij
Autorem artykułu jest Paweł Ciężkowski.
