"Rada Nadzorcza PKN Orlen na posiedzeniu w dniu 24 września 2014 roku powołała Pana Igora Ostachowicza na stanowisko Członka Zarządu PKN Orlen. Nowy Członek Zarządu został powołany na wniosek Ministra Skarbu Państwa na podstawie § 9 ust. 1 pkt 3 Statutu Spółki. Pan Igor Ostachowicz obejmie funkcję Członka Zarządu ds. korporacyjnych i komunikacji i będzie odpowiedzialny za działania w zakresie komunikacji korporacyjnej, sprawy „public affairs”, w tym związane z obecnością Koncernu na rynkach zagranicznych, pozyskiwanie funduszy rozwojowych, w tym funduszy unijnych, a także za kwestie związane z bezpieczeństwem energetycznym." – brzmiało oświadczenie wydane przez koncern 24 września br.
Decyzja ta zaowocowała licznymi, w szczególności negatywnymi, komentarzami ze strony polityków i dziennikarzy. Ministerstwu Skarbu Państwa zarzucono, że decyzja o nominacji Ostachowicza ma charakter przede wszystkim polityczny, w przeciwnym razie nie zostałby zatrudniony w spółce skarbu państwa ze względu na brak odpowiednich kompetencji. MSP broniło się przed tymi oskarżeniami, argumentując, że były sekretarz stanu w KPRM i jego kompetencje, odpowiadają powadze i obowiązkom związanym z piastowaniem powierzonej funkcji. Wygląda na to, że linia obrony MSP nie była wystarczająco przekonująca i medialna burza nie została wyciszona. W związku z tym już dwa dni później PKN Orlen wydał kolejny, równie zdumiewający komunikat. Zawierał informację o dobrowolnej rezygnacji Ostachowicza z powierzonego mu stanowiska.
"PKN Orlen informuje, że 26 września 2014 roku Pan Igor Ostachowicz, Członek Zarządu PKN Orlen złożył oświadczenie o rezygnacji z dniem dzisiejszym z pełnienia funkcji Członka Zarządu Spółki, podając jako powód troskę o interes spółki publicznej PKN Orlen w związku z kontrowersjami jakie wywołała jego nominacja. Rezygnacja Pana Igora Ostachowicza nie rodzi skutków finansowych." – możemy przeczytać w komunikacie zamieszczonym na oficjalnej stronie PKN Orlen.
